Moim zdaniem poglądy o śmierci diametralnie się zmieniły na przestrzeni wieków. W średniowieczu najpopularniejszym hasłem głoszonym przez ówczesnych pisarzy było memento mori, czyli pamiętaj o śmierci. Wynikało to z tego ze specyfiki życia w tym okresie. Wtedy człowiek żył krótko ponieważ częste wojny i epidemie dziesiątkowały ludność. Śmierć była na porządku dziennym i wszyscy o niej pamiętali. Pisarze w swoich dziełach starali się podkreślać, że śmierci nikt nie uniknie i trzeba to przyswoić. W utworze „Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią” autor ukazał przerażający opis śmierci w postaci trupa z elementami komicznymi, co nawiązywało do groteski. Sądzę, że zastosował ten motyw, aby podkreślić, że śmierć to coś strasznego, ale nie powinniśmy się jej bać, ponieważ jest ona powszechna i spotka każdego z nas.

Dzisiejsze poglądy na temat śmierci nieco się różnią od tych średniowiecznych. Przede wszystkim ludzie, dzięki odkryciom medycyny, nie umierają już tak często, a o śmierci już nie myśli się tak intensywnie, bo przywołuje ona wspomnienia o bliskich, których straciliśmy. Wszyscy wiemy, że w końcu i tak umrzemy, jednak staramy się żyć chwilą i tym co jest teraz, a nie przejmujemy się przyszłością. W dzisiejszych czasach artyści już nie tak bardzo interesują się śmiercią i niechętnie przedstawiają ją na obrazach, czy w utworach literackich. Oczywiście znajdą się także wyjątki. Przykładem jest „Death Book”, czyli książka, w której zawarte są prace różnych artystów, przedstawiające śmierć w różnych postaciach. Dla każdego malarza śmierć znaczy coś innego i właśnie to starano się ukazać, tworząc to dzieło.

Podsumowując, bardzo cieszę się, że żyję we współczesnych czasach. Dziś nie przejmujemy się tak bardzo śmiercią i nie jesteśmy „zarzucani” dziełami przedstawiającymi kres naszego życia. Myślę, że rozwój cywilizacji w sprawie dotyczącej poglądów o śmierci zdecydowanie pomógł nam w tym, aby żyć normalnie i nie przejmować się przyszłością.