...

mierci (nie tylko kompanów na froncie, ale także niewinnych cywili, w tym kobiet i dzieci). Czuje się przytłoczony przez ogrom tego zjawiska, a także tego, jak niewiele szacunku okazuje się ofiarom wojny – grzebanie ludzi w masowych mogiłach, pośród wręcz apokaliptycznych opisów zagłady. Świat widzi jako pogrążone w chaosie niespodziewanej, nagłej wojny pole ciągłej bitwy. W tym utworze podmiot liryczny znacznie zmniejsza dystans czasowy dzielący go od przeszłości. Służy to efektowi podkreślenia bezsensowności dziejów oraz ciągłej powtarzalności sytuacji, w której młode pokolenia Polaków muszą poświęcać własne życia w imię fikcyjnych i narzuconych wartości. Kontrast z wcześniejszymi działaniami patriotycznymi ma eksponować, iż współcześni Apokalipsie spełnionej Polacy znajdują się w dużo trudniejszej sytuacji, niż ich przodkowie, którzy pomimo bólu, walki i cierpienia byli bohaterami. Obydwa utwory zawierają również refleksje na temat pamięci samej w sobie, pomimo, że oceniają ją nieco inaczej. W „Gloria Victis” czytelnik widzi wyraźnie wątłość śladów po ogromnym poświęceniu powstańców, zawodność i nietrwałość pamięci ludzkiej. Równocześnie autorka pokazuje jej siłę – prezentuje pogląd, iż pamięć o powstańcach jest wręcz potrzebna, ponieważ nadaje prawdziwy sens ich poświęceniu i czyni ich zwycięzcami pomimo klęski. W optymizmie utwierdza wniosek, iż bohaterowie nigdy nie zostaną całkowicie zapomniani. Baczyński natomiast przekazuje w swym utworze, że chociaż pamięć o bohaterach szybko przemija w społeczeństwie, to jednostki, takie jak wykreowany przez niego podmiot liryczny, pamiętają o ofiarach przeszłości. Osoba mówiąca w wierszu obawia się, iż podzieli los swych walczących poprzedników – jego jedynym marzeniem jest ocalić przynajmniej siebie od zapomnienia, chociaż ma świadomość, iż nie jest to realne. Refleksje poety mają wydźwięk...