Od połowy XVIII wieku bardzo wiele europejskich miast zaczęło zmieniać swój wygląd pod wpływem architektury klasycznej, która wpłynęła zarówno na ich wygląd jak tez na cały system funkcjonowania. Można więc powiedzieć, że na początku epoki uprzemysłowionej nowa architekturę oraz jej rozwiązania urbanistyczne zdominowała kultura starożytna z przed 2000 lat. Architektura klasycystyczna była odwzorowaniem odkryć archeologów dokumentującymi świetność starożytnego Rzymu i Grecji oraz ambicji nowego pokolenia europejskich królów i cesarzy, którzy widzieli w sobie spadkobierców klasycznej cywilizacji. W klasycyzmie zachwycające są kopuły, frontony, kolumnady i matematycznie precyzyjne propozycje. Jednak co najważniejsze budowle w stylu klasycznym doskonale wtopiły się w urbanistykę i zabudowę miast.

CECHY ARCHITEKTURY KLASYCYSTYCZNEJ:

-Wzorowanie się na starożytnych budowlach greckich i rzymskich oraz na niektórych budowlach odrodzenia;

-kopiowanie elementów architektury starożytnej;

-budowle wznoszone na planie zwartym, koła lub prostokąta;

-stosowanie kolumnad i kolumnowych portyków ze zwieńczeniem w kształcie tympanonu; pilastrów, dużych okien; tympanon przeważnie dekorowany płaskorzeźbą;

-kolor przyporządkowany rysunkowi;

-dążenie do uzyskania efektu harmonii, zrównoważonej kompozycji, stosowanie symetrii;

-w opozycji do baroku przeważają fasady o liniach prostych bez wygięć i skrętów;

-oszczędne stosowanie zdobnictwa; jeżeli się pojawiają, są to uskrzydlone postacie lwów z ludzkimi głowami, orły, wieńce, wazony, girlandy z róż, kokardy, hełmy, tarcze, skrzyżowane sztandary nawiązujące do tradycji cesarstwa rzymskiego;

-rozwój budownictwa użyteczności publicznej, takiego jak: urzędy, teatry, szpitale, szkoły, zakładane wówczas muzea;

-pałace – duże, niskie, wydłużone, na planie prostokąta, z wysuniętą częścią środkową -ozdobioną portykiem;

-we wnętrzach wielkie, podłużne, jasne sale, chętnie malowane na biało, płaskie sufity, okna duże, kwadratowe;

-kościoły – często na planie koła, przekryte kopułą;

-dwory wraz z ogrodami i parkami wzbogacone: alejami z drzewami, stawami rybnymi; w obrębie dworu były: młyn oraz browar;

-wnętrza dworów ozdabiano portretami rodzinnymi, trofeami myśliwskimi, a na ścianach wieszano tkaniny ozdobne zwane arrasami.

PRZYKŁADY ARCHITEKTURY KLASYCYZMU:

-PANTEON PARYSKI- budowla w Dzielnicy Łacińskiej w Paryżu. Wzniesiona w XVIII wieku jako kościół pw. św. Genowefy, obecnie pełni rolę mauzoleum wybitnych Francuzów.

Król Francji Ludwik XV poprzysiągł wznieść świątynię wartą patronki Paryża (świętej Genowefy), w miejscu wczesnochrześcijańskiego KOŚCIOŁA ZBUDOWANEGO W Vi wieku w zamian za przywrócenie zdrowia. Realizacja tego przedsięwzięcia spadła na markiza Marigny, który na architekta wybrał swojego znajomego, Jacques'a Germaina Soufflota. Fundamenty pod tę monumentalną świątynię położono w roku 1758, ale ostateczne ukończenie zostało wykonane przez ucznia Soufflota, Jean-Baptiste'a Rondeleta w roku 1789.

Od czasów Rewolucji (1791) Panteon jest miejscem spoczynku wielu sławnych Francuzów i Francuzek. W krypcie Panteonu znajdują się m.in. grobowce: Woltera, Jana Jakuba Rousseau, Honoré Mirabeau, Victora Hugo, Emila Zoli, Jeana Jaurèsa, wynalazcy pisma dla niewidomych Louisa Braille'a, fizyków Paula Langevina, Piotra Curie, chemika Marcelina Berthelota, uczonej Marii Skłodowskiej-Curie, generała François Marceau, przywódcy ruchu oporu z czasów II wojny światowej Jeana Moulina. Dwukrotnie próbowano przywrócić funkcję religijną Panteonowi, lecz od roku 1885 ostatecznie przeznaczono go na mauzoleum.

Panteon paryski jest klasycystyczną budowlą na planie krzyża greckiego z kopułą centralną i czterema spłaszczonymi kopułami bocznymi oraz z kolumnowym portykiem wejściowym. Uważa się, że jest on wzorowany na rzymskim.

-BRAMA BRANDENBURSKA W BERLINIE- Brama BrandenburskA powstała w latach 1788-1791 według projektu Carla Gottharda Langhansa .Langhans wzorował się na Propylejach- części ateńskiej ŚWIĄTYNI na wzgórzu Akropol. Budowę bramy zlecił ówczesny król Prus Fryderyk Wilhelm II szukając pięknego zwieńczenia reprezentacyjnej AlEI POD LIPAMI. Klasycystyczną konstrukcję z piaskowca zalicza się do największych i najbardziej okazałych dzieł niemieckiego Klasycyzmu.

Dopiero w roku1793 kwadryga zaprojektowana przez Johann’a Gottfried’a Schadow została umieszczona na szczycie bramy. Trzy razy w historii Niemiec zmieniła jednak swoje miejsce.

Pierwszy raz było to po porażce Prus w roku 1806, kiedy Napoleon wywiózł kwadrygę do Paryża. Wróciła na swoje miejsce dopiero osiem lat później po porażce sił francuskich.

Kwadryga uległa ciężkim uszkodzeniom podczas oblężenia Berlina na wiosnę 1945.

Zdjęcie, na którym żołnierz Armii Czerwonej zatyka czerwoną flagę na Bramie Brandenburskiej stało się symbolem obalenia niemieckiego faszyzmu i zakończenia Drugiej Wojny Światowej w tej części Europy, jako że wojna między USA a Japonią nadal trwała.

Dla wielu stała sie wtedy jednocześnie symbolem nowego etapu w historii stosunków międzynarodowych-czasu Zimnej Wojny, gdzie siły aliantów doprowadziły najpierw do podziału Berlina na cztery strefy. W wyniku podziału Berlina, Brama Brandenburska znalazła się po stronie Berlina Zachodniego zaraz przy granicy strefy, a od 1961 przy Murze Berlińskim będącym naocznym świadectwem istnienia tzw. Żelaznej Kurtyny. Podział Niemiec na dwa państwa stał sie faktem.

W nocy z 9-go na 10-go listopada 1989 otwarcie Muru Berlińskiego zmieniło symbolikę Bramy Brandenburskiej. Do dzisiejszego dnia symbolizuje ona przede wszystkim Zjednoczenie Niemiec, swego rodzaju powrót do normalności, a dla Polaków często zwieńczenie rozpoczętego przez Ruch Solidarność procesu uwalniania Europy Wschodniej od wpływów Związku Radzieckiego ZSRR.

ŁUK TRIUMFALNY W PARYŻU- Monument został wzniesiony w 1806 (1836) roku na cześć wygranej Napoleona w bitwie pod Austerlitz. Usytuowany jest na placu Charlesa de Gaulle (zwanym też Placem Gwiazdy) gdzie łączy się ze sobą aż 12 ulic, m.in. Pola Elizejskie. Wysokość Arc de Triomphe to 51m, a szerokość 45m - większy łuk znajduje się tylko w Phenianie. O jego wielkości świadczy także wyczyn Charlesa Godefroya, który w 1919 roku w celu upamiętnienia zakończenia I wojny światowej przeleciał samolotem Nieuport wewnątrz łuku.

Głównym architektem na zlecenie Napoleona był Jean François Chalgrin, stworzył on klasycystyczną budowlę wzorując się na architekturze starożytnego Rzymu. Autorem bogatych zdobień jest François Rude, przedstawiają one dzieje francuskiej armii oraz sceny znanych bitew, znalazły się tam ponadto nazwiska 660 członków armii napoleońskiej, w tym 7 Polaków. Nazwiska poległych w bitwach zostały podkreślone.

U podstaw budowli położony jest pomnik nieznanego żołnierza symbolizujący wszystkie nieznane ofiary pierwszej wojny światowej.

KLASYCYSTYCZNA ARCHITEKTURA W POLSCE

Styl Stanisława Augusta, styl stanisławowski – samodzielna, polska odmiana sztuki wczesnego klasycyzmu, związana z mecenatem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (stąd jej nazwa). Styl obecny w architekturze, dekoracji wnętrz, malarstwie, RZEŹBIE I SZTUCE ZDOBNICZEJ, który najpełniej wyraził się we wnętrzach Zamku Królewskiego w Warszawie i w Łazienkach.

PAŁAC NA WODZIE- Pałac na Wyspie, letnia rezydencja ostatniego króla Polski Stanisława Augusta, należy do najwybitniejszych realizacji stylu klasycystycznego. Początki budowli sięgają XVII wieku, kiedy właścicielem terenów Ujazdowa był marszałek wielki koronny Stanisław Herakliusz Lubomirski. Na jego polecenie w latach 1683–1689 architekt Tylman van Gameren wybudował pawilon ogrodowy – Łaźnię, znaną również jako Hippokrene (od nazwy źródła z mitologii greckiej, które wypłynęło spod kopyt Pegaza na Helikonie i było miejscem gromadzącym Muzy oraz inspirującym poetów).

Ujazdów wraz ze znajdującym się na wzgórzu zamkiem i dwoma pawilonami, malowniczo położonymi wśród drzew rosnących na obszarze zwierzyńca, zainteresował w 1764 roku Stanisława Antoniego Poniatowskiego. Przyszły król, tuż przed elekcją, zakupił te tereny na swoją siedzibę.

Stanisław August za sprawą architektów – Dominika Merliniego i Jana Chrystiana Kamsetzera – przekształcał Łaźnię w pałac, realizując wizję letniej rezydencji w typie willi-muzeum. Stała się ona miejscem eksponowania królewskiej kolekcji rzeźby oraz malarstwa XVII- i XVIII-wiecznego.

W dekoracjach wnętrz Pałacu na Wyspie król zawarł swoje filozoficzne poglądy i reformatorskie dążenia – ideologiczny testament, który przyszłym pokoleniom wskazywał motywy jego politycznych decyzji – przeświadczenie o konieczności ratowania Rzeczpospolitej.

Poprzez posągi i zdobienia Sali Balowej – za sprawą mitologicznych odniesień – król chciał przekazać potomnym, że na mądrości, cnocie, pięknie i zamiłowaniu do sztuki oparł swe rządy. Dzięki inicjowanym przez monarchę reformom w Polsce miał zapanować „złoty wiek” przynoszący pokój i dostatek. Z kolei poprzez dekoracje Rotundy Stanisław August nawiązywał do antycznej spuścizny ustrojowej, a także rozważał swoje miejsce w historii i wskazywał postacie królów polskich, których styl sprawowania władzy stanowił dla niego wzór do naśladowania. Król widział siebie jako godnego kontynuatora historii i tradycji, co znakomicie odzwierciedla malarska dekoracja Sali Salomona.

TEATR STANISŁAWOWSKI- Teatr, zaprojektowany przez Dominika Merliniego, zbudowany został we wschodnim skrzydle budynku Wielkiej Oranżerii (jak kiedyś nazywano Starą Pomarańczarnię) w latach 1786–1788. Pawilon ten, odznaczający się prostotą i surowością swego wystroju zewnętrznego, kryje w sobie bogato dekorowane wnętrze teatralne, godnie reprezentujące wytworny gust Stanisława Augusta. To zabytek tym cenniejszy, że szczęśliwie ominęły go zniszczenia wojenne i jest obecnie jednym z nielicznych na świecie przykładów autentycznego XVIII-wiecznego teatru dworskiego.

Teatr Stanisławowski, którego budowę według projektu Dominika Merliniego ukończono w 1788 roku, jest jednym z niewielu nadal istniejących, oryginalnych XVIII-wiecznych teatrów dworskich tego okresu. Mistrzostwem wykonania nie ustępuje ani słynnym szwedzkim teatrom w Drottningholm, Gripsholm i Solnie, ani dworskim scenom pałaców w Wersalu czy Petersburgu. Otwarcie teatru nastąpiło 6 września 1788 roku i połączone było z uroczystością odsłonięcia pomnika króla Jana III Sobieskiego ustawionego na moście ulicy Agrykoli.

Amfiteatralna widownia i obiegające ją loże umożliwiały delektowanie się spektaklami (przede wszystkim lubianym przez władcę baletem oraz lekkim, dworskim repertuarem) w komfortowych warunkach nawet 160 widzom przybyłym na królewskie zaproszenie. Drewniane wnętrze teatru zapewniało doskonałą akustykę, dodatkowym walorem pomieszczenia były iluzjonistyczne malowidła autorstwa Jana Bogumiła Plerscha (1732–1817). Ponad lożami prawdziwymi zostały namalowane loże pełne widzów – wizerunek ten odzwierciedla kulturowy konflikt ówczesnej Rzeczpospolitej, wszak widniejącym tu modnym damom towarzyszą nie tylko panowie ubrani „europejsko” – we francuskie fraki i pudrowane peruki, ale także tradycjonaliści w narodowych kontuszach i z podgolonymi głowami.

W dekoracji pojawiają się również malowidła imitujące płaskorzeźby, przywołać tu można umieszczony nad sceną herb króla i Rzeczpospolitej, podtrzymywany przez dmące w trąby Famy, a także cztery medaliony na plafonie prezentujące postacie wybitnych dramaturgów: Sofoklesa, Szekspira, Racine’a i Moliera. Król – wielki amator teatru – dokonał ich wyboru, kierując się osobistymi upodobaniami. Wart uwagi jest też owalny plafon, który przedstawia Apolla powożącego kwadrygą. Malarz posłużył się tu wymowną aluzją, nadając greckiemu bogu patronującemu sztukom pięknym i poezji rysy twarzy władcy – szczodrego mecenasa sztuki. Niezachowana kurtyna zaprojektowana przez Plerscha była realizacją tego samego konceptu, sytuując górę Parnas, siedzibę Muz, w Łazienkach.

Pomiędzy lożami stoją posągi kobiet odzianych w antyczne szaty, powstałe według projektów André Le Bruna (1737–1811), które pełnią funkcję okazałych kandelabrów. Za sceną zachowały się fragmenty oryginalnej maszynerii teatralnej (rynna do imitowania odgłosów burzy), zdemontowanej po II wojnie światowej. Choć w założeniu teatr ten służyć miał głównie dworskiej rozrywce, w 1791 roku Stanisław August na kilka miesięcy użyczył go twórcy polskiej sceny narodowej, Wojciechowi Bogusławskiemu, na publiczne przedstawienia.

BIAŁY DOMEK- Niewielki, powstały na planie kwadratu Biały Domek jest pierwszą budowlą wzniesioną od podstaw za czasów panowania Stanisława Augusta. Królewski architekt Dominik Merlini stworzył pawilon pełen wdzięku, kameralny w swym charakterze, a nade wszystko harmonijnie wpisujący się w otaczający krajobraz. Biały Domek wybudowany w 1774 roku łączy w sobie tym samym wszystkie cechy maison de plaisance, czyli podmiejskiej letniej willi.

Architektura usytuowanego przy Promenadzie Królewskiej pawilonu podporządkowana jest w całości zasadzie symetrii. Wszystkie jego cztery, dekorowane rustyką elewacje są identyczne. Każdą z nich tworzy pięcioosiowy układ składający się z prostokątnych portfenetrów w partii parteru i mniejszych okien zamkniętych półokrągło na wysokości pierwszego piętra. Całość wieńczy tralkowa attyka, ponad którą widoczny jest belwederek flankowany blaszanymi wazami.

Dzisiejsze otoczenie Białego Domku różni się od tego z czasów Stanisława Augusta. Wówczas budynek był otoczony ze wszystkich stron kanałem, który miał zapobiegać nadmiernemu zawilgoceniu pawilonu. Kanał ów został zasypany jeszcze w XIX wieku. Brakuje również treliażu, drewnianej konstrukcji do podtrzymywania pnącej roślinności, która przylegała do pawilonu od strony północnej.

Od 1777 roku przed południową fasadą Białego Domku stoi zegar słoneczny, ujęty w formę klęczącego satyra. Postać dźwiga na swych barkach marmurową tarczę z wyrytymi i pozłacanymi literami oraz pozłacanym gnomonem odlanym z brązu. Tarcza zegara została stworzona przez Józefa Hegla. Autor piaskowcowej rzeźby satyra jest nieznany.

PODCHORĄŻÓWKA- Wielka Oficyna, zwana Podchorążówką, znajduje się nieopodal Pałacu na Wyspie i Pałacu Myślewickiego. Klasycystyczny budynek założony na planie prostokątnej podkowy powstał z inicjatywy Stanisława Augusta według projektu Dominika Merliniego, jako kuchnia i stancja mieszkalna.

Początkowo król użytkował budynek kuchenny pochodzący jeszcze z końca XVII w., z czasów marszałka wielkiego koronnego Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. Szybko jednak dawna kuchnia wraz z rosnącym znaczeniem Łazienek Królewskich przestała właściwie spełniać swoje przeznaczenie. Zapadła decyzja o jej rozbudowie.

W l. 1778-1780 na polecenie Stanisława Augusta zrealizowany został jeden z projektów Dominika Merliniego. Zakładał on poszerzenie budynku starej kuchni i wzniesienie piętrowego pawilonu od strony północnej, krytego mansardowym dachem. Dla obydwóch budynków używano nazw „Kuchnia”, „Oficyna kuchenna” i „Nowa Oficyna” albo z francuska „Commun”. Nazwę „Le Grand Commun” – „Wielka Oficyna” – zaczęto stosować po kolejne rozbudowie w 1788 r., która nadała budynkowi obecny kształt.

Surowość i monumentalność architektonicznego rozwiązania każe przypuszczać, że przy projekcie z Merlinim współpracował Jan Chrystian Kamsetzer. Budynek Wielkiej Oficyny, został tak pomyślany, aby nie konkurować z północną fasadą Pałacu na Wyspie.

W czasach króla z budynku Wielkiej Oficyny do Pałacu na Wyspie prowadził drewniany korytarz, którym przenoszono potrawy do królewskiej jadalni. Został on rozebrany dopiero po I wojnie światowej.

PAŁAC MYŚLENICKI- Jedna z ciekawszych budowli w stylu wczesnego klasycyzmu w historii sztuki polskiej, wzniesiona w latach 1774–1777 według projektu królewskiego architekta Dominika Merliniego. Budynek, początkowo założony na planie kwadratu, został następnie powiększony o boczne pawilony. Pawilony owe, połączone z głównym korpusem ćwierć kolistymi łącznikami, uzyskały formę piętrowych wieżyczek i – podobnie jak korpus główny – zwieńczone zostały blaszanymi dachami w stylu „chińskim”. Front budynku ozdobiła dużych rozmiarów nisza zamknięta konchą, przy drzwiach wejściowych stanęły kamienne figury Zefira i Flory dłuta Jakuba Monaldiego. W górnej partii trzykondygnacyjnej niszy umieszczono medalion z inicjałem księcia Józefa Poniatowskiego, bratanka Stanisława Augusta, właściciela budynku od około 1779 roku. W XVIII wieku w Myślewicach znajdowały się m.in. pokoje mieszkalne generała Andrzeja Mokronowskiego i szambelana Franciszka Woyny. W następnym stuleciu urządzono tu kwatery dla generałów okolicznych pułków rosyjskich. W okresie międzywojennym pałac został przeznaczony na cele państwowe, zajmowany był kolejno przez komendanta Warszawy Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego i wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego. W latach powojennych (1946–1980) w budynku mieściły się apartamenty gościnne Urzędu Rady Ministrów (zatrzymywali się tutaj m.in. premier Indii Indira Ghandi czy wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Richard Nixon). W latach 1958–1972 odbywały się tu poufne rozmowy chińsko-amerykańskie na szczeblu ambasadorów, które w przyszłości zaowocowały nawiązaniem stosunków dyplomatycznych między CHRL i USA. Od 1980 roku Pałac Myślewicki należy do zabytkowego zespołu Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie.

PAŁAC STASZICA- Pałac powstał z przeznaczeniem na siedzibę Towarzystwa Królewskiego Przyjaciół Nauk. Nazwa pochodzi od inicjatora i współfundatora inwestycji, Stanisława Staszica. Gmach Towarzystwa postawiono na miejscu rozebranego, późnobarokowego kościoła dominikanów obserwantów. Corazzi zaprojektował budowlę w duchu dojrzałego klasycyzmu, charakterystycznym elementem była kopuła wieńcząca fasadę. Pałac od tej pory w piękny sposób zamykał perspektywę Krakowskiego Przedmieścia. 11 maja 1830 roku na placu przed okazałą budowlą odsłonięto pomnik Mikołaja Kopernika, dłuta słynnego duńskiego rzeźbiarza Bartela Thorvaldsena. Odsłonięcia monumentu dokonał Julian Ursyn Niemcewicz.

RZEŹBA

Bertel Thorvaldsen - ojcem Bertela był Gottskald Thorvaldsson (1741-1806), syn duchownego i zarazem rzeźbiarza. Wywędrował on za chlebem do Kopenhagi, gdzie rzeźbił galiony na dzioby ówczesnych drewnianych statków. W Kopenhadze 19 listopada 1770 r. urodził mu się syn Bertel z matki Dunki. Powinien nazywać się po islandzku Bertel Gottskaldsson, ale w Kopenhadze nie było tego zwyczaju, więc nazwano go po duńsku – Thorvaldsen. Islandia należała wtedy przecież do Danii.

Już od 11 roku życia Bertel uczył się w Akademii Sztuk Pięknych w Kopenhadze, gdyż wykazywał się wielkim talentem. Toteż hrabia Reventlov załatwił młodemu rzeźbiarzowi trzyletnie stypendium w Rzymie. Od 1797 r. przebywał on w Rzymie, gdzie w swojej pracowni wykonał sławne dziś na całym świecie rzeźby. W latach 1819-20 odbył podróż do Danii, Niemiec i Polski. Dopiero w 1838 r. wrócił na stałe do Kopenhagi, gdzie był po królewsku witany. Zmarł w 1844 r. w teatrze w czasie przedstawienia.

Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego -już w rok po jego śmierci, we wrześniu 1814 roku, powstała inicjatywa budowy pomnika. Równie szybko, jesienią 1815 roku udało się uzyskać zgodę cara, czemu niewątpliwie pomogło przedstawienie władcy całej inicjatywy nie jako narodowej, a rodzinnej - negocjatorką była bowiem siostrzenica księcia, Anna (Anetka) z Tyszkiewiczów Potocka, ciesząca się carską sympatią gwiazda europejskich salonów. W gronie pomysłodawców znaleźli się jednak Adam Jerzy Czartoryski (daleki krewny zmarłego) i towarzysz broni księcia, generał Stanisław Mokronowski, którego aktywność stała się motorem całego przedsięwzięcia, a głównym źródłem finansów - ogłoszona w 1816 roku ogólnonarodowa zbiórka funduszy. Rodzina zmarłego była de facto swoistym listkiem figowym osłaniającym inicjatywę patriotyczną.

Od początku w roli wykonawcy widziano wyłącznie któregoś z najsłynniejszych ówczesnych artystów. Ostatecznie w 1818 roku, po ponad rocznych pertraktacjach, podpisano umowę z Bertelem Thorvaldsenem, największym obok Antonia Canovy rzeźbiarzem ówczesnej Europy.

Rywalizacja między Thorvaldsenem a Canovą wyznaczała dwa główne oblicza stylowe neoklasycyzmu w rzeźbie. Wspólne dążenie do odnowienia sztuki antycznej zaowocowało wyraźnie różnymi dziełami. Warsztat Canovy, niezależnie od jego poglądów, wyrósł na ostatnich 300 latach dokonań włoskiej rzeźby - nigdy nie wyzwolił się spod technicznych i kompozycyjnych wpływów baroku, zwłaszcza berniniowskich. Sam Thorvaldsen nazwał "Amora i Psyche" Canovy "wiatrakiem".

O ile rzeźby Canovy zdawały się aż zbyt pełne życia i wyszukane kompozycyjnie jak na powrót do antyku ("nie z kamienia, lecz z waty"), o tyle rzeźby Thorvaldsena wcielały wyobrażenie o surowości i prostocie starożytnych w sposób tak doskonały, że aż przesadny. Prymat rysunku i dążenie do prostoty kompozycji owocowały wrażeniem wzniosłości i surowej powagi, ale też pewnej sztuczności i przewagi rysunku nad rzeźbą. O ile więc siłą Canovy była pomysłowość i kunszt techniczny, o tyle Thorvaldsena - wyrazistość. Książę Józef, Kopernik, Jazon, Chrystus z kopenhaskiej katedry dzięki równej znakowi graficznemu prostocie i sugestywności są zapamiętywalni niczym symbol. Wydaje się więc, że Thorvaldsen był idealnym twórcą pomnika bohatera, tym bardziej, że wcześniejsze, oparte na tym samym wzorcu, neapolitańskie posągi konne projektu Canovy nie należą do dzieł szczególnie udanych, posąg księcia Józefa zaś okazał się jednym z wybitniejszych osiągnięć duńskiego mistrza.

Do sukcesu jednak wiodła droga przez mękę. Nieustanne kłótnie o pieniądze (rozpoczęte w 1818 roku wycofaniem się części rodziny z finansowania prac) i śmierć Stanisława Mokronowskiego w roku 1821 przyczyniły się do tego, że w połowie lat 20. Thorvaldsen właściwie zaprzestał pracy. Do Polski dotarły wtedy oburzające opinię publiczną plotki, jakoby artysta zaproponował carowi wyrzeźbienie dla Warszawy jego posągu zamiast pomnika księcia. Prace zostały wznowione w 1827 roku, zapewne po interwencji Adama Jerzego Czartoryskiego. W niedługim czasie, we wrześniu 1828, pomnik ukończono.

Jednak nie tylko przyziemne sprawy utrudniały realizację dzieła. Od początku kością niezgody był sposób przedstawienia księcia: w stroju rzymskim czy w mundurze. Niemal od razu doszło do porozumienia w sprawie kompozycji posągu, wzorowanej na posągu Marka Aureliusza z rzymskiego Kapitolu, a na sugestie strony polskiej (brata stryjecznego księcia, Stanisława Poniatowskiego i Józefa Sierakowskiego z Rady Stanu) dotyczące munduru, rzeźbiarz odpowiedział jednoznacznie: "Wolałbym strój starożytny".

Mimo to strona polska nie dawała za wygraną. Upór ten niekiedy przybierał cechy humorystyczne (jak wtedy, gdy Mokronowski przywiózł rzeźbiarzowi mundur i zorganizował wizytę w Neapolu u... dawnego konia księcia), ale niekiedy i obraźliwe. Tak bowiem mógł Thorvaldsen odebrać rysunek Aleksandra Orłowskiego, sugerujący diametralnie inną koncepcję: księcia w naturalistycznie przedstawionym mundurze i czako, na galopującym koniu, w otoczeniu postaci alegorycznych. Uderza podobieństwo do liczącego sobie już dobre czterdzieści lat pomnika Jana III Sobieskiego dłuta Franciszka Pincka, utrzymanego w duchu późnego baroku, sprzecznym ze stylem twórczości duńskiego artysty i całe życie mu nienawistnym. Trudno zatem dziwić się niechęci rzeźbiarza do realizacji zamówienia, podczas którego traktowano go jak najemnego rzemieślnika, nie zaś jak "drugiego Fidiasza", jak o nim niekiedy współcześni pisali.

Dyskusja o stroju rozgorzała na nowo, gdy gotowy pomnik zaprezentowano w Warszawie. Był to już rok 1830, a więc apogeum sporu, zabarwionego także politycznie, między klasykami i romantykami. Linia podziału nie była wprawdzie jednoznaczna (Thorvaldsena wsparł Mochnacki), tym niemniej posąg stał się obiektem krytyki "młodych". Ogniskiem konfliktu był stosunek do epoki napoleońskiej, która dla romantyków stanowiła wzorzec postaw, niekwestionowany mit heroiczny, dla klasyków zaś pozostawała często pamiątką własnych ofiar i rozczarowań. Stanięcie ponad mitem napoleońskim i konsekwentne przedłożenie nadeń ponadhistorycznego, antycznego toposu "rycerza-filozofa" było dla "starych" wyborem trwałej wartości, dla "młodych" zaś tchórzliwym i serwilistycznym zaparciem się własnej chwalebnej przeszłości. Wprawdzie dzięki konsekwentnej stylizacji na rzymski kostium Thorvaldsenowi udało się wpisać w dzieło kod historyczny - ogromny rzymski orzeł w centrum zbroi jest jednocześnie orłem napoleońskim; "młodym" jednak to nie wystarczało.

W samej kompozycji dzieła także kryje się wybór ideowy: ukazano nie patos bohaterskiej śmierci, a umiarkowanie mędrca-wojownika, co składa się raczej na wizerunek wodza idealnego niż odpowiada rzeczywistym cechom portretowanego, wyidealizowanego również fizycznie. Męstwo i umiarkowanie jako najwyższe cechy wodza stanowią swoiste credo klasycyzmu, przeciwieństwo romantycznych mitów ofiary i Wallenroda. Adam Mickiewicz zresztą wyraził wprost Thorvaldsenowi swą miażdżącą dezaprobatę w rzymskim salonie Klustinów, a jego akolita Antoni Odyniec puścił w obieg impertynenckie "Jakiż on książę, skoro goły".

Dalsze losy pomnika były równie burzliwe. Odsłonięcie monumentu uniemożliwiło powstanie listopadowe. Po jego klęsce został ofiarowany przez cara zwycięskiemu feldmarszałkowi Iwanowi Paskiewiczowi i ustawiony jako trofeum na dziedzińcu jego pałacu w Homlu. Do Warszawy wrócił dopiero po pokoju ryskim. 3 czerwca 1923 roku odsłonięty na placu Saskim, zniszczony podczas wojny, ponownie odlany wedle oryginalnego modelu, od 23 lutego 1952 roku stoi przed Pałacem Prezydenckim (dawniej: Namiestnikowskim) na Krakowskim Przedmieściu, na którym planowano go ustawić już w roku 1829.

Pomnik Mikołaja Kopernika - Thorvaldsen wykonał też w Warszawie w 1822 r. pomnik Kopernika, którego pomysłodawcą i fundatorem był sam Stanisław Staszic. Staszic pisał w sprawie projektu pomnika aby posąg Kopernika był ulany z brązu i postawiony przed Domem Towarzystwa Przyjaciół Nauk na wysokiej podstawie... W czasie swojej bytności w Warszawie Thorvaldsen uczestniczył w położeniu kamienia węgielnego pod gmach Towarzystwa i wspólnie ustalono miejsce posągu. W 1830 r. został on przyjęty na członka Towarzystwa Przyjaciół Nauk.