Miałem dwa tygodnie. Musiałem je dobrze rozplanować. Postanowiłem pierwszy tydzień spędzić z rodziną a drugi tydzień z przyjaciółmi. We wtorek pojechałem do babci a w poniedziałek następnego tygodnia pojechałam do wujka. U mamy mojego taty bardzo dobrze się bawiłem. Jeździłem na łyżwach, poznałem kilka interesujących osób, chodziłem na basen, do kina. U wujka byłem tylko jeden dzień. Zaprosił mnie do kina. Dobrze się z nim czułem. W całym tym czasie kiedy byłem z rodziną nie spadł niestety śnieg. Biały puch spadł dopiero kiedy nastał czas dla moich przyjaciół. Wtedy organizowaliśmy sobie różnorodne zabawy, bawiąc się i ucząc za razem. Zjeżdżaliśmy na...