Terroryzm jest zjawiskiem związanym przede wszystkim z działalnością fundamentalistów religijnych, względnie nacjonalistów lub lewaków. Jako forma działania mająca na celu wymuszenie na określonych jednostkach ustępstw lub świadczeń na swoją korzyść występuje już od starożytności. Do świadomości masowej przebił się jednakowoż dopiero 11 września 2001 roku, kiedy to w zamachach samobójczych dokonanych za pomocą samolotów porwanych przez organizację Al-Kaida zginęło prawie 3 tysiące osób. Od tego czasu nastąpił znaczy wzrost zainteresowania zagadnieniami związanymi z poprawą bezpieczeństwa (głownie w transporcie lotniczym) i ogólnie z przeciwdziałaniem terroryzmowi.

Od czasu zamachów na World Trade Center i Pentagon w Stanach Zjednoczonych, kraju, który najbardziej ucierpiał w wyniku tejże tragedii, można zaobserwować największą na świecie zmianę poziomu zabezpieczeń antyterrorystycznych. Przykładowo teraz w praktycznie każdym amerykańskim samolocie można znaleźć funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na pokładzie, dodatkowo losowo wybranymi maszynami latają agenci Secret Service. Wszyscy oni mają prawo do użycia broni we wnętrzu samolotu.

Nie tylko w USA można zaobserwować znaczne ograniczenia utrudniające życie terrorystom (i nie tylko im, zwykłych pasażerów także to dotyka). Dyrektywą Komisji Europejskiej z dnia 6 listopada 2006 roku (po nieudanej próbie przemycenia ciekłych substancji chemicznych mających służyć do zamachu) zostały wprowadzone ograniczenia we wnoszeniu różnego rodzaju płynów i żelów na pokład samolotu. Zostaną one zniesione dopiero w roku 2013, kiedy to wszystkie unijne lotniska mają zostać wyposażone w skanery do wykrywania ciekłych substancji wybuchowych.

W roku 2007 natomiast zostały wprowadzone limity dotyczące wielkości bagażu podręcznego. Jego wielkość dopuszczalna to 56 x 45 x 25cm, przez co praktycznie niemożliwym staje się zmieszczenie do walizki broni większej od pistoletu. Zresztą od dłuższego czasu stosowane są skanery RTG służące do prześwietlania bagażu, więc niebezpieczeństwo przemycenia potencjalnie niebezpiecznych narzędzi na pokład samolotu jest naprawdę znikome.

Prawdą jest stwierdzenie, że terroryzmu nie da się pokonać, jeśli nie zostaną rozwiązane problemy polityczne i inne, które go zrodziły. Natomiast na pewno znaczne ograniczenie jego skutków jest w zasięgu rządów państw i w ogóle całej administracji publicznej. Przy odrobinie szczęścia i dalszym wzroście poziomu zabezpieczeń antyterrorystycznych, za jakiś czas zamachowcy praktycznie nie będą w stanie nam zagrozić.