„Makbet” autorstwa Williama Szekspira został napisany ok. 1602 r.. Od nazwiska twórcy określany jest tragedią szekspirowską, pisarz wprowadził bowiem znaczące zmiany do tradycyjnej tragedii antycznej. M. in. przełamał zasadę decorum, zaprezentował także świat postaci fantastycznych. Ważna jest również zmiana w przedstawianiu konfliktu tragicznego. W „Makbecie” Szekspir przyspiesza tempo akcji, więc bohater tragiczny, mimo że każdy jego wybór przyniesie mu zgubę, musi podejmować decyzje bez długiego rozważania. Najciekawszą zmianą, jaką można dostrzec w tragedii szekspirowskiej, jest dokładne ukazanie portretu psychologicznego bohatera, jego zmienności i nieprzeciętności. Dzięki temu możemy określić, jak doświadczenia życiowe Makbeta wpływają na jego postawę.

Najistotniejszym motorem działań bohatera jest niewątpliwie ambicja. Wiedźmy, które mogą być projekcją podświadomości Makbeta, przepowiadają mu, że ma on szansę na zdobycie władzy. Mężczyzna od razu wierzy w ich słowa w przeciwieństwie do jego przyjaciela Banka. Świadczy to o tym, że bohater od zawsze ma w sobie uśpiony pierwiastek zła, a wiedźmy jedynie go rozbudzają jako wysłanniczki piekieł. Mimo że wcześniej Makbet nie zdradzał skłonności do popełniania złych czynów, jego zejście na ścieżkę nieprawości jest tylko kwestią czasu- zło leży wszakże w naturze człowieka. Mężczyzna chce wierzyć w to, że czarownice mówią prawdę, ponieważ już pała w nim nieujawniona dotąd żądza władzy. Zdaje sobie sprawę, że pierwszym niezbędnym krokiem do objęcia rządów w państwie jest morderstwo Dunkana. Bohater ma świadomość swoich ambicji, jednak dręczą go wyrzuty sumienia- nie czuje się na siłach, by zabić prawowitego władcę i odebrać ludowi szkockiemu dobrego króla. Z drugiej strony wie, że nie wygra ze swoją żądzą i zdecyduje się na popełnienie zbrodni; pragnie jedynie, by stało się to jak najszybciej i najlepiej bez jego czynnego udziału. Ogarnia go strach, boi się, że jego czyn wyjdzie na jaw. Ponadto obawia się, że wyrzuty sumienia będą go nękały także po śmierci. Powstrzymuje go fakt, iż zbrodnia może obrócić się przeciwko niemu. Ma także niejako wzgląd na pokrewieństwo z królem i prawo gościnności głoszące, iż Dunkanowi jako gościowi Makbeta absolutnie nie może spaść włos z głowy. Bohaterem targają bardzo silne uczucia, czuje się zagubiony i rozdarty, nie jest pewny siebie i boi się podejmowania jakiejkolwiek konkretnej decyzji. Trudno mu wyzbyć się wątpliwości. Ostatecznie jednak o dokonaniu morderstwa decyduje niepohamowana ambicja oraz duży wpływ Lady Makbet, która nie ma żadnych obiekcji. Wykorzystuje uległość swojego męża, bezkarnie nim manipulując. Namawia go do wykorzystania nadarzającej się okazji, stara się zniwelować jego niezdecydowanie, nazywając go tchórzem i oskarżając o brak zaangażowania. Z zimną krwią podsyca ambicję Makbeta, wiedząc, jak duży wpływ ma na niego.