Świat nadprzyrodzony w dramatach różnych epok.

Legendy, mity, opowieści fantastyczne funkcjonują dziś głównie jako źródło poznania wierzeń i obyczajów naszych przodków. Traktujemy je z przymrużeniem oka, ponieważ są dla nas niewiarygodne. Jednak ich bohaterowie, a w szczególności duchy, upiory i wampiry są żywe do dziś. Znajdziemy je w literaturze, kinematografii, a nawet w życiu codziennym. Były, są i będą wśród nas, mimo iż tak naprawdę nie istnieją. Dlaczego? Być może dlatego, że od najdawniejszych lat człowiek wierzył w sny, duchy i zjawy. Wierzył w istnienie świata metafizycznego. Postacie z zaświatów przedstawiały ludzkie wyrzuty sumienia, myśli, marzenia. Uosabiały one wiele naszych ukrytych pragnień. Także sny i wizje odgrywały wielką rolę w życiu ludzkim na przestrzeni epok. Były to zabiegi, których celem było przestrzegać i upominać człowieka lub przepowiadać przyszłość.

Drugim powodem może być wiara w to, że skoro istnieje jeszcze inny poziom, to istnieje też nadzieję na lepsze, inne jutro. Ten drugi świat i jego mieszkańcy są doskonalsi, silniejsi, nieśmiertelni. Posiadają władzę nad ludzkim duchem i ciałem, mądrość i wiedzę. Jak został przedstawiony ten nadprzyrodzony świat w literaturze?

Przedstawię kilka różnych przykładów literackich, w których świat nadprzyrodzony nie tylko istnieje, ale przede wszystkim spełnia różne funkcje.

W czasach starożytnych ludzie przekonani byli, że zarówno oni sami, jak i cały świat ma nadprzyrodzone pochodzenie. Ziemię zaludniały wielkie ilości istot boskich czy półboskich. Praktycznie wszędzie można było spotkać się z magicznymi zjawiskami, począwszy od zwykłej burzy, a na zaćmieniu Słońca skończywszy. Bogowie, ludzie i świat bardzo mocno od siebie zależeli.

W literaturze średniowiecznej ten drugi świat reprezentował Bóg. Należało żyć tak, aby zasłużyć na udział w tym drugim świecie. Bóg był ważniejszy niż autor dzieła. Stąd większość utworów średniowiecznych to teksty anonimowe, pisane na chwałę bożą. Dzieła średniowieczne poświęcone były w przeważającej większości wskazywaniu człowiekowi, jak żyć, aby żywot ten był miły Bogu i stał się godny rajskiej nagrody. Oczywiście był też kontakt między dwoma światami – poprzez rozmowę z prorokami.

Oświecenie odrzuciło świat pozazmysłowy, nie wierzono w zjawiska nadprzyrodzone, w żadne cuda, ani objawienia - istniał tylko świat przyrodzony .

Renesans przyniósł tezę, że każdy człowiek może być w jakiejś małej cząstce mistykiem, może zbliżyć się do istot pozaziemskich. To poza rozumowe doznanie stanie się faktem, gdy człowiek odrzuci racjonalność i zda się na wolę i intuicję. Nie chodzi tylko o przeżycie czegoś niesamowitego, ale może przede wszystkim o odsłonięcie tych najmroczniejszych miejsc, których istnienia często nawet nie jesteśmy świadomi. Właśnie Szekspir w swoich dramatach przedstawił takie jednostki. Hamlet, Makbet kontaktują się z istotami tego drugiego świata. Duchy i zjawy pomagają pokrzywdzonym lub upominają człowieka, ale są też złe moce, które doprowadzają do obłędu, szaleństwa i niszczą, tak jak zniszczyły Makbeta - tytułowego bohatera dramatu Szekspira.

Trzy czarownice przepowiedziały Makbetowi, że zostanie królem Szkocji. Od tego momentu bohater opierał się tylko na przepowiedniach zjaw. Chorobliwie dążył do obranego celu. Zabił za namową żony obecnego króla i jego sługi. Potem pozbawił życia swojego przyjaciela Banka. Nie odpuścił nawet niewinnemu dziecku i kobiecie. Zbrodnie spowodowały wyrzuty sumienia, Makbet zaczął tracić zmysły. Widział duchy zamordowanych. Zjawy ofiar nie dawały mu spokoju. Mimo, że prześladowały go halucynacje i koszmary, on ciągle brnął do celu. Kolejny raz udał się do czarownic, aby pomogły mu swymi mocami. Znów uwierzył w swoją bezkarność. Jego opętanie żądzą władzy przyniosło mu utratę godności, sięgnął dna upodlenia. Jego żona - Lady Makbet, która popierała męża we wszystkich działaniach, popadła w obłęd i popełniła samobójstwo, na co mąż nie zwrócił nawet uwagi. Zaślepiony Makbet nie analizował przepowiedni. Czarownice tak przepowiadały koniec Makbeta, że ten nie zorientował się, że jego śmierć jest bliska. Makbet został królem, ale jednocześnie stał się mordercą, nie zaznał spokoju. Pokonał sam siebie. Usidlił swoje życie w pułapce podejrzeń, intryg, tajemnic. Zapomniał, że każdy zostaje ukarany za swe niegodne czyny. Makbeta zabił w pojedynku Makduf. Tak skończył szaleniec, który związał się ze złymi mocami, żeby zaspokoić chore ambicje. Należy pamiętać, że nic nie dzieje się poza sprawiedliwością.

W epoce romantyzmu pisarze i poeci wyraźnie akcentowali istnienie i oddziaływanie na ludzkie życie świata pozazmysłowego. Związane to było z odrzuceniem dwóch oświeceniowych koncepcji : realizmu i empiryzmu. Zastąpiono je irracjonalizmem i mistycyzmem. Przyjęto, iż kontakt z Bogiem i duchami jest możliwy dzięki intuicji. Do literatury weszły więc postacie baśniowe i pochodzące z ludowych podań. Zależnie od treści, pełniły różnorodne funkcje . Ukazywały się najczęściej gminowi lub poetom (gdyż to oni posiadali "czucie" i wiarę) albo też w snach bądź obłąkania (Karusia). Siły nadprzyrodzone ingerowały w codzienne życie. To, co znane, okazywało się często niebezpieczne i tajemnicze. Ta ingerencja miała często charakter etyczny – oceniało czyny ludzkie i wprowadzało ład moralny a także wymuszało odpowiedzialność za czyny i wymierzało karę za popełnione zło (m.in. ballady Lilije, Rybka, Świtezianka).

W „Balladach i Romansach” Adama Mickiewicza wydarzenia trudno wyjaśnić w sposób realny i naukowy, trzeba uwierzyć.

„Rybka” to ballada, w której młody Panicz uwiódł Krysię - wiejską dziewczynę. Efektem było nieślubne dziecko. Panicz ożenił się z kobietą równego sobie stanu, a Krysia w rozpaczy rzuciła się w odmęty wody. To można uznać za prawdopodobne wydarzenia, zresztą często tak się zdarzało. Ale od tego momentu wkraczamy w świat nadprzyrodzony. Każdego wieczoru Krysia wyłaniała się z głębin w postaci rybki, przemieniała się w syrenę i karmiła swoje dziecko, które przynosił „wierny sługa”. Pewnego dnia Panicz razem ze swą młodą małżonką wybrali się nad jezioro. Nigdy stamtąd już nie wrócili. Nie pojawiła się też już rybka. Krysia w postaci zjawy wymierzyła karę za niegodziwość, dokonaną przez Panicza. Młodzi państwo zostali zamienieni w głaz, przypominający dwa ludzkie kształty. Sługa widząc głaz, zrozumiał, co się stało… nie było wątpliwości, bo nie ma zbrodni, która może pozostać nie ukarana.

Trochę inaczej została przedstawiona sytuacja w balladzie pełnej grozy i tajemniczości, pt. „Świteź”. Tu od początku mamy do czynienia z tym tzw. drugim światem. Mieszkańcy pobliskiej wioski słyszeli dziwne odgłosami, a wieczorem jakieś zjawy pojawiały się w pobliżu jeziora Świteź. Postanowili sprawdzić, co jest tego przyczyną.. Jezioro poświęcono, następnie przeszukano, zarzucając sieci. Ku wielkiemu zdziwieniu, wyłowili z głębin tajemniczą dziewczynę, która przedstawiła się jako córka Tuhana, legendarnego władcy Świtezi. Panna opowiedziała historię powstania jeziora.

Dawniej na jego miejscu stał gród. Mężczyźni na wezwanie swego wodza Tuhana wyruszyli z odsieczą Mendogowi. W grodzie zostali starcy, kobiety i dzieci. Do grodu przybył ruski oddział i nie zważając, że w grodzie są tylko bezbronni ludzie, zaczęli szturmować bramy osady. Córka Tuhana, wiedząc, że w przypadku wejścia carskich żołnierzy za bramy grodu, grozi im śmierć i pohańbienie, poprosiła Boga, aby pomógł i zesłał mieszkańcom śmierć. Bóg wysłuchał modlitw i zamienił miasto w jezioro a ludzi w kwiaty i zioła. Jednak to nie koniec opowieści. Przecież za niegodne czyny należy się kara. Zadbał o to Bóg. Zioła, były trujące i potruły „ ruską zgraję”. Dziewczyna skończyła opowieść i z powrotem zanurzyła się w głębinach. Wzburzone wody jeziora jeszcze chwilę szalały, by po chwili uciszyć się na wieki. Niegodziwość została ukarana i dla przestrogi wieść o niej został przekazana następnym pokoleniom. Koło zamknęło się.

Kolejny utwór to „Świtezianka”- historia miłości tajemniczej dziewczyny oraz młodego chłopca- strzelca. Chłopiec przysiągł jej wierność i miłość, klnąc się na wszystkie świętości. Jednak, szukając po lesie swej ukochanej, strzelec spotkał piękną nimfę wodną, wyłaniającą się z głębin jeziora. Nimfa niezwykłej urody i dziewiczej piękności skusiła chłopca. Młodzieniec najpierw opierał się, lecz potem uległ i rzucił się w wody jeziora. W nimfie rozpoznał swą ukochaną. Zdradzona dziewczyna wymierzyła karę - duszę strzelca zamieniła w drzewo. Po dziś dzień w świetle księżyca można zobaczyć cienie dwóch postaci. Ukarana dusza młodzieńca ma nigdy nie zastać spokoju, taka jest kara za niedotrzymanie obietnicy.

Chciałabym przedstawić jeszcze jedną balladę, gdzie „ Pani zabija Pana”. Nastrój grozy zbudowany jest za pomocą przyrody. Zabójstwa dokonała żona, która zdradziła męża, który brał udział w długiej kampanii na Rusi. Nawet król nałożył karę na niewierne żony. Aby cudzołóstwo nie wyszło na jaw, postanowiła zabić męża, który wrócił do domu. Ciało pochowała w gaju i na grobie posadziła lilie, zaśpiewała piosenkę – zaklęcie, żeby zbrodnia nigdy nie wyszła na jaw. O swoim czynie opowiedziała pustelnikowi. Ten odesłał ją do domu, tłumacząc, że zbrodnię może wydać tylko jej mąż, a on przecież nie żyje. Jeżeli więc nie ukaże morderczyni mąż, to zabójstwo nigdy nie ujrzy światła dziennego. Mimo tych uspokajających, jakby się wydawało słów, zaczęły Panią dręczyć koszmary – w domu pojawiało się od czasu do czasu widmo męża, które wołała dzieci albo goniło morderczynie po lesie. Braciom męża powiedziała, że ich brat nie wrócił. Uwierzyli jej, ponieważ poszukiwania nie dały rezultatu. Postanowili zaopiekować się bratową. Miała wyjść za mąż za jednego z nich. Nie wiedząc, co zrobić, poszła po radę do pustelnika. Doradził, żeby obydwaj upletli wieńce i powiesili na ołtarzu. Którego wieniec wybierze, ten zostanie jej mężem. Posłuchała rady. Niestety do wybranego wieńca przyznawali się obydwaj bracia. W trakcie kłótni w cerkwi pojawił się duch zmarłego. Przybył wymierzyć karę cudzołożnicy i morderczyni. Na jego polecenie cerkiew wraz z braćmi i Panią zapadło się pod ziemię, a na jej miejscu wyrosły lilie. Zbrodnia została ukarana i to tak , jak przepowiedział pustelni – tylko mąż może ukarać żonę. Ta ballada pokazuje nam, że świat fantastyczny współgrał ze światem rzeczywistym. Pustelnik posiada wiedzę o przyszłości, udzielając rad nie odkrywał do końca wszystkich wiadomości. Wiedział, że nie ma znaczenia kiedy, na pewno kara za zbrodnię dosięgnie każdego, kto ją popełnił….

„Nie- boska komedia” Zygmunta Krasińskiego to dzieło epoki romantyzmu, gdzie wydarzenia rozgrywają się na dwóch płaszczyznach - metafizycznej i historycznej. Zanim poznamy „ludzki” świat i etapy walki rewolucyjnej, przedstawionej w tym dramacie, najpierw mamy możliwość poznania postaci metafizycznych i tajemniczych. Najpierw Anioł Stróż posłał błogosławieństwo i oblubienicę głównemu bohaterowi. Potem przeleciał Chór Złych Duchów, który wypowiedział przekleństwo i posłał „cień nałożnicy”. Pokusę, ta miała za zadanie zwieść Hrabiego Henryka z drogi cnoty. Widać walkę złych i dobrych mocy.

Świat przedstawiony pełen jest ciemności, tajemniczych zjaw, mgieł, pięknych krajobrazów. Akcja niemal zawsze toczyła się późnym wieczorem lub w nocy, strach i napięcie panujące w scenach były niemal namacalne. Podobnie jak w balladach nastrój dopasowany jest do danej sytuacji.

Hrabia Henryk, główny bohater, to poeta. Marzył by tworzyć piękno. Dzięki złym mocom, już w niedługim czasie, jakby się wydawało szczęśliwego małżeństwa, poczuł się niespełniony przy swej kochającej, lecz zwykłej żonie. Wciąż rozmyślał nad sensem swego życia, tęsknił za światem poezji….Pewnej nocy, Hrabia zobaczył zjawę - Dziewicę. Stała się ona uosobienie romantycznej miłości, której nie zaspokajała Żona. Jednocześnie zjawa kojarzyła mu się z Poezja - sferą, która on uważał, że zaniedbał dla przyziemnych spraw, więc to było cudowne uczucie, porzucić zwykłość i codzienność życia. Zjawa miała więc łatwe zadanie. Jako ta trzecia osoba wkroczyła między dwoje ludzi i bardzo szybko rozbiła ich związek, doprowadzając do tragedii rodzinnej. Od tej chwili Henryk był w posiadaniu Dziewicy, obiecał, że będzie należał do niej. Żona, widząc w komnacie zjawę, od razu zauważyła trupią i szatańską naturę zmory. Mąż był tak zaślepiony, że gdy Dziewica zachęcała go do porzucenia domu i rodziny, podążył za nią. Dopiero nad wielką przepaścią bohater zobaczył jak dziewica przeistoczyła się w odrażającego trupa. Złe duchy chciały pchnąć mężczyznę w otchłań i potępić go, jednak w ostatniej chwili uratował go Anioł Stróż. Odpuścił Mężowi grzechy i kazał mu wrócić do domu. Niestety Żona załamana odejściem męża, wpadła w obłęd i niedługo po tym umarła. W przypadku tego utworu złe moce doprowadziły do tragedii rodzinnej. Hrabia za swoją lekkomyślność i niedocenienie tego, co miał, stracił także częściowo syna. Orcio, syn naszego bohatera, od najmłodszych lat przejawiał nadnaturalne zdolności. Często rozmawiał ze zmarła matką, coraz bardziej tracił kontakt z rzeczywistością. Choć syn zginął od zabłąkanej kuli, to Henryk czuł, że stracił go dawno temu, jakby przekleństwo nie opuściło jego domu.

Odmienna rolę pełni świat nadprzyrodzony w „Weselu” Wyspiańskiego. Utwór ten reprezentuje epokę Młodej Polski. Fantastyka spełnia nieco odmienną rolę niż w przedstawionych utworach. Owszem wnosi do akcji dzieła różnorakie niepokoje i komplikacje, ale po, żeby przypomnieć Polakom o narodowych zdradach i dniach chwały. Poprzez postacie fantastyczne, zostały wykazane błędy Polaków w drodze ku wolności. Mieli oni za małą wiarę w zwycięstwo, zbyt mało chęci do walki i nie byli gotowi na ten ruch. Niestety nie byli jeszcze gotowi unieść ciężaru, jakiego przysporzyłoby im powstanie.

Osoby z planu fantastycznego stały się symbolami. Duchy, pojawiające się w II akcie "Osoby dramatu" to zjawy z przeszłości. Są to: Widmo, Stańczyk, Rycerz, Hetman, Upiór i Wernyhora. Zjawy te określały stan wewnętrzny postaci, którym się pojawiły. Widmo pozwoliło Marysi uświadomić sobie, że nie kocha już ona swojego zmarłego narzeczonego, mimo że nadal o nim myślała. Stańczyk ironizował na temat wewnętrznych rozterek Dziennikarza. Rycerz pokazał słabość Poety, jego niezdolność do tworzenia wielkich, budzących narodowego ducha dzieł. Upiór udowodnił, że widmo chłopskiego buntu nadal istnieje. Wernyhora przybył, by wzniecić powstanie, porwać do walki, wydawał rozkazy, od spełnienia których zależeć miała przyszłość ojczyzny. Natomiast Chochoł to symbol uśpienia, marazmu (to on przygrywał do upiornego tańca w zaklętym kole), ale i też odrodzenia (to krzew róży owinięty słomianą pałubą). Poprzez postacie zjaw autor - wielki patriota - pokazał kompleksów cech indywidualnych, osobistych i jednocześnie rozrachunek z nimi, urastający do rangi rozrachunku z postawami o doniosłości społecznej i narodowej. Dzięki światu nadprzyrodzonemu, realistyczny dramat, którego akcja została oparta na autentycznych wydarzeniach, nabrał cech dramatu narodowego, rozszerzając znacznie problematykę, poruszaną w dziele. Za pomocą tego fantastycznego świata autor dokonał ostrej krytyki narodowych mitów i rozrachunku z polskim społeczeństwem, żyjącym pod zaborami.

Zjawy, wampiry i zmory we współczesnym świecie nadal cieszą się ogromną popularnością. Literatura popularna przeżywa prawdziwy rozkwit tego tej tematyki. Ogromną popularność zdobyła saga „Zmierzch” i powstały na jej podstawie film. Wampiry żyją obok ludzi a nawet łączą się rodzinami. Przerażają, zaskakują, ale jednocześnie zachwycają. Przede wszystkim są dobrym materiałem na stworzenie dzieła, które zapadnie w ludzką pamięć. Poza tym straszą odbiorcę, a jak wiadomo człowiek lubi adrenalinę. Ludzi interesują także zjawiska nadprzyrodzone, ponieważ nie występują w prawdziwym świecie. Są nieznane, a człowiek z natury jest ciekawy.

Także funkcja świata duchów, upiorów jest podobna do zjaw z poprzednich epok. Prócz tego, iż mają zachwycić i przerazić, ich głównym celem jest nawrócenie człowieka. Zawsze będą związane z moralizatorstwem. „Straszeni” nimi, będziemy bardziej uważać na to, co mówimy i czynimy, ponieważ zawsze może nas spotkać podobna kara ze strony duchów, jak to działo się w przedstawionych przeze mnie utworach.