Na wstąpię, pragnę wspomnieć, iż przez dziesiątki lat terroryzm kojarzony był zwykle z odległymi geograficznie i kulturowo regionami świata oraz z ich specyficznymi uwarunkowaniami społecznymi, politycznymi czy też religijnymi. U progu XXI wieku stał się on jednak problemem globalnym, realnie zagrażającym także takim krajom jak Polska, dotychczas wolnym od tego typu przestępczości. W dobie rozwoju technologicznego oraz znoszenia barier ograniczających możliwości przemieszczania się i komunikowania żadna społeczność nie może czuć się wolna od groźby zamachu terrorystycznego. We współczesnym stricte międzynarodowym terroryzmie, przybierającym niespotykane dotychczas formy i natężenie, dostrzega się poważne zagrożenie stosunków międzynarodowych, demokracji i praw człowieka. Ocena taka wynika ze szczególnej determinacji i bezwzględności sprawców ataków terrorystycznych, wykorzystywania przez nich nowych metod działania, ścisłej współpracy ugrupowań terrorystycznych z różnych państw oraz ich związków z przestępczością zorganizowaną. Spektakularne akty przemocy kierowane są przeciwko najcenniejszym dobrom prawnym, przysługującym jednostkom i społecznością. Godzą one w życie, zdrowie i wolność człowieka oraz naruszają bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny i zakłócają relacje międzynarodowe. Problematyka terroryzmu i środków jego zwalczania stanowi trudne zagadnienie natury dogmatycznoprawnej. O ile bowiem powszechne jest przekonanie o konieczności przeciwdziałania tej przestępczości, o tyle zasadnicze problemy pojawiają się już przy próbach wypracowania ogólnej definicji terroryzmu oraz ustalenia znamion przestępstw o charakterze terrorystycznym. Jednakże nie zagłębiając się w specyfikę oraz „tajniki” sposobów , metod oraz strategii zwalczania tegoż zjawiska, pragnę przedstawić jedynie problematykę opisywanego przeze mnie zjawiska. Otóż zakończenie okresu zimnej wojny spowodowało fundamentalne przeobrażenia w środowisku bezpieczeństwa międzynarodowego. Bowiem dotychczasowa groźba wybuchu konfliktu globalnego została oddalona. Nie oznacza to jednak swoistego stanu statystycznego warunkującego sytuację bezpieczeństwa światowego. Wzrosło bowiem ryzyko zaistnienia różnych zjawisk kryzysowych, które w ostateczności mogą doprowadzić do destabilizacji sytuacji międzynarodowej . Terroryzm w ogóle nie jest zjawiskiem nowym. Jest zapewne tak stary, jak długa jest historia ludzkości. Można zatem mieć styczność ze stwierdzeniem, iż terroryzm jest drugą najstarszą profesją świata. Od zarania dziejów bowiem przejawy tegoż bezprawnego użycia siły dały się we znaki w mniejszym lub w większym stopniu. Ale to, co jest w nim nowe obecnie, to jego międzynarodowy, a w tym zwłaszcza już globalny wymiar. Sięgając pamięcią, jeszcze nie tak dawno zjawisko to było co najwyżej o zasięgu krajowym. Zmaganie z terroryzmem, jego niwelacja mieściła się w ramach problemów bezpieczeństwa wewnętrznego . Wnioskując zatem, pojawiły się różne wyzwania wpływające na zmianę środowiska bezpieczeństwa. Jednym z bardzo ważnych wyzwań z punktu widzenia bezpieczeństwa narodów jest prezentowany przeze mnie terroryzm w wymiarze międzynarodowym. Jakkolwiek jest ono inne niż wojna, to jednak wywołuje głęboki niepokój wśród narodów świata. Pomimo oczywistych różnic w taktyce, motywacjach oraz przedmiotach działań stanowiących o międzynarodowym terroryzmie i zorganizowanej przestępczości jedno jest dla nich wspólne: zamiar angażowania się w działalność polityczną o charakterze kryminalnym. W literaturze dotyczącej tejże problematyki traktuje się, że terroryzm może być także zjawiskiem międzynarodowym, gdyż dotyka ludności na obszarze więcej niż jednego państwa. Jest zatem często wynikiem działalności ideologicznej, etnicznej lub separatystycznej różnych formacji działających samodzielnie lub we współpracy z podobnymi grupami za granicą. Ponadto w wielu przypadkach operacje międzynarodowego terroryzmu mają wsparcie swoich patronów lub sponsorów państwowych, którzy wykorzystują je jako instrument polityczny . Dzisiaj, to jest w XXI wieku, terroryzm staje się coraz bardziej wyraźną kategorią globalną. Gwałtowna erupcja terroryzmu międzynarodowego jest już dzisiaj faktem bezspornym. Co do samej jej istoty trwają spory, dyskusje i występuje wiele nieporozumień. Pragnę jedynie zasygnalizować, iż istotą terroryzmu jest ostentacyjne i maksymalistyczne, a więc masowe, totalne, nieograniczone jak i również celowe, czyli świadomie zamierzone atakowanie niewinnych, postronnych osób i dóbr publicznych – otoczenia – dla pośredniego oddziaływania na rzeczywistego przeciwnika politycznego lub ideologicznego. Trafnie bowiem ujął to Colin Powell twierdząc, iż świat cywilizowany przez ponad 1000 lat próbował minimalizować destrukcyjność wojen. Zmierzanie ku wyodrębnieniu różnicy między cywilami i żołnierzami ( wojownikami), do innego ich traktowania w konfliktach zbrojnych, było bardzo istotnym elementem tego procesu. Współczesny terroryzm dąży do zmazania tej właśnie różnicy. Wszyscy bowiem jesteśmy potencjalnymi ofiarami zamachowców terrorystycznych zarówno jako politycy, wojskowi, dyplomaci, policjanci, biznesmeni, pasażerowie lub także jako przypadkowi przechodnie. Uznaje się, iż powyższe jest jego fundamentalną i konstytutywną cechą. Można rzec zatem, iż w pojmowaniu i takim właśnie traktowaniu współczesnego terroryzmu międzynarodowego świat jest coraz bliższy uzyskaniu consensusu. Momentem przełomowym była być może akcja terrorystyczna na szkołę w Biesłanie. Ukazała ona po raz kolejny, jak bezwzględny i bez żadnych granic jest dzisiejszy terroryzm. Biesłan pogrzebał chyba ostatecznie filozofię relatywizmu w ocenie terroryzmu międzynarodowego, postawę uznającą, że są być może dobrzy i źli terroryści, ze można metodami terrorystycznymi walczyć o słuszne cele. Niekiedy współczesną erupcję terroryzmu próbuje się objaśniać poszerzeniem się obszarów biedy w świecie. Według Zbigniewa Brzezińskiego , terroryści się nie rodzą, ale są kształtowani przez różne konkretne warunki otoczenia, w jakim żyją. Nowoczesna, nie znana dotąd odmiana terroryzmu ujawniła swoje piętno w następstwie dwóch konkretnych megatrendów rozwojowych współczesnego świata, są to globalizacja jak i rewolucja informacyjna. Doprowadzają one m.in. do zderzenia i przyspieszonego przenikania się oraz tarcia różnych, w tym trudno do siebie przystawalnych światów, różnych cywilizacji. Nie ma czasu na ich oswojenie się, na stopniową adaptację W takich warunkach naturalne są obawy przed silniejszym nieznanym, opory przed bardziej dynamicznym obcym światem, uprzedzenia wobec nowych, innych wartości. I oto w takiej sytuacji znalazł się świat islamu w obliczu – napędzanej globalizacją i uinformacyjnieniem – ekspansji cywilizacji zachodniej. Ekspansji nie tyle przestrzennej, geograficznej, co kulturowej. Doskonałym przykładem może być m.in. napływ muzułmanów do Europy, który w coraz większym zakresie wprowadza ich bezpośrednio w obce dla nich kulturowo środowisko. Głównym obronnym odruchem jest zamykanie się w swoim kręgu, zwrócenie się do swojej tradycji, tożsamości, do jej fundamentów. Stanowi to doskonałe podłoże dla rozwoju fundamentalizmu. Stąd tylko krok do wykorzystania tej kumulującej się stopniowo wielkiej zbiorowej siły wewnętrznej do czynów skrajnych, do fizycznego likwidowania ludzi i struktur tego obcego świata w obronie własnej tożsamości. Wystarczy ideologiczny pomysł na strategię walki z tym światem. Na nieszczęście pomysł taki się znalazł. To strategia operacji terrorystycznych z wykorzystaniem ataków samobójczych dokonywanych przez młodych fanatycznych fundamentalistów religijnych żyjących w różnych społecznościach i narodach. Tak oto powstały sprzyjające warunki do uaktywniania się fanatycznego terroryzmu ponadnarodowego, bazującego na ideologii skrajnego fundamentalizmu religijnego Często spotyka się tezę, że to religia muzułmańska jest źródłem i nośnikiem światowej ofensywy terrorystycznej. Nie jest to jednak teza w pełni prawdziwa. Bardziej zasadne wydaje się stwierdzenie, że na glebie radykalnie interpretowanych fundamentalistycznych odłamów islamu wyrasta - w wyniku konfrontacji, w wyniku tarcia z ideologią cywilizacji zachodniej – zupełnie nowa ideologia. Zważywszy, że jest to proces, który ma swoje analogie historyczne, zwłaszcza w pojawieniu się dwóch radykalnych, fundamentalistycznych ideologii XX wieku: komunizmu i faszyzmu. U źródeł komunizmu legła idea tzw. walki klas (sprzeczność interesów i starcie grup społeczno- ekonomicznych), a źródeł faszyzmu idea społeczności skrajno-nacjonalistycznych i rasistowskich. „Zła energia” zderzenia klas i zderzenia nacji wyprodukowała komunizm i faszyzm. Co produkuje na wyższym, globalnym poziomie obecne tarcie cywilizacji? Nie ma jeszcze nazwy ta ideologia, choć obserwujemy ja już w praktyce: jej wyznawców i tragiczne skutki jej stosowania. Pierwszym szeroko znanym nosicielem tej ideologii stała się organizacja Al-Kaida , założona przez Osamę bin Ladena pod koniec lat 80. XX wieku., której źródło ujmuje się w fundamentalizmie religijnym. Charakter działań mają zasięg globalny oraz obejmuje radykalizację jak i popieranie ugrupowań islamskich na całym świecie, zniszczenie państwa Izrael oraz USA, obalenie wszystkich rządów islamskich, które ”odstąpiły od wiary” i zjednoczenie społeczności muzułmańskiej pod rządami kalifatu . Według prof. Kozieja ideologię tą roboczo można nazwać alkaidyzmem, choć dzisiaj kierują się nią także zupełnie inne organizacje, nie mające z Al-Kaidą nic wspólnego poza być może tylko inspiracją. Spotyka się także inne określenia: ruch globalnego dżihadu, islamizm, binladenizm, islamofaszyzm. Jest to ideologia niebezpiecznie radykalna, oparta na fundamentalizmie islamskim, skierowana przeciwko całej cywilizacji zachodniej. Ideologia agresywna, destrukcyjna, zakładająca fizyczne wyniszczenie, wszystkiego, co inne, co obce. Podmiotem al -kaidyzmu nie jest społeczność muzułmańska jako wspólnota religijna. Jest nim nowa zupełnie transnarodowa narośl społeczna. Tworzą one swego rodzaju mgławicowy zbiór organizacji al- kaidystycznych. Warto zwrócić uwagę także na inny aspekt kształtowania się nowego terroryzmu. Otóż w okresie pozimnowojennym utrzymywane uprzednio w różny sposób w ramach konfrontacji dwustronnej i poprzez to niejako kontrolowane zjawisko terroryzmu nagle stało się czymś zupełnie samoistnym. Grupy przestępcze zaczęły stawać się samodzielnymi graczami strategicznymi na arenie międzynarodowej. Sprzyjały temu procesowi zresztą nie tylko warunki polityczne, ale także inne procesy współczesnego świata . Szczególny bowiem globalny jego wymiar, warunkuje go jako zjawisko coraz bardziej drastycznie wpływające na społeczność międzynarodową. Dzięki masmediom każdy akt, każda próba zamachu terrorystycznego trafia do wiadomości telewizyjnych, rozgłośni radiowych jak i na czołówki gazet. Głównym sprzymierzeńcem zamachowców jest przede wszystkim postęp techniczny jak i ten społeczny warunkujący wolność osobistą, swobodę poruszania się, zrzeszania się jak i posiadania broni. Nowe osiągnięcia myśli technicznej, szczególnie w sferze środków transportu i łączności, są skwapliwie wykorzystywane przez organizacje międzynarodowe. Możliwy i realny jest nowy jakościowy przejaw terroryzmu – terroryzm nuklearny. Istotnym w tej kwestii jest fakt zagrożenia atakami terrorystycznymi obiektów nuklearnych, jakimi mogą stać się elektrownie jądrowe niż to czy w rękach terrorystów znajdzie się broń jądrowa. Globalny terroryzm jest także wyrazem osiągania celów metodą wykorzystywaną przez totalnie odmiennych jak i sprzecznych ideologii, o czym wspomniałem nieco wcześniej. Podejmując próbę oceny możliwości rozwoju współczesnego terroryzmu, można przedstawić kilka głównych kierunków zagrożeń, z jakimi mamy do czynienia w Europie. Są one mocno powiązane głównie z sytuacją polityczną, stanowią następstwo napięć jak i wstrząsów politycznych natury długookresowej, urastającej do rangi strategicznej. Jako najistotniejsze można wymienić: otwarcie granic. Fakt zniesienia przez niektóre państwa ograniczeń w przekraczaniu granicy oznacza wzrost ruchu osobowego i towarowego. W sytuacji braku efektywnego i skutecznego aparatu (służby celne i graniczne) jest praktycznie możliwy niekontrolowany przepływ ludzi i kontrabandy. Istotny wydaje się fakt, iż tworzenie państwa demokratycznego jak i otwarcie na świat, zmierza pośrednio ku potęgowaniu niebezpieczeństwu związanego z terroryzmem, nie może zatem stanowić zaprzeczenie demokracji. Chodzi bowiem o zwiększenie czujności oraz efektywności działań poprzez funkcjonujący w państwie aparat bezpieczeństwa. Zazwyczaj jest tak, iż w państwach, w których panuje ustrój demokratyczny, specjalistyczne służby, którym nadrzędnym celem jest zwalczanie tego typu zagrożeń są potencjalnie silne oraz dostatecznie doinwestowane, dysponujące również adekwatnymi uprawnieniami. Można nawet zaryzykować tezę, że im więcej demokracji i otwartości, tym silniejsze i sprawniejsze są tego typu służby. Jednakże czy powyższa teza sprawdzi się w przyszłych, zapewne bardziej skomplikowanych warunkach jak i okolicznościach w których przyjdzie nam żyć? Warto poddać to spostrzeżenie krótkiej osobistej refleksji. W takich warunkach naturalne są obawy przed silniejszym nieznanym, opory przed bardziej dynamicznym obcym światem, uprzedzenia wobec nowych, innych wartości. Do opisywanej kategorii zaliczyć można także budowę otwartego społeczeństwa obywatelskiego, gdzie służby, których naczelnym zadaniem jest stać na straży bezpieczeństwa, nie kontrolują tak naprawdę wszystkich stref życia społecznego. Przyczynia się to do zwiększenia szansy tworzenia struktur, przyświecających celom terrorystycznym, m.in. jest to nieskomplikowany dostęp do broni. Prócz tego pojawia się także przypadek tworzenia nowych firm prywatnych z udziałem kapitału zagranicznego. Tutaj bowiem w połączeniu z niezbyt właściwie funkcjonującym systemem bankowym, wzrasta możliwość „prania brudnych pieniędzy” oraz wspieranie finansowo rozwój międzynarodowych organizacji terrorystycznych. Istotnym tutaj czynnikiem jest także rozwijający się zapęd społeczeństw, którego podłoże leży ku podstaw obniżenia stopy życiowej oraz bezrobocia a także wysuwanie się różnorodnych subkultur stricte młodzieżowych, których przepełnia fascynacja bezprawia oraz presji na słabszych. W szczególności bezrobocie i towarzyszący mu krytycyzm wobec polityki gospodarczej tworzy sprzyjające podłoże do zachowań agresywnych, w tym także terrorystycznych. Bezrobotni absolwenci, wchodzący w życie z brakiem perspektyw osobistego powodzenia, stanowią grupę podatną na manipulację i oddziaływanie ugrupowań o skrajnych ideologiach, o czym wcześniej wspomniałam, które mogą próbować urzeczywistniać swoje cele przez zastosowanie przemocy . To wszystko warunkuje, iż termin terroryzmu międzynarodowego, w tym także cyberterroryzmu, nabiera nowego znaczenia, gdzie nadzwyczajne niebezpieczeństwo związane jest z groźbą dostępu terrorystów do środków masowego rażenia, a zwłaszcza - co uznaje się za wysoce prawdopodobne – użycie przez nich tzw. „brudnej bomby”. Ocenia się, że wiele tysięcy różnorakich źródeł z materiałami radioaktywnymi zostało do tej pory skradzionych, zgubionych lub po prostu porzuconych. Mogą stanowić łatwo dostępne dla terrorystów materiały do produkcji prostej broni radioaktywnej. Terroryści starają się wykorzystywać najnowsze rozwiązania techniczne . Konkludując, w rezultacie powstaje potężna, globalna siec terrorystyczna o ogromnych możliwościach strategicznego oddziaływania. Na oczach całej ludzkości bowiem rodzi się nowe mocarstwo silnie zglobalizowane i zinformatyzowane, co podkreśliłam w powyższych wywodach. Wyłaniają się nowe, nieznane grupy, organizacje, które małymi krokami zaczynają potęgować w świecie XXI wieku. Jednakże czy dzisiejszy świat jest w stanie zapobiec ziszczeniu się tej wizji? Czy jest w stanie wypracować skuteczną strategię prewencyjną globalnego świata? Te pytania, ciągle tak ważne, mają ponadczasowy, wciąż aktualny wymiar. Coraz bardziej brutalny i nieprzewidywalny terroryzm, w dalszym ciągu rzuca wyzwanie bogatym i wysoko rozwiniętym państwom. W takim ujęciu zyskuje dwa, wzajemnie uzupełniające się wymiary, wewnętrzny i zewnętrzny. Tworzą one wspólne tło konfliktów jako narzędzie polityki, oraz miedzy państwami, będącymi przedmiotami terroru i stosującymi terror.

BIBLIOGRAFIA:

 T. Jemioło(red.), K. Malak(red.), Bezpieczeństwo zewnętrzne Rzeczpospolitej Polskiej, AON, Warszawa 2002;

 R. Kwecka (red.), J. Gryz (red.), Współczesny wymiar terroryzmu. Przeciwdziałania zjawisku. AON, Warszawa 2007;

 M. Pietraś (red.) Międzynarodowe stosunki polityczne, UMCS, Lublin 2007;

 K. Wiak, Prawnokarne środki przeciwdziałania terroryzmowi, KUL, Lublin 2009.