Otto von Bismarck urodził się 1 kwietnia 1815 roku w rodzinnym mieście Schönhausen. Ojciec Ferdynand wywodził się ze starej pruskiej rodziny szlacheckiej i zajmował się głównie prowadzeniem domu. Matka Wilhelmina była córką urzędnika królewskiego, pochodzenia mieszczańskiego. Oprócz dwóch braci, którzy zmarli w dzieciństwie Otto miał młodszą siostrę Malwinę i starszego brata Bernarda. Przyszły kanclerz był bardziej zbliżony do ojca niż do matki która „rządziła” rodziną, jako że Otto od najmłodszych lat chciał dominować. Po ukończeniu studiów prawniczych w Berlinie Otto podjął pracę w tamtejszym sądzie. Jednak nadal prowadził dość hulaszcze życie przez co nazywany był „szalonym Bismarckiem”. Jego sposób życia ulega zmianie dopiero po poznaniu i poślubieniu Joanny von Puttkamer.

Początkiem kariery politycznej Bismarcka był rok 1849, w którym został wybrany do Sejmu Pruskiego. Już w 1851 roku powołano go na posła. Był zagorzałym zwolennikiem monarchii, a także przeciwnikiem Austrii i jej dominującej pozycji w Związku Niemieckim. Na stanowisku posła przy Sejmie Związkowym Bismarck pozostawał przez następne osiem lat, następnie został odwołany. Po odwołaniu z Frankfurtu Otto niejednokrotnie zmieniał siedzibę swojego poselstwa (m. in. Petersburg i Paryż).

W 1862 roku w czasie pobytu w Paryżu, doszła do Bismarcka wiadomość, iż został mianowany premierem Prus i tymczasowym przewodniczącym rządu krajowego. Działania dyplomatyczne Bismarcka były skierowane na osłabienie pozycji Austrii, szczególnie w Niemczech. Za namową swojego premiera, Wilhelm I nie udał się na zjazd głów państw należących do Związku Niemieckiego, co ze względu na pozycję Prus, osłabiło rangę zjazdu. Wojna między Austrią a Danią o księstwa okazała się korzystna dla planów przyszłego kanclerza. Przede wszystkim uległ osłabieniu prestiż Austrii, która zamiast stać na straży Związku Niemieckiego, uczestniczyła w „rozebraniu” jednego z jego członków. Fakt ten umocnił pozycję samego Bismarcka jako premiera. Jednak przeprowadzony na niego zamach w 1866 i okazywanie przez niektórych zrozumienia dla czynu pokazywało, że wciąż Bismarck nie jest zbyt lubiany w społeczeństwie pruskim.

Próba przejęcia władzy w Prusach

Bismarck doskonale zdawał sobie sprawę, iż do zdobycia hegemonii w Niemczech, a w dalszej perspektywie ich zjednoczenie, niezbędne jest pokonanie Austrii. Już wcześniej odrzucił propozycję habsburskiej monarchii, która zakładała podział wpływów na terenie Związku Niemieckiego pomiędzy Prusy i Austrię. Wojna prusko-austriacka wybuchła w 1866 roku. Decydującym starciem okazała się bitwa pod Sadową, która rozstrzygnęła losy konfliktu. Bismarck dążył do jak najszybszego zawarcia pokoju. Obawiał się wmieszania innych mocarstw (Francji i Wielkiej Brytanii), zaniepokojonych sukcesami Prus. Pokój z Habsburgami przewidywał rozwiązanie Związku Niemieckiego oraz wykluczenie państwa Habsburgów z obrębu Niemiec.

W maju 1889 r wybuchł w całych Niemczech strajk górników, którzy chcieli podwyżki pensji i ograniczenia dnia pracy do ośmiu godzin. Bismarck uważał ten strajk za zjawisko o tyle korzystne, że umożliwi ono zbrojną rozprawę z robotnikami . Na takie rozwiązanie nie zgadzał się także Wilhelm II, który obawiał się, że Rosja skorzysta z wojny domowej w Rzeszy, aby ją zaatakować. Pod naciskiem cesarza właściciele kopalń zgodzili się na podwyżkę płac i strajk zakończył się kompromisem. Kanclerz zaczął jeszcze intensywniej myśleć nad zamachem stanu poprzez ograniczenie prawa wyborczego, wielokrotne rozwiązywanie Reichstagu aż do uzyskania posłusznej większości i zgniecenia ewentualnych rozruchów siłą zbrojną. Cesarz nie zgodził się na to. Bismarck przedstawił mu dekret z 1852 roku. Następnie Bismarck odbył rozmowę z Windthorstem, który także był zaniepokojony z powodu sukcesu socjaldemokratów. Cesarz uznał tę rozmowę za dowód nielojalności i zażądał anulowania dekretu z 1852 roku. 20 marca 1890 roku Otto von Bismarck złożył dymisję.

Bismarck w ostatnich latach swojego życia wciąż interesował się polityką. Nadal za dużo jadł i pił, co jednak z czasem dzięki lekarzom udało się ograniczyć. Coraz częściej nękały go choroby, które powodowały u niego rozdrażnienie. W 1895 roku w Warcinie zmarła żona Joanna. Dla Bismarcka okazało się to prawdziwym ciosem, z którego nie potrafił się otrząsnąć. Przez długi czas prawie w ogóle nie przyjmował gości, ani nie pojawiał się publicznie. Od śmierci żony Bismarckiem opiekowała się córka Maria, ale jego stan stale się pogarszał. 30 lipca 1898 roku we Friedrichsruh, w wieku 83 lat zmarł.

Mówił o Polakach” "Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście - wytępić ich"