Jacek Soplica to jeden z bohaterów lektury „Pan Tadeusz”. Był to brat sędziego i ojciec Tadeusza. Jako wpływowy młodzieniec był chętnie zapraszany na zamek Horeszków, lecz gdy oświadczył się córce Stolnika, na znak odmowy została mu podana czarna polewka. Jacek zabił Stolnika, uciekł z kraju i przyjął święcenia kapłańskie.

Ksiądz Robak miał wiele blizn. Wiązało się to z uczestnictwem w walkach w Legionach Polskich u boku Napoleona.

Był to człowiek wybuchowy i porywczy, na co wskazuje popełniona przez niego zbrodnia. Nie potrafił powstrzymać się, gdy zobaczył triumfującego Stolnika. Jacek był żądny sprawiedliwości, nie mógł znieść kłamstwa i obłudy Stolnika, który udawał przyjaciela, choć wcale nim nie był. Jacek to nieodpowiedzialny człowiek, ponieważ po odrzuconych oświadczynach Ewy, ożenił się z inną kobietą, której nie kochał i z którą miał syna Tadeusza.

Po zbrodni, jaką popełnił przeszedł wielką przemianę. Stał się człowiekiem pokornym i pokutnym. Przyjął hańbiące imię Robak, ponieważ czuł się człowiekiem złym, nie miał do siebie szacunku. Przestał być człowiekiem dumnym. Stał się cichy, nie chciał by go rozpoznano. Miał ogromne wyrzuty sumienia. Z tego powodu starał się zrehabilitować, wyjechał z kraju, walczył w Legionach Polskich, wstąpił do zakonu bernardynów i został emisariuszem. Stał się patriotą, uczciwym i sprawiedliwym człowiekiem. Zasługi tego bohatera ostały docenione przez m. In. Pana Podkomorzego:

„Ten Jacek nie był umarł (jak głoszono) w Rzymie,

Tylko odmienił życie dawne, stan i imię;

A wszystkie przeciw Bogu i Ojczyźnie winy

Zgładził, przez żywot święty i przez wielkie czyny.”

Moim zdaniem Jacek Soplica zawsze był dobrym i uczciwym człowiekiem. Popełnioną przez niego zbrodnie można usprawiedliwić porywczością oraz wcześniejszą kłótnią z Horeszkami. Był człowiekiem o dobrym sercu, dlatego właśnie nękały go wyrzuty sumienia.