Analizowany fragment pochodzi z powieści Bolesława Prusa pod tytułem „Lalka”. Dotyczy on oceny cywilizacji zachodnioeuropejskiej przez pozytywistę, którym był Prus. Zestawiony jest z oceną tej samej cywilizacji, której dokonał reprezentant pokolenia romantyków- Juliusz Słowacki, w swoim dziele pod tytułem „Kordian”. Obrazy te zostały porównane, ponieważ diametralnie się różnią, wynika to ze światopoglądu jaki charakteryzował te dwie epoki.

We fragmentach „Lalki” Paryż został opisany jako kraj, który prężnie się rozwija. Ludzie są pracowici jak pszczoły, dążą do jak największej wydajności. Osiągają to głównie dzięki ciągłemu dokształcaniu się. Praca u podstaw i praca organiczna sprawiły, że pomimo pozornego chaosu, paryżanie charakteryzują się dużą logiką. Stolica Francji jest również ośrodkiem kulturalnym w którym znajdują się muzea, gabinety naukowe. Dzięki temu mieszkańcy mogą zaspakajać swoje wewnętrzne potrzeby. Troska o szczęście obywatela również jest na porządku dziennym. Wokulski w nim przebywając doznał zafascynowania cywilizacją jaką stworzyli Francuzi. Nie chciał wracać do rzeczywistości, którą była zabrudzona, bierna gospodarczo i kulturalno Warszawa. Wśród wszystkich pozytywnych rzeczy, które sprawiały, że Paryż jest arkadią wyłania się panujące tam prawo doboru naturalnego. Zgodnie z nim okazuje się, że stolica jest tylko miastem przeznaczonym dla ludzi wytrzymałych, chcących coś w życiu osiągnąć. Słabi skazani są na przegraną a nawet śmierć. Podsumowując obraz cywilizacji zachodnioeuropejskiej opisanej przez Prusa nie można zapomnieć o tym, że było to miasto typowo pozytywistyczne, czyli użyteczne, przeznaczone dla ludzi.

Główny bohater „Lalki” Stanisław Wokulski odbył swą podróż do Paryża w celu nowego interesu jaki rozpoczął z Suzinem. Miała ona dla bohatera szczególne znaczenie- poznał profesora Geista, który zaproponował mu współpracę, miał możliwość odbyć lot balonem. Te doświadczenia i poznani w stolicy Francji ludzie wpłynęły na stosunek bohatera do otaczającego go świata i samego siebie.

Odmienny obraz cywilizacji zachodnioeuropejskiej przedstawiony jest w „Kordianie”. Jest to miejsce, w którym wartości nie istnieją. Liczy się tylko pieniądz. Postawę tą dokładnie charakteryzuje postać Wioletty. Kobieta jest zakochana w Kordianie dotąd dopóki miał on pieniądze. Upadek autorytetu papieża, w której moralność w ogóle nie istniała to kolejna cecha cywilizacji. Ogarnięta złą sytuacją polityczną Europa zachodnia nie była w stanie stworzyć nic podobnego do pozytywistycznej Europy.

Tytułowy bohater utworu Słowackiego wędruje po Europie samotnie. Odwiedza miejsca, które ówcześnie stanowiły żelazne punkty podróżującego Polaka- James Park w Londynie, Skały w Dover nad morzem, Włochy, salę w Watykanie oraz Szczyt Mount Blanc. W każdym z tych miejsc spotyka kogoś, kto uświadamia mu że świat nie jest taki idealny. Spotkanie z Dozorcą pokazuje mu, że pieniądz rządzi światem, Wioletta traktuje jego miłość jako rodzaj handlu. Wszystkie doświadczenia jakich Kordian nabiera w trakcie wędrówki powodują upadek wartości i głębokie rozczarowanie rzeczywistością. Czuje się osamotniony, zagubiony. Monolog, który wygłasza na Mount Blanc sprawia, że zbliża się do Boga. Podróż Kordiana to wędrówka w celu poszukiwania wartości.

Podsumowując moje rozważania chcę zaznaczyć, że różnice, które charakteryzują zachodnioeuropejską cywilizację w czasie romantyzmu i pozytywizmu spowodowane są różnicami światopoglądu związanego z epokami. Romantyzm to epoka która charakteryzowała się wygłaszaniem wielkich idei, jednak brakowało w nich działań. Spowodowane było to złym czasem politycznym. Pozytywizm natomiast był taką epoką. Pozytywiści to ludzie czynu, którzy miłowali naukę. Scjentyzm był dla nich podstawową ideą.