Biblia jest jedną z najbardziej znanych i najczęściej czytanych książek we współczesnym świecie. Friedrich Nietzsche mówił o niej, że „Żadna książka nie była chętniej czytana (…)”. Całość Biblii (co z greki oznacza po prostu ‘księgi’) liczy 73 teksty – zwane właśnie księgami – podzielone na Stary i Nowy Testament. Choć uczeni spierają się na temat prawdziwego autora tekstów biblijnych zamkniętych w ramy Starego Testamentu, wielu ortodoksyjnych Żydów wierzy bez zastrzeżeń w to, co głosi ich tradycja. Księga Hioba jest 18 księgą Starego Testamentu, której autorstwo przypisuje się Mojżeszowi, podobnie jak wielu innych tekstów religijnych opowiadających o losach narodu wybranego. Wedle Pisma Świętego, Hiob był bardzo religijnym i bogobojnym człowiekiem, ale jednocześnie zamożnym i szczęśliwym. Księga Hioba opisuje jak Szatan postanawia wystawić Boga na próbę, by potwierdzić swoje przypuszczenia, że bogobojność człowieka bierze się z darów pańskich, a gdy przychylność Stwórcy kończy się, zaczynają się bluźnierstwa i złorzeczenia. Bóg zezwala więc Szatanowi na swobodne działanie, swoisty eksperyment zmierzający do potwierdzenia tej tezy. Majątek doczesny Hioba zostaje zniszczony, lub rozgrabiony, a jego dzieci zabite, samego zaś bohatera księgi dotyka straszliwa choroba – trąd. W Piśmie odnajdujemy w poetyckich dialogach bohaterów zagadnienia dydaktyczne, takie jak np. opis życia ludzkiego i tego czym ono jest naprawdę. Według przedstawionego fragmentu los ludzki na ziemi nie różni się niczym od losu najemnika, lub niewolnika. Istnienie zmusza nas do ciągłego podejmowania walki o byt, choć zapłata za trud często jest niepomierna do wysiłków, jakie człowiek podejmuje, by utrzymać się na ziemi. Wśród nieznacznej ilości dni przeznaczonych ludziom na życie, z których każdy mija „jak powiew”, nie możemy wiedzieć który będzie naszym ostatnim. Człowieka śmierć może spotkać w każdym momencie, w trakcie wykonywania dowolnej czynności i przed tym próbuje przestrzec nas podmiot liryczny poetyckich fragmentów Księgi Hioba. Pokazane relacje pomiędzy Bogiem – wszechmocnym kreatorem – a człowiekiem – nic nie znaczącym okruchem – są przedstawione jako bardzo głębokie. Podmiot liryczny w danym fragmencie nie używa wobec Pana zawiłych tytułów, zwraca się do niego per „ty”, choć jednak z właściwą uniżonością. Majestat Boga jest ukazany jako tak wielki, że człowiek boi się wykonać choćby najdrobniejszy gest, taki jak choćby przełknięcie śliny. Osoba mówiąca pozwala sobie nawet na pytania wobec Najwyższego – dlaczego pozwala na ludzkie cierpienie i dlaczego nie zakończy go,...