Zarówno fragment tekstu noweli Elizy Orzeszkowej zatytułowanego „Gloria Victis”, jak i wiersz „Mazowsze” Krzysztofa Baczyńskiego opisują czytelnikowi powstańczą przeszłość Polski, traktując równolegle o potrzebie pielęgnowania pamięci minionych wieków. Pomimo podstawowych cech wspólnych, obydwa utwory mają zgoła inną wymowę. „Gloria Victis”, przedstawicielka epiki pozytywistycznej, powstała w celu oddania swoistego hołdu powstańcom styczniowym, realizując konwencje realizmu tendencyjnego, natomiast „Mazowsze” reprezentuje lirykę współczesną (powstałą w okresie II-iej wojny światowej), która za pomocą katastroficznej, a wręcz apokaliptycznej konwencji ukazuje słuszność pacyfizmu nad militaryzmem i ciągłymi wojnami. Dla analizy i interpretacji porównawczej tych dwóch dzieł niezwykle istotne są osoby wypowiadające się w nich. W „Gloria victis” mamy do czynienia z personifikacją przyrody, Eliza Orzeszkowa rolę narracji oddała trzem podmiotom natury, a mianowicie Wiatrowi, roślinom (dąb, brzoza, świerk, dzwonki liliowe, dzika róża) oraz „Strumieniowi czasu”. Wiatr wyraża cechy, które można oceniać jak charakterystyczne dla młodszych pokoleń – zainteresowanie i ciekawość świata, brak swego rodzaju wiedzy i świadomości pewnych faktów, zapalczywość, optymizm. Ceni historię i pamięć o bohaterach, dostrzega autorytety – pozytywnie ocenia powstańców styczniowych. Natomiast wymienione przez autorkę rośliny mogłyby stanowić symbol starszych pokoleń – posiadają wiedzę i dzielą się nią z tymi, którzy jej poszukują, pomimo, że są subiektywni w swych osądach. Również popierają działania powstańców, chociaż sami byli świadkami ich śmierci. Natomiast strumień czasu pokazuje czytelnikowi, że prawdziwą klęską powstania jest zapomnienie o nim i jego bohaterach. W „Mazowszu” podmiotem lirycznym jest żołnierz walczący na froncie – ma on świadomość, że czeka go rychły koniec i jest w pewnym sensie pogodzony z własną śmiercią. Co gorsze, zdaje on sobie sprawę, że pomimo starań jego i wielu rodaków, nie ma szans na zwycięstwo. Patriotyzm i duma narodowa z bycia Polakiem nie opuszczają go ani w jego ostatnich chwilach, ani w czasie refleksji na temat pamięci o przeszłości. Również obraz przeszłości przedstawiony w obydwóch dziełach znacznie się od siebie różni, pomimo, iż ukazują podobny stopień martyrologii Polaków. W „Gloria Victis” powstańcy nie są idealizowani jako ludzie nadzwyczajnie heroiczni, silni czy waleczni – utwór pokazuje ogrom ich poświęcenia, bólu i samotności. Orzeszkowa ukazuje powstańców jako męczenników za sprawę narodu, jako ludzi gotowych ponieść śmierć w...