Każdy z nas do czegoś w życiu dąży, o coś się stara. Nie ma chyba osoby, która nie ma jakiegoś celu. Czasami ten cel jest bardziej szlachetny, czasami mniej. W życiu można zaobserwować jak różne osoby w różny sposób dążą do zamierzonego celu. Jest powiedzenie, iż cel uświęca środki. Nie do końca mogę się z tym zgodzić. Idąc wytyczoną sobie drogą nie możemy dopuścić do zamienienia się w nieczułych, niewrażliwych egoistów. Musimy być zdeterminowani, ale zarazem otwarci na różne ewentualności. Dążąc naszą ścieżką nie możemy zamykać się na innych. Znam aforyzm, który bardzo trafnie obrazuje problematykę mojego wypracowania. „Idąc cały czas prosto, nie można zajść daleko”. Ta głęboka życiowa prawda zapisana została w książce Antoine’go Exupery’ego „Mały Książę”. Zgadzam się z nią całkowicie. Przede wszystkim dlatego, iż „idąc prosto”, dużo na omija. Skupieni jesteśmy wyłącznie na celu i nie dostrzegamy, piękna chwili. To marnowanie życia. Kolejną niedogodnością jest zamykanie się na innych. Nie liczymy się z niczyim zdaniem, oczekiwaniami, czy potrzebami. W naszej wędrówce możemy natknąć się na różnych ludzi, którzy, każdy w e własny sposób będą oddziaływać na nasz los. Możemy spotkać ludzi, którym trzeba będzie pomóc, prze to znajdziemy sens w naszym egzystowaniu. Znajdą się także tacy co będą nam rzucać przysłowiowe kłody pod nogi, ale i ich musimy spotkać. Nauczą nas życia i radzenia sobie z przeciwnościami. Natkniemy się na osobistości godne naśladowania, oraz na takich, którzy stoczyli się na samo dno i posłużą nam jako przestroga....