Częstym motywem w literaturze romantycznej jest postać chorego psychicznie, czy też sceny ze szpitala dla obłąkanych, przy czym choroba nie ma tu bynajmniej zabarwienia pejoratywnego, a wręcz przeciwnie – szaleństwo nobilituje, obłąkany to ktoś, kto widzi więcej, dalej. Spotyka się przez to z wykluczeniem ze społeczeństwa rozumnych, spoglądających na świat przez „szkiełko i oko”. W obłąkaniu wyraża się bunt romantycznego bohatera – wielkiego indywidualisty. Romantyczny szaleniec przegrywa w planie realnym, zwycięża za to w wymiarze idei. Szaleństwo wyraża się w:

• Miłości do kobiety mężczyzny

• Miłości do ojczyzny

• Szaleństwie niezrozumianego artysty

• Lub spowodowane jest bólem istnienia (weltschmerz)

Romantyzm to zwrot ku ludzkiemu wnętrzu, skłonność do psychoanalizy. Dominuje typ osobowości rozdartej, bogatej wewnętrznie ;”sto uczuć i sto żądz płonie”. Połączona zostaje romantyczna koncepcja miłości z rozdartą osobowością. Romantyczny szaleniec ma wyższy stopień wiedzy, kreacyjną moc, żyje całkowicie w świecie wewnętrznym. Obok romantycznego szaleńca z miłości do kobiety, istnieje także szaleniec z miłości do ojczyzny. Postacie tych buntowników i szaleńców zostały ukształtowane przez rozwinięcie wiedzy o człowieku i jego życiu wewnętrznym. Obłąkanie to lepsze poznanie osobowości ludzkiej, ujawnianie się bogactwa wewnętrznego człowieka.

W 1822 r. wydano pierwszy tom poezji Adama Mickiewicza - "Ballady i romanse". W balladzie "Romantyczność" obłąkana Karusia widzi nieżyjącego chłopca Jasieńka. Karusia to pierwszy romantyczny przykład człowieka szalonego w literaturze polskiej. Na początku utworu Mickiewicz zamieścił znany fragment z Szekspirowskiego Hamleta „Zdaje mi się, że widzę... gdzie?

Przed oczyma duszy mojej.” Poeta w „Romantyczności” zadeklarował, że „czucie i wiara” górują nad „szkiełkiem i okiem”. Odwołał się do nadprzyrodzonych, tajemniczych zdarzeń, wywodzących się z baśniowej fantastyki i ludowych podań. Utożsamił się z człowiekiem z ludu, który poznaje świat za pomocą znaków, przeczuć i intuicji.

Miejscem wydarzeń opisanych w balladzie jest miasteczko, w którym to tłum świadków obserwował dziwne zachowanie dziewczyny, Karusi. Bohaterka w monologu wyjaśniła, że objawił się jej zmarły przed dwoma laty kochanek. Zjawa z grobu nie była jednak upiorem ani projekcją pragnień dziewczyny. Możliwość kontaktu istoty żyjącej ze światem pozagrobowym potwierdzali bowiem nie tylko postronni, niewykształceni obserwatorzy, ale także narrator ballady. Na nic zdały się apele uczonego starca - reprezentanta racjonalistycznej koncepcji postrzegania świata, który prosił aby zaufali jego „oku i szkiełku”. Sprzeciwił mu się narrator - obcy tłumowi i bezstronny: „Czucie i wiara silniej mówi do mnie / Niż mędrca szkiełko i oko.”. W ostatniej zwrotce autor przyznaje nauce nieograniczone możliwości w badaniu świata materialnego, ale w sprawach, które pochodzą spoza granic tego świata nakazuje zaufać „czuciu i wierze”. Końcowe stwierdzenie „Miej serce i patrzaj w serce!” podkreśla, że „Romantyczność” jest manifestem romantycznego widzenia świata. W utworze tym odnajdujemy nieznane dotąd spojrzenie na świat i człowieka. Dziewczyna autentycznie widzi zmarłego, wierzy, ze miłość jest silniejsza niż śmierć. Przebywanie z Jasiem jest dla bohaterki elementem rzeczywistości. Widzi go, czuje dotyk zimnych rąk i ust. „I sam ty biały jak chusta, zimny, jakie zimne dłonie! Tutaj połóż, tu na łonie, przyciśnij mnie, do ust usta!” Jednak dla postronnych ludzi obserwujących całe zajście Karusia zachowuje się dziwnie, wykonuje niepokojące ruchy „coś niby chwyta, coś niby trzyma” „bieży za nim, krzyczy, pada”. Dla otaczających ją ‘rozumnych’ ludzi zachowuje się jak osoba szalona, która zatraciła kontakt z rzeczywistością. W oczach starca, będącego jednym ze świadków zdarzenia, dziewczyna jest osobą obłąkaną. Krzyczy do niej „duchy karczemnej tworem gawiedzi, w głupstwa wyważone kuźni. Dziewczyna duby smalone bredzi, a gmin rozumowi bluźni.” Wcześniej mówi jeszcze „Ufajcie memu oku i szkiełku, nic tu nie widzę dokoła. Starzec uważa, że istnieje tylko to, co człowiek może poznać i zrozumieć, co może zobaczyć, czego może fizycznie doświadczyć. Dla mędrca rozum jest najważniejszy, stanowi wyrocznię. Zupełnie inaczej oceniają zachowanie Karusi prości ludzie. „Mówcie pacierze! – krzyczy prostota- tu jego dusza być musi. Jasio być musi przy swojej Karusi, on ją kochał za żywota!.” Postrzegają ją jako osobę widzącą więcej, bo wiedzą, że świat jest zbyt bogaty i zbyt tajemniczy, by poprzestać na racjach rozumowych. Romantyczne widzenia rzeczywistości, to widzenia sercem. To właśnie na tych obszarach dostępnych wierze, sercu i uczuciu, a nie rozumowi i zmysłom rozgrywają się najważniejsze wydarzenia. Uznanie głównej bohaterki ballady –Karusi - za szaloną zależy od tego czy jesteśmy racjonalistami jak starzec, czy opowiadamy się za prawdami żywymi, w które wierzy lud i narrator – zwolennik irracjonalizmu. Zachowanie dziewczyny jest tu jednak tylko tłem do rozważań na temat źródeł dochodzenia prawdy i polemiką romantyków z klasykami.

W „Nie – Boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego podobnie jak w wielu romantycznych dziełach, pojawiają się postacie szaleńców. Niejednokrotnie szalony bohater stanowi tło podjętej przez twórcę problematyki. Dzięki takiej postaci autor mógł wykpić jakąś teorię, skarykaturować ideologię, bądź też przemówić proroczym głosem. Obłąkani zachowują się niemal jak postaci fantastyczne: słyszą głosy, mają objawienia, mówią bez sensu. Każdy z nich cierpi z powodu urojonej wielkości, indywidualności. W rolach szaleńców odbija się specyfika rzeczywistości, ale oni sami odbierani są tylko jako wariaci. W dziele Krasińskiego przez poetyckie fanaberie Męża – hrabiego Henryka w obłęd popada Maria, jego żona, pragnąc mu dorównać i być przez niego kochaną. W ten sposób poeta wykpił romantyczną koncepcję poezji, jako tej, która daje władzę i czyni wielkim. Opętany poetycką manią jest także Orcio – syn Hrabiego. Szaleńczą łaskę poezji wyprasza dla niego u Boga matka. Maria umiera w szpitalu wariatów pośród jej podobnych. Mąż odwiedzając chorą, słyszy, jak zewsząd dobywają się głosy. Słychać je z sufitu, zza ściany, spod podłogi, są wszędzie. Jeden z wariatów uważa się za nowe wcielenie Mesjasza: „W łańcuchy spętaliście Boga. – Jeden już umarł na krzyżu. – Ja drugi Bóg, i równie wśród katów.”, drugi za wodza rewolucji: „Na rusztowanie głowy królów i panów – ode mnie poczyna się wolność ludu.”, trzeci ma się za króla: „Klękajcie przed królem, panem waszym”, czwarty sądzi, że jest prorokiem i głosi apokalipsę: „Kometa na niebie już błyska – dzień strasznego sądu się zbliża.” Gdy Maria umiera, a Orcio jest większy pojawiają się jego wizje matki, która do niego przemawia, on sam odgradza się od społeczeństwa i żyje w swoim świecie wewnętrznym, w świecie, którego nikt prócz niego nie rozumie. Do tego stopniowo ślepnie co różni go jeszcze bardziej od reszty społeczeństwa, ma liczne wizje. Pod koniec utworu Orcio prowadzi ojca do lochów, gdzie opisuje mu obraz, w którym żona Henryka zapowiada jego rychłą śmierć. W chwilę potem Orcio ginie od kuli jednego z rewolucjonistów, a Henryk, widząc, ze rewolucjoniści wygrywają, a on sam nie ma już ludzi i amunicji popełnia samobójstwo. W momencie, kiedy ma to zrobić krzyczy „poezjo, bądź mi przeklęta!” i skacze. Finalnie, coś, co było jego największą namiętnością, stało się jego przekleństwem – poezja przyczyniła się do szaleństwa jego, jego żony, oraz syna.

Oba te utwory poruszają problem szaleństwa i romantycznych szaleńców. Widać jak na dłoni, że obłąkanie poszczególnych bohaterów nie wynika z jednego źródła, ale może wynikać z różnych powodów. Powodem obłędu najczęściej była niespełniona lub nieszczęśliwa miłość, choć mogło to być także dążenie do władzy, rozczarowania, marzenia o byciu kimś lepszym od innych ludzi, czasem nagłe, bolesne przeżycie

To, co łączy wszystkie postaci naznaczone szaleństwem to tragizm. Większość bohaterów poprzez swoją chorobę odsuwało się od świata, porywało na czyny przekraczające ludzką wytrzymałość. Za swoją indywidualność i niepoczytalność przyszło im zapłacić wysoką cenę. Bohaterzy obłąkani pozwalają także przyjrzeć się ludzkiej naturze, pokazują jakie są konsekwencje zbrodni, jakie pragnienia kierują ludzkim życiem. Pokazują także, że ludzie sami dążą do autodestrukcji poprzez swoje decyzje. Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że poza tym wszystkim bohaterowie obłąkami czynią lekturę ciekawszą.