Utwór Juliusza Słowackiego pod tytułem „Kordian” został napisany, już po klęsce powstania listopadowego. Dlatego w dziele tym, autor ocenia jego przebieg. Dodatkowo, pragnie pokazać zupełnie inne spojrzenie na klęskę stoczonej przez polaków walki, niż w III części „Dziadów” uczynił to Adam Mickiewicz. Mickiewicz przedstawił swego bohatera jako mesjasza narodu, który poświęca się dla dobra innych. Taki obraz jest zupełnie obcy Słowackiemu. Kordian jest bowiem bohaterem, który prezentuje postawę Winkelredyzmu. W całym utworze autor postanowił zawrzeć ocenę powstania listopadowego. Ocenia je z perspektywy człowieka, który uczestniczył w tym wydarzeniu, który wraz z innymi staczał bój w obronie wolności. We wstępie tego dzieła Szatan wraz diabłami tworzą postacie, które w późniejszym czasie będą brały czynny udział w powstaniu i bez wątpienia wpłyną znacząco na jego przebieg. Kolejno więc powoływani są do życia: książę Adam Czartoryski, który z racji swego arystokratycznego pochodzenia jest człowiekiem pysznym, ale także i zmiennym. Kolejny to Piotr Skrzynecki, człowiek wielce niezdecydowany. Następnie przyszła kolej na Generała Krukowieckiego, który został określany jako zdrajca. Po nim byli jeszcze Chłopicki, Julian Niemcewicz oraz Joachim Lelewel. Wszystkim wymienionym w utworze przywódcą autor dopasował wyłącznie pejoratywne cechy. Myślę, iż w ten sposób chciał on wytłumaczyć niepowodzenie powstania, ponieważ jaki zryw mógłby zakończyć się sukcesem, jeśli dowodzony byłby przez takich właśnie przywódców? Sądzę, iż kolejną oceną powstania jest fragment w którym autor opisuje kulisy planowanego zamachu na cara. W ten sposób zapewne chciał on pokazać jak...