„Płonąca żyrafa” Salvador Dali

Obraz „Płonąca żyrafa” został namalowany przez surrealistycznego malarza Salvadora Dalego, w roku 1937. Dzieło utrzymane jest w technice olejnej na desce o wymiarach 35x27cm. „Płonąca żyrafa” należy do cyklu zatytułowanego „Okna”. Obecnie możemy ją podziwiać z Muzeum Sztuki w Bazylei. W 1958 roku Stanisław Grochowiak w tomiku „Menuet z pogrzebaczem” wydał wiersz będący interpretacją obrazu Salvadora Dali. Obraz przedstawia dwie monstrualne postaci, przypominjące kobiece szkielety. Tytułowa żyrafa znajduję się po prawej stronie obrazu, w oddali. Tło obrazu stanowi krajobraz pustynny i błękitne niebo.

Na pierwszym planie znajduje się irracjonalna postać kobiety umiejscowiona na zalanym niebieskim światłem pustkowiu. Kościste ciało oblepione cienką tkaniną wydaje się znajdować w stanie rozkładu, z jej pleców wystają dziwne maczugi o fallicznym kształcie podparte inwalidzkimi kulami. Wyciągnięte ręce o pozbawionych skóry dłoniach szukają oparcia w przestrzeni. Z ciała kobiety wystają półotwarte, puste szuflady. Kobieta najprawdopodobniej szuka ona kontaktu ze światem. Jej nogi wydają się być w ruchu. W lewej dolnej kończynie oraz pod klatką można zauważyć wystające, puste i półotwarte szuflady. Mogą one symbolizować sekrety bądź lęki ludzkie. Cała ta postać kobieca stanowi symbol niemocy ludzkiej, a także zdania na bezwzględny los. Na drugim planie widnieje podobna postać, odwrócona profilem, która czerwoną chustę trzyma w wyciągniętej przed siebie ręce. Z jej pleców również wystaje szereg tajemniczych maczug, a z głowy wyrastają jarzące się gałęzie. W prawej ręce kobieta ma czerwoną szarfę, uniesioną do góry jakby na znak zwycięstwa. Tytułowa płonąca żyrafa stoi na dalszym planie z prawej strony obrazu. Płomienie unoszące się z jej ciała rzucają długie cienie, które podkreślają niesamowitość sceny. Obok obojętnej na płomienie żyrafy znajduje się jeszcze jedna niewielka postać, która podobnie jak pozostałe zdaje się nie zauważać tego, co wokół nich się dzieje. Patrząc, na te postacie zauważamy, że nie ma dla nich ucieczki, od razu możemy wyciągnąć wniosek iż autor zakłada, że cywilizacja ludzka osiągnęła końcowe stadium rozpadu. Cały świat ulega destrukcji. Kompozycja „Płonącej żyrafy” jest dynamiczna, zamknięta, oparta na skośnych liniach i proporcjonalna. Salvador Dali skupił się na ciemnych barwach w odcieniu niebieskim. Te chłodne kolory działają na odbiorcę depresyjnie. Akcenty ciepłych barw współgrają z chłodną kolorystyką i tworzą zgraną całość. Tło obrazu doskonale pasuje do całej tematyki, jest chłodne, nie widać w nim nadziei. To surrealistyczne dzieło, które namalował Salvador Dali można interpretować jako próbę zgłębienia najciemniejszych zakamarków ludzkiej podświadomości. „Płonąca żyrafa” jest niejednoznaczna, zaś jej interpretacja przebiega wielowarstwowo. Przedstawienie istot ulegających rozkładowi może symbolizować nietrwałość ludzkiego życia, a także upadek i destrukcję całej cywilizacji. Podparte kulami przedziwne maczugi, które wystają z pleców dwóch kobiet stanowią częsty rekwizyt w twórczości Dalego i są dla niego swoistym fetyszem. Wystające szuflady to nawiązanie do freudowskiej psychoanalizy, a pozbawiony roślinności krajobraz- do okolic północnej Hiszpanii.

Moim zdaniem obraz „Płonąca żyrafa” przedstawia niepokojący obraz ludzkiej egzystencji i ukazuje człowieka jako bezbronny przedmiot poddawany różnym procesom. W całości dzieła zauważam elementy sennych marzeń jak i ludzkiej nieświadomości. Obraz Salvadora skłania do wielu przemyśleń dotyczących naszego bytu. Obrazy Dalego nie należą do moich ulubionych, gdyż ich interpretacja jest wielowarstwowa i skomplikowana, aczkolwiek podziwiam oczywiście samego autora, za tak niesamowite surrealistyczne ukazanie człowieka, jego otoczenia, świata.