Główne założenia polityki zagnicznej Józefa Becka.

Józek Beck (1894-1944), był doświadczonym żołnierzem i polskim politykiem. Służył w Legionach Polskich i POW u boku marszałka Piłsudskiego, będąc jednocześnie jego zaufanym współpracownikiem. Od roku 1922 pełnił funkcję attaché wojskowego w Paryżu. Potem był współorganizatorem przewrotu majowego w Polsce (w roku 1926). W roku 1930 został wicepremierem, a w następnych latach: wiceministrem i wreszcie ministrem spraw zagranicznych. Z powodu swych powiązań z marszałkiem, cieszył się dużym zaufaniem sanacji i dużą swobodą w prowadzeniu polityki zagranicznej.

Przy omawianiu polityki zagranicznej Becka, należy zwrócić uwagę na fakt, iż polityk ten był jednocześnie kontynuatorem polityki marszałka Piłsudskiego, którą zresztą wspólnie na początku lat 30stych XX wieku opracowali. Chodzi tutaj o tzw. politykę nowego kursu. Jej głównymi założeniami było kierowanie się własnym interesem, zagwaratnowanie statusu Wolnego Miasta Gdańska, odzyskanie Zaolzia i nawiązywanie stosunków dyplomatycznych z Litwą. W obliczu narastającej groźby ze strony ZSRR i III Rzeszy postanowili oni lawirować między sąsiadami, prowadząc swoistą politykę "flirtu", mając zawsze na pierwszym miejscu interes narodu i państwa. Ogólną krytykę międzynarodowej opinii publicznej wzbudził sposób, w jaki w 1938 r. zmusił Litwę do nawiązania stosunków dyplomatycznych z Polską oraz zajęcie Zaolzia po upadku Czechosłowacji, choć w Polsce świętowano to jako wielki sukces polityki zagranicznej Becka. W 1939 r. odmówił Hitlerowi oddania „korytarza”, co było częścią polskiej polityki nieustępliwości wobec Niemiec. Wyraził ją na posiedzeniu sejmu 5 V 1939 r. – „… pokój jest rzeczą cenną i pożądaną (…). My w Polsce nie znamy pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.” Słowami tymi zyskał sobie poparcie prawie całego społeczeństwa. W przeciwieństwie do innych państw czy nawet papieża Piusa XII, Beck dostrzegał fakt, że żądania Hitlera odnośnie Gdańska były jednie wierzchołkiem rzeczywistych pragnień Furera. Widział również szansę w wojnie obronnej. Zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji II RP w 1939 r. doprowadził jeszcze do zawarcia układów sojuszniczych z Francją i Wielką Brytanią sprawiająć, że agresja na Rzeczypospolitą nie stała się wojną lokalną czy wydarzeniem niezbyt poważnym, jak na przykład anschluss Austrii czy zajęcie Czechosłowacji.

Można wiele powiedzieć o polityce zagranicznej Becka, niektórzy wytykają mu wiele błędów inni twierdzą, że gdyby minister zdawał sobie sprawę z rzeczywistej siły polskiej armii w owym czasie, być może dwa razy zastanowiłby się nad swymi działaniami, inni zarzucają, że soujsz z Rzeszą był odpowiednią decyzją. Jednakże Józef Beck zrobił dla Europy na pewno więcej niż chcący pokoju za "wszelką cenę" politycy zachodni, czy watykańscy. Narodowy egoizm ich koncepcji był bowiem tylko wodą na młyn dla ekspansywnych planów Hitlera, a świat ocalał dzięki tym, którzy poświęcili swoje narody i podjęli z hitleryzmem walkę. Pozatym na zakończenie warto powiedzieć, że to naczelnik Józef Piłsudski był pierwszym autorem koncepcji takiego samego dystansu wobec Moskwy i Berlina i tej samej odległości od obu europejskich totalitaryzmów, przygotowujących się do rozprawy z wolnym jeszcze światem. Józef Beck był więc tylko spadkobiercą i wiernym wykonawcą politycznego testamentu Józefa Piłsudskiego. Starając się utrzymywać polityczną równowagę pomiędzy Polską a ZSRR i III Rzeszą.