Opowiem o dziewczynce żyjącej w Afryce. Była to mała dziewczynka drobnej postury o wyjątkowej urodzie. Razem z matką mieszkały w szałasie wykonanym z materiałów ,które niegdyś udało się zgromadzić . Ów szałas dzieliła również ze starszym bratem. Jej brat pełnił rolę głowy rodziny, gdyż ich ojciec zginął chcąc przedostać się za granicę, aby tam następnie stworzyć rodzinie normalne warunki życia, o których nieraz miał okazję usłyszeć od przybywających ludzi z "lepszego świata". Po śmierci ojca rodzina była skazana na siebie. Jedyną osobą, która zarabiała pieniądze był właśnie ojciec, lecz po jego śmierci do pracy musiał iść jego syn, aby wyżywić rodzinę. Było to nie lada wyzwanie dla tak młodego i niedoświadczonego chłopca, lecz starał się jak mógł. Wszystko co udało mu się zarobić w całości oddawał matce, która następnie starała się z tego utrzymać cała trójkę. Matka pragnęła dla swoich dzieci lepszego życia, nie chciała, aby już zawsze musiały się martwić co wrzucić do garnka. Jednak nie było możliwości, aby poszły do szkoły. Kiedy dziewczynka podrosła jej brat zmężniał. Wówczas zarabiał więcej pieniędzy i już nie był tym samym małym chłopcem. Pewnego dnia dowiedział się , że jest taka możliwość, aby jego siostra wydostała się z tego kraju. Musiał wiec zorganizować wszystko co było potrzebne między innymi paszport, którego jego siostra nie posiadała. Mimo wszystko nie zapomniał jak to było z jego ojcem i bał się razem z matką o siostrę. Więc musiał się upewnić, że nic jej nie grozi. Okazało się, że jest to w pełni bezpieczna organizacja i że będzie tam już na nią czekała odpowiednia osoba, która pomoże jej się odnaleźć w nowym świecie. Dziewczyna opuściła rodzinę, chociaż w głębi pragnęła zostać przy swojej matce i bracie, ale wiedziała, że to jest jedyna szansa, ze może uda jej się sprowadzić rodzinę. Po przedostaniu się do lepszego świata, otrzymała skromny kwaterunek, ale musiała na niego zarabiać. Jednakże, nie mając wykształcenia było to dość trudne do osiągnięcia, ale pomogła jej współlokatorka, która pracowała jako kelnerka w pewnej restauracji. Na początku dziewczynie było bardzo trudno przyzwyczaić się do zwyczajów jakie tam panowały. Pewnego razu do restauracji przyszedł wystrojony w garnitur mężczyzna, złożył zamówienie i popijając sok przyglądał się tej dziewczynie. Wydała mu się całkiem inna od reszty. Za każdym razem, kiedy odwiedzał restaurację nie mógł od niej oderwać wzroku, aż pewnego razu zaproponował jej pracę....