Pracownik administracji publicznej jest przedstawicielem państwa, realizuje jego obowiązki wobec obywatela. Musi przy tym przyjąć odpowiednią postawę moralno-etyczną, która będzie właściwa ze względu na powagę i godność, zarówno osoby urzędnika, jak i urzędu, instytucji, którą reprezentuje oraz osób trzecich, z którymi styka się pełniąc swoje obowiązki. Etyka jest to dział filozofii, który zajmuje się refleksją o moralności. Przez moralność zaś rozumie się oceny i normy odwołujące się do zachowań aprobowanych lub nie przez daną grupę społeczeństwo lub poszczególne osoby. Celem etyki jest wyciąganie wniosków i uzasadnianie faktów moralnych, z których są interpretowane normy postępowania ludzi. Zespół norm etycznych, które dotyczą i regulują moralność urzędników, to „etyka urzędnicza”. Ma ona doprowadzić do stanu, w którym każde działanie podejmowane przez urzędnika było legalne i moralne, każde inne połączenie przymiotów jego zachowania prowadzi do wadliwych skutków. Pod pojęciem etyki urzędniczej rozumiemy także odrębną dyscyplinę naukową oraz przedmiot edukacji urzędniczej. Jest ona powiązana z innymi etykami zawodowymi – etyką obywatelską, etyką polityczną, czy etyką parlamentarną – lub jest ich częścią – np. etyka życia publicznego, etyka prawnicza. Ciekawym zjawiskiem są relacje danych etyk. Etyka obywatelska, przez którą rozumiemy zespół norm etycznych określających powinności moralne obywateli w społeczeństwie, w sposób zasadniczy wpływa swoją jakością na jakość etyki życia publicznego, czyli norm pożądanych zachowań jednostek funkcje publiczne. Funkcjonariusze wywodzą się spośród obywateli i żyją zarówno w sferze życia publicznego, jak i prywatnego. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której funkcjonariusz w życiu prywatnym postępujący niemoralnie pełniąc swój urząd jest osobą wzorową. Z powodu tak silnego powiązania tych sfer życia nie można mówić o wyraźnej i trwałej linii rozgraniczającej etykę życia publicznego od etyki obywatelskiej. Ta pierwsza ma zawsze charakter formalny, określający zachowania pożądane w oficjalnych stosunkach międzyludzkich w sferze życia publicznego, druga z kolei dąży do ukształtowania wzorowego obywatela. Wyjątkowo istotne są ogólno przyjęte normy etyczne oraz standardy odpowiedzialności urzędniczej. Przekroczenie tych norm powinno wiązać się z odpowiedzialnością, czyli zastosowaniem negatywnych następstw nie dostosowania się do przyjętych reguł. Dwojako rozumiane jest pojęcie etyki służby cywilnej, jako etyki realizacji zadań lub etykę korpusu urzędniczego. Jednak art. 153 Konstytucji, w którym mowa o zawodowym, rzetelnym, bezstronnym i neutralnym politycznie wykonywaniu zadań przesądza o rozumieniu tego pojęcia w drugi z podanych sposobów, jako przymiotów działania, a nie wartości moralne.

Sędzia Trybunały Konstytucyjnego Zbigniew Cieślak mówi raczej o etosie, czyli z greckiego obyczaju, urzędnika niż o etyce. Opisując zachowanie pracownika administracji publicznej wskazuje się jakie wartości, wytworzone we wspólnocie, uznał on za swoje. Etos jest integralną częścią wspólnoty, a wspólnota nie może się obyć bez etosu. Jako części składowe etyki urzędników możemy wyróżnić trzy typy norm: grupa norm prawnych, grupa reguł etycznych i grupa zasad moralnych. Zasada moralna jest to nakaz dążenia do realizacji wartości, czyli cennego dobra, które jest przyjmowane przez większość społeczeństwa, np. miłość, prawda, sprawiedliwość. Obowiązek realizowania tych wartości dotyczy nie tylko urzędników, ale wszystkich. Są one wartością wspólną i każdy chciałby, aby były one realizowane. Reguły etyczne określają specyfikę, w której do realizacji tych norm dążą poszczególne zawody (np. inny sposób do prawdy dąży naukowiec, a w inny sędzia). Etos urzędnika wymaga od niego więcej niż jest wymagane od innych obywateli. Służba, mająca być podstawą postrzegania swojego zawodu przez urzędnika, nie jest dla nich pojęciem fundamentalnym, gdyż osiągnąłby tym samym stan, jeśli nie idealny, to dużo lepszy niż obecnie.

Gdzie są złe prawa a dobrzy urzędnicy tam można jeszcze jako tako rządzić. Ale gdzie źli urzędnicy tam najlepsze prawa na nic.

Bismark

Art. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej stanowi, że „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.”. Państwo zobowiązuje się zapewnić suwerenność, bezpieczeństwo oraz trwały i zrównoważony rozwój społeczeństwa i w tym celu powołuje administracje, jako element władzy wykonawczej, stanowiącą służbę publiczną. Jej zakres działalności wyznacza zasada ordo boni ac recti, czyli porządku dobra i rozumnej słuszności. Racją istnienia tego porządku jest dobro wspólne, czy interes publiczny, całego społeczeństwa. W Encyklice Pacem in terris papież Jan XXII pisze: „A ponieważ wspólne dobro ogółu jest jedyną racją istnienia władz państwowych, wynika z tego jasno, że winny one w taki sposób dążyć do tego dobra, aby i uszanować jego naturę, i pogodzić wydawane zarządzenia z aktualną sytuacją.” Działanie na podstawie przepisów prawa oraz faktyczna realizacja norm etycznych przy wykonywaniu obowiązków posiadają determinujący wpływ na status urzędnika służby publicznej. Podstawą tej służby jest zaufanie publiczne wskazujące na dobro wspólne jako na wartość, którą zostali zobowiązani chronić. Nawet najlepsze rozwiązania prawne nie mogą zastąpić dobrze przygotowanej, także etycznie, kadry urzędniczej. W przeszłości często nie rozróżniano pojęcia dobra wspólnego i makiawelistycznej racji stanu. Istnieją jednak między nimi zasadnicze różnice. Przede wszystkim dobro wspólne wyklucza zachowani niemoralne dla jego osiągnięcia. Najistotniejszy jest człowiek i jego rozwój oraz służba człowiekowi. To pojęcie zakłada pewną ofiarność urzędnika w wykonywaniu swojej misji ochrony interesów państwa i troski o obywateli. Racja stanu z kolei może prowadzić do autorytaryzmu i totalitaryzmu poprzez jej absolutyzację – władza nie może się mylić ani postępować niemoralnie. Jej celem jest realizacja interesu państwa, władz – obywatele i ich sytuacja nie muszą być brani pod uwagę przy podejmowaniu decyzji.

Służba publiczna, która respektuje dobro wspólne i godność człowieka pielęgnuje zarówno cnoty osobiste, jak i obywatelskie. Jeśli człowiek jest dobrem wspólnym każdej społeczności, a najwyższą wartością jest jego godność, to orientacja na człowieka decyduje o moralnym charakterze służby publicznej. Jak nauczał papież Jan Paweł II: „Wykonywanie władzy politycznej, czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach reprezentujących państwo, powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu.”

Dopiero tam gdzie nauka normatywna dochodzi do kresu, zaczyna się poznanie etyczne.

Moritz Schlick

Niemożliwe jest uregulowanie wszystkich aspektów działalności i moralności urzędników państwowych. Gdy zachowanie nie jest wyraźnie określone w szczegółowych normach etycznych ujętych np. w kodeksach etycznych pracowników administracji publicznej, są oni zobowiązani stosować ogólne normy prawa moralnego, które jest źródłem norm etycznych. Znajdują się w nim zakazy i nakazy różnorakich zachowań urzędników formułowanych z perspektywy prawa moralnego. Normy etyczne konkretyzują normy prawa moralnego uwzględniając specyfikę służby publicznej. Mają wypełniać ewentualne luki prawne powstałe w przepisach, konkretyzować pożądane społecznie zachowania urzędników i pomagać im rozstrzygać sprawy zgodnie z wartościami przyjętymi przez społeczeństwo demokratycznego państwa prawnego. Etyka i moralność, która jest jej podstawą, powinna być naczelnym kryterium rozstrzygnięć, zarówno stanowiących, jak i stosujących prawo, gdyż bez tych wartości nie możliwe jest istnienie dobrej administracji. Oprócz tego konieczne jest istnienie systemu karania osób naruszający normy i zachowujących się nieetycznie (niezbędne jest karanie wszystkich, którzy dopuszczają się naruszeń) oraz systemu ochrony osób postępujących godnie i nienagannie.

Historia Polski dostarcza nam przykładów zupełnego przeciwieństwa zdrowej moralności urzędników. W Rzeczpospolitej szlacheckiej osoby pełniące funkcje publiczne, ale także urzędnicy prywatni, ostentacyjnie nie przejmowali się jakimikolwiek zasadami, na co pozwalało im prawo. Legalne dopuszczanie kupowania urzędów skłaniała urzędników do korupcji i nadużyć. Sprawiło to, że urzędy stały się narzędziami w rękach osób zamożnych, często skierowanych przeciwko biednym. Początek innego spojrzenia na powinności urzędnicze łączy się z osobą Napoleona i krzewieniem w Europie wzorów francuskich. Książę Fryderyk August ustanowił w 1809 roku pierwszy w Polsce kodeks postępowania urzędników, którego normy pozostały aktualne i są często stosowane do dziś (np. niekaralność, deklaracje majątkowe). Jeden z artykułów tego kodeksu brzmiał :„Urzędnicy, którzy żyją nierządnie, szulerstwem i marnotrawstwem, są w długach lub niegodziwym życiem pogardę na siebie ściągają, tracą za karę funkcję”. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 wysoki poziom moralności urzędników stał się podstawą ustrojową. Wypowiadano się o niej z patosem i idealistycznie, nie dopuszczając myśli o możliwości niemoralnego zachowania urzędnika i uchwalona ustawa o służbie cywilnej w pełni realizuję tę postawę. Przetrwała ona również okupację i w tych strasznych latach pracowników służby cywilnej i parlamentarzystów obowiązywał Kodeks Moralności Obywatelskiej.

Czy można rozwiązywać zagadnienia wedle prawdy, jeżeli się je rozwiązuje wedle rozkazu?

Tadeusz Kotarbiński

Przez stulecia pojawiały się teorię mówiące, że państwo i władza nie podlegają prawu moralnemu i stoją zupełnie poza nim, gdyż, nie istniało i nie mogło istnieć prawo, które nie byłoby przez nich ustanowione lub zachowania nieetyczne tłumaczono racją stanu. Najbardziej dotkliwie odczuły ten problem społeczeństwa, w których wszystkie sfery życia zostały opanowane przez siły nie uznające istnienia prawa moralnego – np. Polska doby socjalizmu, państwa komunistyczne, hitlerowskie, faszysttowskie - w których nie tylko etyczne postępowanie, ale również rozeznanie normy moralnej było niewątpliwie niezwykle utrudnione. Rodziło to problem nazwany „grzechem społecznym”. Zastanawiano się, czy zachowania niemoralne można usprawiedliwić trudnymi warunkami, życiem w złym świecie, układami społecznymi, czy powszechną praktyką podobnych zachowań; czy odpowiedzialność moralna znikała lub zmniejszała się w takich warunkach. Jednakże nie można zwalniać od odpowiedzialności osoby działające świadomie i dobrowolnie. Jan Paweł II uważał, że taka okoliczność odpowiedzialność, wręcz przeciwnie, zwiększa: „Mówiąc o grzechu społecznym trzeba przede wszystkim uznać to, że ze względu na ludzką solidarność, równie tajemniczą i niepojętą, co rzeczywistą i konkretną, grzech każdego człowieka w jakiś sposób dotyka innych. Jest to drugie oblicze owej solidarności, która na poziomie religijnym rozwija się w głębokiej i wspaniałej tajemnicy wspólnoty świętych (świętych obcowania), dzięki której możliwe było stwierdzenie, że «każda dusza, która się podnosi, dźwiga świat». Temu prawu wstępowania odpowiada, niestety, prawo zstępowania; stąd można mówić o wspólnocie grzechu: dusza, która upada przez grzech, pociąga za sobą Kościół i w pewien sposób cały świat”.

(..)Nie ma demokratycznego państwa prawnego ani służby publicznej bez zasad bez moralności i ocen etycznych

M. Zdyba



Z problemu moralności całego społeczeństwa wynika problem etyki zawodowej funkcjonariuszy społecznych i politycznych działających w imieniu lub z upoważnienia określonej społeczności i posiadają dużo szerszą mocą decyzyjną, przez co stają się bardziej wolni w działaniu. Rozszerzenie wolności implikuje, jednakże pogłębienie odpowiedzialności za podejmowane działania wobec porządku moralnego. Funkcjonariusz nie może we własnym sumieniu tłumaczyć swojego zachowania niemoralnymi prawami, nakazami, decyzjami. Nie ma usprawiedliwienia dla swoich złych czynów, gdyż nie musi on pełnić swojej funkcji. Zdarzają się sytuację, w których osoby cieszące się zaufaniem publicznym i godni pełnienia urzędu uchylają się od tego w obawie, że mogłyby to zostać poczytane, jako akceptacja niegodziwego systemu. Podmiotowość moralna funkcjonariusza nie doznaje ograniczenia z racji działania w imieniu społeczeństwa, wręcz przeciwnie ulega ona jakby poszerzeniu. Kolejnym aspektem, który pogłębia odpowiedzialność pracownika administracji jest jego wiedza. Jest on zobowiązany wiedzieć - znać fachową (także moralną) stronę każdego zagadnienia i nie może tłumaczyć go niewiedza. Nie wolno mu jednak uchylać się od podejmowania decyzji.

Życie w systemie zbrodniczym staje się niebezpieczne dla moralności społecznej, co nie znaczy, że zmniejsza to odpowiedzialność moralną, ale wręcz wyostrza rozróżnianie tego co dobre od tego co złe, dokonywanie oceny moralnej.

Nawet najlepsze prawo nie zastąpi moralności.

E. Tesz

W Polsce i innych krajach europejskich w ostatniej dekadzie XX w. doszło do wielkiej metamorfozy otoczenia, w którym działa administracja publiczna. Pojawił się nowy model społeczeństwa, a mianowicie społeczeństwo otwarte. Urzędnicy znaleźli się wśród licznych i zróżnicowanych grup interesu, często zmieniającej się władzy i wciąż nowych pomysłów na rozwiązanie problemów społecznych. W tej sytuacji służba publiczna stała się dużo trudniejsza. Wiele państw oraz Unia Europejska uznały za konieczne uzgodnienie prawa z etyką – zarówno życia publicznego, jak i obywatelską. Czyni się to m.in. przez usuwanie konfliktów między nimi, które wpływają ujemnie na jakość prawa, moralność obywateli i moralność funkcjonariuszy publicznych. W wielu państwach i Unii Europejskiej stworzono kodeksy dobrej administracji. W Polsce po przemianach ustrojowych konieczne stało się utworzenie kompetentnego i nowoczesnego korpusu administracji publicznej. Powstała ustawa o służbie cywilnej, kształtująca podstawy etyki urzędniczej w naszym kraju m.in. przez wprowadzenie nowych czynów zabronionych, czy zakaz łączenia funkcji politycznych i administracyjnych. Już w drugiej połowie XIX w. w niektórych krajach obowiązywała neutralność, niezależność urzędników od partii politycznych. Jednym ze sposobów mających to zagwarantować jest konieczność posiadania wysokich kompetencji przy pełnieniu służby publicznej. Całkowita izolacja korpusu służby cywilnej od polityki jest praktycznie nierealna, gdyż jej zwierzchnikami są, jak najbardziej polityczni, Prezes Rady Ministrów oraz ministrowie poszczególnych resortów.

Kodeksy etyki urzędniczej są stanowione przez organy prawodawcze, co stoi w sprzeczności z pochodzeniem norm etycznych ze źródeł pozaprawnych. W rzeczywistości jednak prawodawca tworzy dane kodeksy na podstawie różnego rodzaju norm istniejących w społeczeństwie – norm prawnych i moralnych, zwyczajowych i obyczajowych, świeckich i religijnych.

Wszelka władza korumpuje, władza absolutna korumpuje absolutnie.

Lord John Emerich Acton

Administracja publiczna w Polsce jest mało skuteczna. Jedną z najważniejszych przyczyn tego zjawiska jest brak zaufania i szacunku do pracowników służby publicznej. Wynika to opinii tworzonej m.in. przez media doniesieniami o ich niekompetencji i nieuczciwości. Informacje te mają decydujący wpływ na kształtowanie się przekonań społeczeństwa o braku moralności i legalności w postępowaniu pracowników administracji. Nie ulega wątpliwości, że pracownicy administracji publicznej nie tylko są niezbędni do prawidłowego funkcjonowania, ale również w zasadniczy sposób są odpowiedzialni za obraz prezentujący wykonywanie przez nich zadań. Ich działalności jest przedmiotem bacznie obserwowanym i nieustannie ocenianym przez petentów, którzy jednocześnie oceniają całe państwo przez ich reprezentantów. Często ta ocena skłania ustawodawcę do stworzenia norm prawnych mających na celu poprawę opinii i jakości działania administracji. Nie można zaprzeczyć, że zdarzają się zachowania naganne wśród pracowników administracji, szczególnie w sytuacji konfliktu interesów. Sytuacje te zaniżają i tak niski poziom ustawodawstwa, w którym często zdarzają się przypadki niekonsekwencji, niespójności, czy braku odpowiednich norm w systemie prawa. Obywatele nie mają zaufania do prawa, nie potrafią z niego korzystać, nie wie, że może zastosować je w swojej sytuacji. Problematyczny jest brak wiary w to, że prawo ma chronić obywatela i że może on swoje prawa egzekwować. Takie postrzeganie jednego z zawodów zaufania publicznego, mający służyć społeczeństwu, stanowi poważny problem w funkcjonowaniu demokratycznego państwa prawnego. Dlatego na funkcjonariuszach publicznych spoczywa szczególnie duża odpowiedzialność zawodowa, prawna, społeczna i moralna. Stawiane są pytania o przyczyny nieetycznych zachowań urzędników, wśród których są wymieniane zarówno osobiste przekonania, jak i okoliczności zewnętrzne m.in. system wartości panujący w danym społeczeństwie, czy kultura polityczna, przyjęte wzorce zachowań w danej grupie. Niewiele, jest jednak (wg prof. Cieślaka) postępowań dyscyplinarnych i takiegoż orzecznictwa, z którego można byłoby czerpać normy etyczne oparte na doświadczeniach konkretnych spraw. Wytworzyłaby się w ten sposób zarówno tożsamość etyczną urzędników, jak i normy etycznego ich postępowania. Przed pracownikiem administracji publicznej przy wykonywaniu jego zadań stoją dylematy, dotyczące podejmowanych decyzji. Etyka stanowi wielką pomoc przy rozwiązywaniu tych konfliktów właściwych danej grupie zawodowej. Ważne jest promowanie zachowań etycznych, jako wzoru oraz sankcjonowanie działań nieetycznych. Aby zapewnić działanie zgodne z regułami etycznymi państwo powinno zapewnić sytuację, w której nie będzie miał on realnego usprawiedliwienia dla swojego niepoprawnego etycznie zachowania oraz wyeliminować pokusy i zagrożenia z jego otoczenia. Konieczne jest, aby jego zachowania budzące uzasadnione wątpliwości były nieakceptowane społecznie; przerywa się wtedy dostarczanie możliwych usprawiedliwień. Inny postulat, jaki jest wysuwany, to ograniczenie władzy administracji – zarówno urzędników, organów oraz administracji, jako całości. W sposób zasadniczy oderwałoby to jednak administrację od indywidualnej sprawy do rozstrzygnięcia, ograniczając ją tylko do mechanicznego wykonywania zadań. Jak w papież Jan XXIII pisze w Encyklice Pacem in terris: „Godność osoby ludzkiej wymaga ponadto, aby człowiek w działaniu postępował według własnej rozwagi i z zachowaniem wolności osobistej. Dlatego we wszelkiej społeczności politycznej człowiek powinien przede wszystkim z własnej inicjatywy i wyboru zachowywać prawa, wypełniać obowiązki i współdziałać z nimi w rozmaitych pracach i dziełach. Każdy więc ma działać zgodnie z własną inicjatywą, poglądami i poczuciem obowiązku, a nie - jak to często bywa - pod przymusem lub za namową z zewnątrz. Jeśli bowiem jakaś społeczność ludzka opiera się tylko na przemocy, to nie ma ona w sobie żadnych cech ludzkich. Pozbawia się bowiem ludzi wolności, zamiast zachęcać ich do rozwoju i dążenia do doskonałości.”. Poprawa postrzegania jakości pracy administracji publicznej jest podstawowym celem, który ma doprowadzić również do zwiększenia zaufania publicznego i odbudowa motywacji urzędników.

Problemy, które dotykają pracowników administracji publicznej i ich moralność sprowadzają się w dużej mierze do konfliktów między różnymi sferami życia czy wartościami ważnymi dla funkcjonariusza publicznego. Może to być konflikt obowiązków, lojalności, interesów. Istnieją różne przyczyny powstawania konfliktów w sferze etycznej administracji publicznej: zachowania osób będących urzędnikami z normami etycznymi przyjętymi przez dane społeczeństwo, różnice w pojmowaniu zachowań moralnych i niemoralnych przez różne grupy społeczne istniejące w danym społeczeństwie, zachowania ewidentnie nieetyczne, patologiczne pracowników administracji, czy nie możność pogodzenia norm prawnych i etycznych danego społeczeństwa. Każdy urzędnik pełni również wiele różnych ról społecznych, z łączenia których wynikają różnorakie dylematy w ich działaniu. Im bardziej oddziałują na siebie przeciwstawne role tym jego działania są mniej przejrzyste, a co za tym idzie mniej jasne są również działania całej administracji publicznej. Konflikt interesów próbuję się ograniczyć poprzez regulacje ograniczające możliwość prowadzenie działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne czy zakaz łączenia stanowisk i podejmowania się innych zajęć, w tym bycie członkiem lub założycielem partii politycznej, które mogą doprowadzić do stronniczości i interesowności. Przepisy regulujące wyłączenie pracownika administracji publicznej z prowadzenia danej sprawy są zawarte w Kodeksie postępowania administracyjnego. Urzędnik wyłączony jest ze wszelkich postępowań, w których mogłoby zajść podejrzenie o brak obiektywizmu z jego strony, wystąpienie konfliktu interesów między interesem publicznym i własnymi, prywatnymi celami. Takie podejrzenie jest nazywane potencjalnym konfliktem interesów, który może się zmienić w faktyczny, gdy funkcjonariusz będzie realizował cele prywatne. Istotne, aby konflikty te były rozwiązywane w sposób zgodny z wartościami etycznymi demokratycznego państwa prawa. Zarówno w pełnieniu funkcji publicznych, jak i w życiu prywatnym jednostek kluczowe znaczenia ma tzw. „złota reguła”, wedle której należy postępować, tak wobec innych, jak ta osoba chciałaby, aby inni wobec niej postępowali albo tak, jak chciałby, żeby postępował ogół – aby stało się to powszechną regułą. Należy podporządkować swoje doraźne potrzeby i interesy regułom obowiązującym ogół, co jest właściwe tylko istotom racjonalnym i obdarzonych wolną wolą. Takie działanie często utrudnia realizację własnych celów i wymaga dyscypliny w stosowaniu zasad, które chciano by, aby były stosowane przez innych. Innymi metodami wpływającymi na standardy etyczne są m.in. ustawy oraz kodeksy, w których reguluje się pożądany sposób działania urzędników, ich odpowiedzialność za nieetyczne zachowania, powstawanie organów odpowiadających za poziom etyczny funkcjonariuszy, czy przejrzystość działań administracji.

Konflikty w administracji publicznej są nieuniknione. Należy jednak dążyć do ich ograniczenia i zapobiegać ich powstawaniu. Już sama świadomość istnienia konfliktu jest szansą na poprawę sytuacji moralnej funkcjonariuszy i budowanie ich świadomości etycznej. Jak Michał Bartoszewicz podsumowuje swój artykuł Kilka uwag o neutralności politycznej urzędników: „Tylko urzędnicy profesjonalni, podlegający bardziej prawu niż politykom, przyjmowani i awansowani według obiektywnych, merytorycznych kryteriów mogą zwiększyć tak potrzebne zaufanie do organów państwa i państwa jako takiego.”. Według J. Szreniawskiego najważniejsza dla jakości działań administracji jest „kultura urzędników, ich nawyki, zaangażowanie w wykonywaną pracę zrozumienie swojej roli i odpowiedzialności w całokształcie poczynań państwa i realizacji interesów jednostek.”. Niewątpliwie administracja publiczna ma służyć obywatelom i pomimo jej dość negatywnej oceny wystawionej przez społeczeństwo, to poprzez edukację przyszłych i obecnych administratywistów wykonujemy pierwszy krok w stronę ideału, którego nigdy nie osiągniemy, ale do którego możemy dążyć mając na uwadze dobro naszej ojczyzny i wszystkich jej obywateli.