Romantyzm to epoka, w której do głosu dochodzili młodzi. W tamtym czasie to oni tworzyli najwybitniejsze utwory. Przykładowymi przedstawicielami tej epoki są chociażby Adam Mickiewicz, który mając 24 lata opublikował tomik „Poezji”, czy Fryderyk Chopin, który już jako dziewiętnastolatek osiągał sukcesy w dziedzinie muzyki klasycznej.

Starsi posiadali ogromną wiedzę zdobytą od swoich przodków. Nauczali młodsze pokolenia obowiązujących norm panujących w społeczeństwie. W romantyzmie wykształcił się jednak kult człowieka młodego, co skutkowało zakłóceniem przestrzegania owych reguł. Jednym z nurtów epoki było to, że przyszłość jest ważniejsza od tego, co już za nami, więc wierzono, że młodość zdolna jest do zmiany świata rzeczywistego, co mogło doprowadzić do nowego, lepszego świata. Przyczyną wcześniej wspomnianych zmian zasad były bunty. Młodzież uważała, że ogólny kryzys cywilizacyjny w Europie jest „zasługą” poprzednich pokoleń. Ruchy buntowników zaczęły się od rozgłaszania nowych idei i wartości. Na każdym kroku sprzeciwiali się starszym zakładając nowe związki, a tym samym przeciwstawiając się oficjalnym instytucjom. Chcieli po prostu zerwać z utartymi zwyczajami. Ich autorytetami stali się średniowieczni chrześcijanie, co potem zauważył Kazimierz Brodziński. W 1818 roku opublikował swoja rozprawę „O klasyczności i romantyczności tudzież o duchu poezji polskiej”. Zawarty był w niej podział na dwa kierunki estetyczne: klasyczność, której przedstawicielami byli pisarze trzymający się reguły klasycznej poetyki oraz romantyczność, czyli wcześniej wspomniane chrześcijańskie wzorce. Brodziński ukazał tym samym, że w Polsce obok klasycyzmu jest też druga, równie doskonała forma sztuki (romantyczność), która dała wolność młodym pisarzom w ich twórczości. Z tą myślą nie zgodził się Jan Śniadecki, który w swoim artykule „O pismach klasycznych i romantycznych” zarzucał dziewiętnastowiecznym autorom zlekceważenie oświecenia - a co za tym idzie – zlekceważenie rozsądku i prawideł sztuki obowiązujących w świecie. Przez te dwa wystąpienia doszło do sporu, w którym po stronie romantyków stanął przykładowo Adam Mickiewicz, czy Maurycy Mochnacki. Na słowa Śniadeckiego odpowiadali tym, że nic nie jest stałe. Zmienia się sztuka, pojęcie piękna.

Najwybitniejszy polski pisarz XIX wieku świetnie przedstawił owy bunt w swoim utworze „Oda do młodości”. Ukazywał on w nim pojednanie ludzi młodych, którzy mogą „odświeżyć” świat wprowadzając weń radykalne zmiany. Głosił również, że aby to zrobić, trzeba się jednoczyć, a najważniejszymi wartościami dla młodzieży powinny być: przyjaźń, miłość, ludzkość. Cała oda była odbierana przez buntowników jako wezwanie do bezkompromisowej walki o wolność.

Żyjąc w czasach sporu między oświeceniowcami a romantykami, stanęłabym po stronie tych drugich. Owszem, nauka jest ważna, jednak potrzeba w życiu zmian. Gdy ciągle będzie tak samo, wszystko będzie nie do zniesienia, ponieważ stanie się po prostu nudne. Tak więc uważam, iż prawda leżała po stronie młodych buntowników XIX wieku.