DAWNO DAWNO TEMU ŻYŁ SOBIE BARDZO GROŹNY SMOK CZARNY, KTÓRY POŻERAŁ WSZYSTKICH I WSZYSTKO CO SPOTKAŁ NA SWOJEJ DRODZE. ALE ŻYŁ TEŻ CZAROWNIK, KTÓRY UMIAŁ WYCZAROWAĆ WSZYSTKO I ZNAŁ WSZYSTKIE CZARODZIEJSKIE SZTUCZKI, A NAZYWAŁ SIĘ JAKUB. PEWNEGO DNIA W TE GÓRY PRZYJECHAŁ RYCERZ AREK. DOWIEDZIAŁ SIĘ O ISTNIENIU SMOKA CZARNEGO, KTÓRY UWIĘZIŁ KSIĘŻNICZKĘ MAJE. OGŁOSIŁ, ŻE JĄ URATUJE. POSZEDŁ W GÓRY ZE SWOIM RUMAKIEM TAXI. NAGLE ZOBACZYŁ PIECZARĘ SMOKA POMYŚLAŁ ŻE SAM NIE DA RADY, WIĘC POSZEDŁ DO WIEŻY CZAROWNIKA JAKUBA I POPROSIŁ GO O POMOC. CZARNOKSIĘŻNIK POWIEDZIAŁ, ŻE POMOŻE MU POD WARUNKIEM, ŻE KIEDY RYCERZ JUŻ URATUJE KSIĘŻNICZKĘ, TO JAKUB JĄ POŚLUBI. RYCERZ NIECHĘTNIE PRZYJĄŁ WARUNEK CZARODZIEJA. POSZLI JEDNAK DO SMOKA, PRZED WEJŚCIEM DO PIECZARY JAKUB ZACZAROWAŁ MIECZ ARKA. I RYCERZ BEZ PROBLEMU POKONAŁ SMOKA. KSIĘŻNICZKA BARDZO SIĘ UCIESZYŁA WIDZĄC TAK PRZYSTOJNEGO RYCERZA I OD RAZU ODDAŁA MU SWOJE SERCE. WIDZĄC TO CZARNOKSIĘŻNIK BARDZO SIĘ ROZGNIEWAŁ. RZUCIŁ WIĘC CZAR NA ARKA I ZAMIENIŁ GO W ŻABĘ. NASTĘPNIE PORWAŁ KSIĘŻNICZKĘ DO SWOJEJ WIEŻY I UWIĘZIŁ JĄ W NAJWYŻEJ POŁOŻONYM POKOJU. MAŁA DZIELNA ŻABKA...