Okazuje się, że najsłynniejszym starożytnym poetą lirycznym Rzymu był syn wyzwolonego niewolnika- Horacy. Kiedy utracił on cały swój majątek, jedynym jego utrzymaniem była twórczość literacka, która gwarantowała mu materialną opiekę rzymskiego arystokraty zwanego Mecenasem. Wolny od konieczności zarabiania pieniędzy na życie, Horacy poświęcił się tworzeniu. Pieśni „Wybudowałem pomnik” i „Do Apollina” stanowią zaledwie cząstkę całej twórczości poety. W odzie „Wybudowałem pomnik” Horacy porusza problem poezji i jej uniwersalnego i ponadczasowego wymiaru. Oda „Do Apollina” natomiast jest prezentacją postawy życiowej Horacego i wypracowanej przez niego filozofii, będącej swego rodzaju syntezą poglądów stoików i epikurejczyków- horacjanizmu. Obydwa utwory są przykładami liryki bezpośredniej, refleksyjno-filozoficznej. Pierwsza strofa ody „Exegi monumentum” („Wybudowałem pomnik”) zawiera opis stworzonego przez autora potężnego pomnika, którym jest jego poezja. Podmiot liryczny, który wyraźnie utożsamia się z autorem, pokazuje wielkość i ponadczasowość owego postumentu mówiąc, że jest on trwalszy od największych ówczesnych budowli- piramid. Horacy daje tym samym wyraz swojej pewności, że dzięki swej twórczości ma już zapewnione wieczne życie w pamięci potomnych. Najlepszym tego dowodem jest zawarte w drugiej strofie stwierdzenie „non omnis morial” czyli „nie wszystek umrę”. Trzecia zwrotka odnosi się do pochodzenia poety. Horacy uświadamia nas, że nawet człowiek „z nizin wyrosły” może odnieść sukces, a dorobek materialny nie świadczy o wielkości człowieka. W ostatniej strofie wiersza autor zwraca się do Melpomeny- muzy tragedii, aby była dumna z jego zasług i sowicie go za nie wynagrodziła „i delfickim laurem Melpomeno łaskawie opleć moje włosy”. Po dokładnej interpretacji tego wiersza można stwierdzić, że pamięć potomnych miała szczególną wartość w życiu poety. Utwór „Do Apollina” rozpoczyna pytanie „O co poeta prosi Apollina”. Następnie następuje prezentacja postawy poety wykluczającej bezkrytyczne czerpanie z życia przyjemności „ani o stada mnożące się w żarach Kalabrii...