Życie Wokulskiego przypadło na pogranicze dwóch epok romantyzmu i pozytywizmem, kształcąc w nim cechy typowe dla każdej z nich. Wychowany w dobie romantyzmu z łatwością chłonął idee tej epoki i jej sposób postrzegania rzeczywistości. Wyrazem patriotyzmu bohatera było uczestnictwo w powstańczym zrywie niepodległościowym, a w następstwie tego zsyłka na Sybir. Zatem lata wczesnej młodości Stacha upłynęły na walce w imię wolności i miłości do ojczyzny, czyli najcenniejszych wartości wpajanych mu od wczesnego dzieciństwa.

Spód wszystkich romantycznych cech Wokulskiego najbardziej typowy dla tej epoki jest jego stosunek do miłości. Jak zazwyczaj bywa to u romantyków jego miłość do Łęckiej to pasmo uniesień wyobraźni i uczuciowych porażek. Stach ma skłonność do mityzacji miłości, co przejawia się w nadawaniu jej typowo poetyckich cech. Pragnie, by miłość była czystym, odwzajemnionym szałem zmysłów. Cóż w jego przypadku ten mit nie sprawdza się i ma posmak tragicznej klęski, a może pomyłki. Stach ślepo zapatrzony w Izabelę nie zauważa, że na obiekt swych westchnień wybrał kobietę zimną, która wyżej ceni pochodzenie społeczne drugiego człowieka niż jego charakter. W rzadkich momentach trzeźwego spojrzenia na Izabelę dostrzega jej wady, ale jest uzależniony od tej miłości i nie widzi możliwości wyplątania się z niszczącego uczucia, do tego stopnia, że prześladuje go nawet zapisany w pamięci obraz ukochanej. Gra, zderzenie sprzecznych uczuć do Izabeli nadaje tej miłości tragiczny, a więc romantyczny wymiar. Do tego należy jeszcze dopisać rozdarcie wewnętrzne bohatera i jego nieudaną próbę samobójczą, indywidualizm, luki w biografii, czyli nie do końca wyjaśnione okoliczności wzbogacenia się, alienację, skłonność do refleksji, zmiany nastrojów, niedosyt życia przy jednoczesnym znużeniu nim. Uczuciowe rozterki nie odstępują Stacha od chwili zauroczenia Łęcką, choć nie tylko ona odpowiada za jego alienację. Również w silnie zhierarchizowanym społeczeństwie bohater nie znajduje dla siebie godnego miejsca. Na kupca jest za uczciwy, na mieszczanina nazbyt majętny, na arystokratę za biedny. Jego wątek w powieści pozostaje otwarty, bowiem nikt nie wie, jak dalej potoczyły się jego losy. Czytelnik musi sam rozwiązać zagadkę, dokończyć dzieje bohatera. Stąd każde zakończenie może okazać się prawdopodobne. Zatem Wokulski żyje jak romantyk i jak przystało na bohatera romantycznego ginie.

Analiza osobowość Wokulskiego komplikuje się, gdy uświadomimy sobie jego cechy charakterystyczne dla pozytywisty. Na pierwszy plan wysuwa się jego zapał do wiedzy i szacunek dla osiągnięć naukowych. Należy przypomnieć, że ciężkie okoliczności losu nie przeszkodziły mu w zdobyciu gruntownego wykształcenia. Nie zraziły go również złośliwe komentarze otoczenia i ludzi mu nieżyczliwych, którzy sceptycznie reagowali na jego naukowe ambicje. Cechami, które potwierdzałyby pozytywistyczną naturę Wokulskiego są ponad to: umiejętność prowadzenia interesów, sumienność, skłonność do ryzyka w sprawach finansowych, upór. Trzeba też pamiętać o filantropii i ogromny zaangażowaniu, jakie Wokulski wykazywał wobec spraw społecznych. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do Izabeli nie liczył na uznanie, ale czynnie realizował hasło pracy u podstaw. Nie dotknęła go charakterystyczna dla arystokracji obojętność, bo wiedział, że nawet jedna uratowana osoba znaczy wiele, choć liczba potrzebujących jest znacznie większa. Zdawał sobie sprawę, że pomoc okazana choćby jednemu człowiekowi, buduje więzi społeczne i wpływa na lepszą jakość życia całego narodu.

Wokulski w masce pozytywisty gorliwie dba o wypełnianie pozytywistycznych haseł. Dowodem realizacji hasła pracy u podstaw jest pomoc okazana Wysockiemu i Węgiełkowi oraz zainicjowana przez Wokulskiego spółka z Łęckim. Wszystko to czyni, by podźwignąć ojczyznę z krytycznej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Zmysł przedsiębiorcy i łatwość w pomnażaniu pieniędzy sprawia, że bogaci się w zaskakującym tempie. Wokulski wciela się kolejno w trzy role od kupca (przewodzi zagranicznym inwestycjom na Wschodzie) - studenta (mimo nie sprzyjającej nauce sytuacji finansowej) - po wynalazcę (fascynuje go postęp), a w każdym z tych wcieleń, dzięki swej sumienności i szacunku dla pracy, jest doskonały. Te same cechy pomagają mu przekroczyć próg arystokratycznych salonów, choć okazują się niewystarczające, by zdobyć twarde serce Izabeli Łęckiej.

Moim zdaniem Wokulskiego nie można jednoznacznie przypisać do żadnej epoki, jest jakby na rozdrożu romantyzmu i pozytywizmu, bo przecież na obie epoki przypada jego życie. To jednocześnie wyśmienity organizator i człowiek interesu, ale też melancholik i introwertyk. Obie te postawy wykluczają się wzajemnie, są ze sobą sprzeczne.