Chyba każdy przyzna bezspornie, iż to stwierdzenie jest jak najszczerszą prawdą. Miłość, choć czasem potrafi zaboleć, dostarcza ludziom więcej tych pozytywnych, niż negatywnych doznań.

To uczucie wypiera zdolność racjonalnego myślenia. Ktoś może powiedzieć, że takie działanie wcale nie jest korzystne i po części ma rację. Jednakże, czyż świat w oczach szaleńca nie wydaje się być lepszy, niż dla racjonalisty? Człowiek zakochany potrafi cieszyć się z najmniejszej drobnostki(z rzeczy, na które w innych okolicznościach nie zwróciłaby uwagi): ze śpiewu ptaków, promieni słonecznych, uśmiechu przypadkowo napotkanej osoby... Działa jak pod wpływem zaklęcia, nie przejmując się, co przyniesie jutro; zmienia życie w beztroską zabawę, sprawia, iż cały świat wydaje się być nieważny wobec tak potężnego i pięknego zarazem uczucia, jakim jest miłość.

Zakochanie nie idzie w parze z logicznym myśleniem, uderza do głowy jak alkohol. Człowiek pod wpływem takiego „środka odurzającego” jest po prostu szczęśliwszy, widzi świat takim, jaki on w rzeczywistości wcale nie jest, patrzy na wszystko przez pryzmat swoich uczuć, lecz to pozwala wyrwać się z monotonii szarej codzienności. Miłość przenosi w świat fantazji, w którym wszystko wydaje się być prostsze i lepsze. Pod jej wpływem wielcy romantycy, i nie tylko, tworzyli swoje najznakomitsze dzieła.

Osobę, która kocha cieszą rzeczy, na jakie w innych okolicznościach nie zwróciłaby nawet uwagi. Zaczyna dostrzegać uroki świata przyrody, ma skłonności do psychodeliczności. Każda błahostka, każdy szczegół potrafi wywołać w niej emocje nie do opisania. Rozpiera ją energia, jej duszę wypełnia szczęście, którym pragnie się dzielić z wszystkimi dookoła.

Kiedy ktoś jest zakochany, nie obchodzi go zdanie innych. Żyje chwilą, czerpie z życia całymi garściami i nie martwi się o to, co wydarzy się następnego dnia. Nie ważne jest, czy nazajutrz świat się skończy, czy straci pracę, czy może życie. Liczy się tylko chwila obecna. Wiedzie beztroski żywot w otoczeniu rzeczy, zjawisk i ludzi, które zdają się być bez wad. Zakochany ma tylko nadzieję, że to szczęście nigdy się nie skończy. Wszelkie kłopoty znikają, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Czasem pozostają już tylko miłosne rozterki, które paradoksalnie: mimo iż bolesne, dostarczają nadzwyczaj wiele przyjemności.

Miłość jest cudem. Potrafi przenieść w świat nieznanych dotąd rozkoszy, przywarę zmienić w zaletę. Pozwala dostrzec piękno, niezauważalne dla szarego człowieka. Daje poczucie szczęścia, bezpieczeństwa oraz beztroski. I chociaż czasem miłość doprowadza do szału to jednak warto jest kochać, choćby dla tej pięknej iluzji, jaką ona stwarza.

Natalia®

08listopada20