„Hiszpania w walce z terroryzmem – sytuacja w Kraju Basków”

Na pograniczu Hiszpanii i Francji położony jest Kraj Basków, jeszcze niedawno uznawany za jeden z głównych punktów zapalnych Europy, obok Jugosławii, Irlandii Północnej i Czeczenii. Moją pracę chciałabym poświęcić konfliktowi, który zawiązał się w tamtym regionie, działalności zapobiegawczej rządu hiszpańskiego oraz opinii społeczeństwa baskijskiego na temat ETA – organizacji nacjonalistycznej utworzonej w Baskonii, która rzekomo miała walczyć o wolność i niepodległość tego regionu.

Baskowie to jedna z mniejszości narodowych w Królestwie Hiszpanii, stanowiąca ok. 1,5 proc. ludności tego kraju. Żyje ich ok. 590 tys. w samej Hiszpanii i ok. 100 tys. w południowej Francji. Należy pamiętać, że Baskowie stanowią odrębną grupę językową. Z pewnością ich język zwany euskara jest jednym z najstarszych języków używanych w Europie – jego historia sięga 3000 lat. Istnieje wiele teorii na temat pochodzenia narodu baskijskiego. Przede wszystkim jednak uznaje się, iż mogą być potomkami ludów indoeuropejskich. Świadomość odrębności kulturowo-społecznej tej ludności jest wyjątkowo duża. Świadczy o tym fakt, że Baskowie klasyfikują siebie, jako najstarszy naród europejski zamieszkujący od wieków ten sam obszar. Ciekawym jest, iż słowo „wolność” istniało w języku baskijskim wcześniej niż w greckim, a sami Baskowie musieli walczyć w jej obronie już w III wieku p.n.e. podczas najazdu Rzymian na Półwysep Iberyjski. Żeby zrozumieć problem terroryzmu w Hiszpanii, należy przede wszystkim zapoznać się z historią dążeń niepodległościowych narodu baskijskiego, która rozpoczęła się już w XIX wieku. Baskowie pozostawali pod formalną zależnością władców przez wiele lat. Po klęsce powstania Karlistów w latach 1872-76 rząd centralny Hiszpanii odebrał ostatnie z przywilejów prowincji. Tendencje niepodległościowe mieszkańców były tak powszechne, iż w 1895 roku utworzyli oni Nacjonalistyczną Partię Basków (PNV) – pierwszą baskijską organizację patriotyczną. Baskowie otrzymali w roku 1936 autonomię od rządu republikańskiego , którą jednak stracili już w 1939 roku po zwycięstwie gen. Francisco Franco w wojnie domowej. Franco w sposób niezwykle brutalny tłumił wszelkie dążenia niepodległościowe Basków oraz ich próby działalności na rzecz zachowania odrębności językowej i kulturowej. Z tego powodu rodziło się coraz więcej nowych tendencji politycznych wymierzonych w dyktaturę frankistowską.

Dnia 31 lipca 1959 roku radykalni studenci baskijscy z szeregów PNV założyli ugrupowanie Ojczyzna Basków i Wolność, czyli Euskadi Ta Askatasuna – w skrócie ETA. Organizacja ta miała na celu walkę z reżimem Franco oraz dążenie do niepodległości Kraju Basków, w skład którego miałyby wejść następujące prowincje Hiszpanii: Vizcaya, Guipśzcoa, Álava i Nawarra, oraz Francji: Lapurdi, Dolna Nawarra i Zuberoa. Bojownicy owej organizacji (do której należeli przede wszystkim: robotnicy, biedota miejska, studenci i szeregowe duchowieństwo) nazywani byli „Etarras”, ale sami o sobie mówili „Abertzales”, co w języku polskim oznacza „Patrioci”. W tym samym czasie powstała również parta polityczna Herri Batasuna, stanowiąca polityczne przedłużenie ETA i działająca metodami legalnymi. Ciężko natomiast powiedzieć, jakoby ETA stosowała środki legalne. Organizacja ta nastawiła się głównie na dokonywanie zamachów bombowych oraz szybkie akcje przy udziale pistoletów, karabinów maszynowych, granatów oraz granatników pancernych RPG-7 (transportowanych z krajów Europy Wschodniej). Należy pamiętać, iż w początkowym okresie funkcjonowania ETA, członkowie ograniczali się jedynie do głoszenia postulatów wymierzonych we władze i policję, a także do publicznego manifestowania swojej tożsamości poprzez rozdawanie ulotek, rozwieszanie plakatów i organizowanie legalnych demonstracji. Dopiero na początku lat 60. rozpoczęły się brutalne akcje terrorystyczne wymierzone również w ludność cywilną. Z tego powodu nastąpił wewnętrzny rozłam w ugrupowaniu. Zostały wydzielone dwa nurty: niepodległościowy (zorganizowany na zasadach wojskowych, dążący do oderwania Baskonii od Hiszpanii) oraz umiarkowany (którego celem było uzyskanie autonomii w ramach państwa hiszpańskiego). W obu frakcjach silne były wpływy lewicowe. Stanowiło to punkt zwrotny w reakcjach społeczeństwa, które było przeciwne stosowaniu przemocy, niezależnie od idei czy chęci osiągnięcia zamierzonego celu.

W kolejnej części pracy chciałabym omówić historię zamachów i innych akcji dokonanych przez organizację ETA, które w dużym stopniu wpłynęły na dalsze losy nie tylko samych Basków, ale całego społeczeństwa europejskiego. Już w 1960 roku członkowie ETA dokonali ataku bombowego na dworcu kolejowym w San Sebastian, w wyniku którego zginęła półtoraroczna dziewczynka . Rok później miała miejsce pierwsza próba wysadzenia pociągu wiozącego byłych kombatantów frankistowskich zmierzających na święto zwycięstwa w wojnie domowej. Operacja nie powiodła się, ale Etarras poczuli się silniejsi i jeszcze bardziej zmotywowani do prowadzenia dalszych akcji terrorystycznych. W kolejnych latach działacze posunęli się do detonacji ładunku bombowego pod siedzibą telewizji w Bilbao. W 1966 roku nastąpił podział w strukturze ETA na cztery odrębne fronty: kulturalny, robotniczy, polityczny i wojskowy. Już w 1968 roku ostatni z wymienionych nurtów dokonał udanego zamachu na szefa tajnej policji państwowej Melitina Manzanasa. Dzień ten uznawany jest za początek terroru w prowincji hiszpańskiej. Do końca 1969 roku aż pięciu Etarras zginęło od kul policji, sześciu zostało rannych, 300 bojowników uciekło za granicę, a 93 skazano. Nie spowodowało to jednak upadku organizacji, a wręcz przeciwnie – jej rozkwit . W 1971 roku został porwany znany i bogaty baskijski przedsiębiorca Zabala, który od dłuższego czasu nie chciał dać podwyżek dla swoich pracowników. Bojownicy wypuścili biznesmena, gdy ten zgodził się na przedstawione mu warunki dotyczące nowych płac dla jego podwładnych. Już wtedy ETA wprowadziła tzw. Podatek rewolucyjny . Najbardziej nieoczekiwaną jednak i najgłośniejszą akcją był zamach w grudniu 1973 roku na premiera Hiszpanii, admirała Luisa Carrero Blanco. Terroryści ustalili dokładną trasę, którą poruszał się premier w drodze do pracy, po czym wykopali tunel pod drogą, gdzie umieścili potężny ładunek wybuchowy, który zabił premiera na miejscu. Jednak wkrótce ETA zaczęła słabnąć. W 1974 roku nastąpił rozłam wewnętrzny organizacji, spowodowany tym, iż znaczna część działaczy nie zgadzała się z brutalnymi metodami prowadzenia akcji. Rok później zmarł gen. Franco i nastąpił okres demokratyzacji Hiszpanii i w 1980 roku Kraj Basków uzyskał pełną autonomię (własny parlament, własny rząd regionalny i flagę). Utworzono nawet policję baskijską – Ertzanza. Hiszpania szybko wyszła z izolacji międzynarodowej nawiązując dobre stosunki z państwami europejskimi (przede wszystkim z Francją). Okazało się jednak, iż ETA chce walczyć równie zaciekle z demokratycznym krajem hiszpańskim, jak walczyła z dyktaturą Franco. Żądali oni pełnej niepodległości Baskonii. W 1985 roku zamordowali dowódcę Ertzanzy, pułkownika Carlosa Díaz Arcocha, a dwa lata później dokonali krwawego zamachu bombowego w supermarkecie Hipercor, w którym zginęły 22 przypadkowe osoby. Premier Hiszpanii postanowił powziąć konkretne kroki w celu osłabienia działalności Etarras. Utworzono Antyterrorystyczną Grupę Wyzwolenia (GAL), która miała działać nielegalnie. W jej skład wchodzili między innymi gangsterzy i płatni mordercy. W ten sposób od 1983 roku członkowie ETA zaczęli ginąć od kul i bomb tajemniczych zamachowców. Cała operacja z udziałem GAL została ozwana „Brudną wojną”. Nie zakończyło to jednak akcji terrorystycznych wykonywanych wciąć przez bojowników ETA, zmieniono natomiast ich formę. Bardzo popularne stało się podkładanie słabych bomb w miejscu publicznym, a następnie detonowanie większych ładunków w momencie pojawienia się policji. Kolejnym sposobem na utrzymanie siły ETA było mordowanie byłych członków, którzy z różnych przyczyn opuścili organizację. 13 stycznia 1989 roku policja francuska aresztowała jednego z dwóch głównych liderów ugrupowania – Jose Urrutikoetxeę, a w tym samym czasie w Algierii w wypadku samochodowym zginął znany działacz ETA „Txomin”. Był to duży cios dla separatystów, tak jak również zgoda partii Herri Batasuna na udział swoich posłów w obradach parlamentu hiszpańskiego, czego dotąd odmawiali. Mimo to liczba akcji wykonywanych przez ETA nie malała, a w 1989 roku nie było tygodnia bez zamordowanych lub rannych Hiszpanów. Wówczas hiszpańska policja uznała, że musi istnieć jeszcze jeden groźny oddział oprócz zlikwidowanych już wcześniej „Komando Madryt” i „Komando Barcelona”. 2 kwietnia 1990 roku w przypadkowej kontroli drogowej aresztowano Henri Parot, który przewoził 350 kilogramów materiału wybuchowego i kilka sztuk broni palnej. W ten sposób rozpoczęła się fala zatrzymań bojowników baskijskich tworzących poszukiwany oddział „Komando Francuskie”. W końcu 1992 roku ETA otrzymała nowe dowództwo – Ignacio Garcia Arregui. W tym samym roku organizacja ogłosiła dwumiesięczne zawieszenie broni, które najprawdopodobniej było spowodowane brakiem funduszy . Separatyści zaczynają mieć coraz więcej problemów, m.in. hiszpańska służba bezpieczeństwa odkrywa w jednym z domów największą fabrykę broni i bomb należącą do ugrupowania. Ważnym wydarzeniem było porwanie i zamordowanie jednego z radnych w 1997 roku, które uruchomiło ogromną lawinę demonstracji, nie tylko w Hiszpanii. Kilka miesięcy później ETA została oficjalnie uznana za organizację terrorystyczną przez USA. Rząd hiszpański postanowił wykorzystać tą sytuację i aresztował 23 członków partii Herra Batasuna, których podejrzewano o ścisłą współpracę z ETA. 17 września 1998 roku organizacja znów ogłosiła jednostronne zawieszenie broni, które zostało zerwane już 29 listopada następnego roku. Ponownie rozpoczęły się zamachy, w których ginęli kolejni wojskowi i cywile. 13 września 2000 roku wspólna operacja rządów hiszpańskiego i francuskiego osiągnęła cel – aresztowano przywódcę organizacji Ignacio Garcia Arregui. W grudniu 2001 roku Unia Europejska wspólnie uznała ETA za organizację terrorystyczną, natomiast już pół roku później rząd hiszpański zdelegalizował partię Herra Batasuna, którą UE również uznała za terrorystyczną. W marcu 2006 roku ETA po raz trzeci ogłosiła zawieszenie broni, które tak jak i poprzednie nie było trwałe, ponieważ już 30 grudnia tego roku zorganizowano zamach na lotnisku w Madrycie, w wyniku którego zginęło kilka osób. Od tamtej pory do września 2010 roku, (kiedy to ETA ogłosiła bezterminowe zawieszenie broni) sporadycznie ginęli ludzie z rąk członków organizacji, ale jej struktura ulegała stopniowej destrukcji. W oświadczeniu z 8 stycznia 2011 roku zadeklarowała odrzucenie technik przemocy i trwałe zawieszenie broni, a nawet gotowość poddania się kontroli międzynarodowym ekspertom. Rząd hiszpański nie przyjął tej deklaracji.

Nie trzeba się długo zastanawiać żeby uznać, iż gest sprzed roku nie jest przełomowym wydarzeniem w historii konfliktu, ponieważ organizacja ogłaszała zawieszenie broni wielokrotnie w przeszłości, po czym po zebraniu sił i zwerbowaniu nowych członków – wracała do krwawej gry. Sam film przysłany przez separatystów nie wyglądał, jakoby nawiązywał do nawrócenia się na drogę demokracji. Przedstawiał trzech ubranych na czarno mężczyzn, wznoszących w górę pięści we wrogim geście. Hiszpanie nie uwierzyli „byłym” bojownikom, czekając cierpliwie na dalszy bieg wydarzeń. Hiszpański rząd również jest sceptyczny w tej sprawie. Minister Spraw Wewnętrznych, Alfredo Perez Rubalcada mówi wprost: „Jeśli zapytacie mnie, czy jestem bardziej spokojny niż wczoraj, odpowiem szczerze, że tak. Jeśli zapytacie czy to koniec, odpowiem „nie”. Jeśli zapytacie, czy tego oczekują mieszkańcy Hiszpanii, odpowiem że nie”. Jedynie byli działacze partii Herra Batasuna dostrzegli w komunikacie „krok o historycznym znaczeniu”, ale zważając na przeszłość - nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Opozycyjna Partia Ludowa poinformowała premiera Zapatero, że czeka na komunikat o samorozwiązaniu organizacji ETA.

Za czasów dyktatury Franco, Baskowie popierali hasła głoszone przez Etarras, ponieważ wówczas chodziło o odzyskanie wolności i zapewnienie mieszkańcom swobody i szerokiej autonomii na arenie światowej. Tak się bynajmniej wydawało. Kiedy jednak zaczęła się fala okrutnych zamachów i morderstw uderzających również w ludność cywilną, wszyscy zaczęli się zastanawiać czy cel postawiony przez ETA jest tym, co naprawdę chcą osiągnąć i czy środki jakie stosują separatyści, mogą być dopuszczane przez społeczeństwo. Gdyby przeanalizować współczesną świadomość narodową Basków, można by rzec, iż: około 40-50 % ludności uważa się za nacjonalistów (jednak nie do końca potrafi określić, co przez to rozumie). Z innego sondażu wynika, że: 26 % populacji prowincji klasyfikuje siebie jako Baska, 69 % zarówno za Baska jak i Hiszpana, natomiast 7 % mówi o sobie jedynie jako o Hiszpanach. Społeczeństwo Baskonii aż w 60 % potępia całkowicie działania ETA, natomiast ok. 38 % również je krytykuje, ale uważa idee i akcje z przeszłości za słuszne.

Pytanie, które dzisiaj zadają sobie zarówno przedstawiciele rządów europejskich, mieszkańcy Hiszpanii i innych krajów, a także cała rzesza ludności światowej to: Jaka przyszłość czeka ETA? Wydaje się, że organizacji nie uda się osiągnąć zamierzonego celu, tzn. odzyskania niepodległości Baskonii. Społeczeństwo baskijskie przyzwyczaiło się do stanu, jaki obowiązuje współcześnie i akceptuje Statut z Guerniki , gwarantujący prowincji szeroką autonomię. Najważniejsze, że Baskowie potępiają akcje terrorystyczne wykonywane w przeszłości i nie wyobrażają sobie powrotu do czasów, kiedy ETA mordowała niewinnych ludzi.

Do dnia dzisiejszego wśród głównych partii politycznych Baskonii brakuje jednomyślności, co do sposobu rozwiązania konfliktu i dojścia do kompromisu z organizacją ETA. Działania tego terrorystycznego ugrupowania, które początkowo zdawało się walczyć o wolność, na długo zapiszą się w kartach historii powszechnej. Podsumowując, w latach 1968-2008 w wyniku akcji ETA zginęło 825 osób.