Uwzględnij w charakterystyce: prezentację postaci, sytuację rodzinną, wiek, funkcję, opinię o nim otoczenia i samego siebie, kontrowersyjny portret w wierszu Zbigniewa Herberta ,,Tren Fortynbrasa" oraz własną opinię.

Tytułowy bohater tragedii pt: ,,Hamlet” to trzydziestoletni książę Danii, syn królowej Gertrudy i niedawno zmarłego króla, po którym odziedziczył imię. Uporanie się z odejściem tak bliskiej osoby jest dla wrażliwego królewicza niełatwe, jednak jeszcze większy mętlik w jego sercu i umyśle powoduje kazirodczy związek jego matki z bratem niedawno pochowanego władcy. A już prawdziwy zamęt wprowadza rozmowa z duchem ojca, który wyjawia, że został zabity przez

Klaudiusza i wymusza na synu dokonanie zemsty. Te wydarzenia wpływają na księcia tak znacząco, że wraz z rozwojem akcji, ulega zmianie sposób postrzegania Hamleta zarówno przez innych bohaterów jak i czytelnika. ·

Początkowo książę jest ukazany przede wszystkim jako wszechstronnie wykształcony absolwent uniwersytetu w Wittenberdze, niejednokrotnie wykazujący się elokwencją, dobrym wychowaniem i inteligencją. Spokojny i rozważny następca tronu, szanowany i popularny wśród dworzan oraz poddanych.

Według nowego króla, syn poprzedniego władcy często działa pod wpływem emocji. Niezdecydowanie, wrażliwość i rozchwiany charakter bratanka, Klaudiusz uważa za

jego główne słabości, dlatego uznaje go za nieszkodliwego. W tym przekonaniu ma go zresztą utwierdzić rzekomy obłęd synowca. Jednak po spektaklu król orientuje się, ze książę poznał tajemnicę śmierci poprzedniego władcy i Hamlet urasta do rangi groźnego przeciwnika. Nagle władca Danii zauważa bystrość i spryt królewicza, które wydają mu się coraz większym zagrożeniem. Również dawni przyjaciele syna Gertrudy widzą jego przebiegłość i błyskotliwość. Ponadto zauważają rozdarcie wewnętrzne maskowane nieszczerością. Zupełnie inny obraz maluje się w oczach Ofelii i królowej, które uważają go za szlachetnego, rozważnego i godnego szacunku następcę tronu. Ukochanej ponadto daje się poznać jako romantyk, upominki swoje ubarwiający takimi słowy, które wszelkiej rzeczy wartość podnoszą. Jednak po udawanej czy też prawdziwej utracie zmysłów, wypowiedzi księcia wydaja się być oderwane od rzeczywistości. Żarty stają

się uszczypliwe, ironiczne, czasem nawet wulgarne, a sam Hamlet okrutny, przerażający i niebezpieczny. Podczas jednej z rozmów z synem, królowa obawia się nawet o własne życie, uznając potomka za niepohamowanego i wybuchowego szaleńca.

Z takim spojrzeniem matki, która według stereotypów powinna idealizować syna, kontrastuje postawa Horacego, który niezmiennie ufał królewiczowi. Darzył go szacunkiem, był wobec niego posłuszny i lojalny oraz uważał go za autorytet.

A jak Hamlet postrzegał samego siebie? Przede wszystkim jako człowieka nieszczęśliwego. Nie potrafił się odnaleźć w otaczającym go wiecie, który był pełen zła i obłudy, w przeciwieństwie do niego uczciwego, szlachetnego, zasadniczego i zdolnego do poświęceń. Targające nim sprzeczne uczucia, takie jak nienawiść do Klaudiusza, miłość i jednocześnie pogarda wobec matki, wierność ojcu, nie pozwalały mu podejmować stanowczych decyzji. Gardził ludźmi, nie ufał im, dlatego

też czul się osamotniony. Potrafił zdobyć się na samokrytykę, co da się zauważyć, gdy książę wyrzuca sobie opieszałość w dokonaniu zemsty. To wszystko powodowało w nim rozpacz i rozgoryczenie, co z kolei było przyczyną ogarniających go myśli samobójczych. Z osławionego monologu zaczynającego się słowami ,,Być albo nie być to wielkie pytanie" wynika, iż dla królewicza śmierć jest ucieczka przed problemami, nudą, krzywdą, ale też aktem odwagi , gdyż nie wiadomo, co czeka na człowieka po odejściu z tego świata.

Zupełnie inaczej Duńczyk został ukazany w wierszu pt: ,,Tren Fortynbrasa", gdzie

autor, Zbigniew Herbert portretuje go jako idealistę i marzyciela, chodzącego z głową

w chmurach. Pisze też, że duński książę to słaby i zmęczony życiem romantyk, który

wybiera śmierć jako sposób na rozwiązanie problemów. Zaznacza, że zakończenie

życia w taki sposób to wybranie łatwiejszej drogi, gdyż gwarantuje mu to, że odejdzie w chwale, sprawy przyziemne pozostawiając swojemu następcy.

Mój sposób postrzegania Hamleta jest chyba najbardziej zbliżony do tego opisanego przez Herberta. Ja również uważam, ze królewicz nie potrafił twardo stąpać po ziemi. Według mnie był egoistą, gdyż wszystkie jego myśli krążyły wokół niego samego, jego odczuć i rozterek. W każdej sytuacji dostrzegał tylko własne cierpienie, nie zwracał uwagi na uczucia matki czy Ofelii. Kiedy miał pomścić śmierć ojca znów największym problemem okazały się jego wahania, emocje. Nie zastanawiał się zbyt długo nad losem najbardziej pokrzywdzonego. Poza tym uważam, ze syn Gertrudy był niedojrzały emocjonalnie, gdyż z reguły takie poczucie wyobcowania, niedostosowania do otaczającego świata, jakie opisywał książę jest typowe dla młodych i niedoświadczonych osób, których wyobrażenia zderzają się z rzeczywistością. A przecież Hamlet miał już trzydzieści lat, powinien był zdążyć choć częściowo poznać różne odcienie szarości życia codziennego. Mimo jego licznych zalet, które zostały wymienione na początku mojej pracy, uważam, że śmierć w pojedynku z Laertesem nie była najgorszą rzeczą, jaka mogła go spotkać.

W końcu odszedł po bohatersku, jego problemy się skończyły, a gdyby przeżył dalej,

zmagałby się z coraz to nowymi problemami własnego umysłu. W końcu odebrałby sobie życie, ale ten krok byłby zapewne poprzedzony godzinami rozmyślań, wahań i zbierania się na odwagę.