Powstanie Rzymu datuje się na rok 753 p.n.e. Według legendy założycielem miasta był Romulus. W pierwszych wiekach swojego istnienia imperium rzymskie obejmowało terytorium, na którym obecnie znajduje się ponad 30 państw. Zamieszkiwało je około 50 milionów ludzi. Rzym stworzył wielka machinę biurokratyczną. Zrąb administracji imperium stanowił zespół prowincjonalnych urzędników, którzy w razie potrzeby mogli liczyć na armię. Zakres działania biurokracji ograniczały postawione przed nią cele. Jej podstawowym zadaniem było gromadzenie podatków. O ile do Rzymu napływały podatki, o tyle urzędnicy administracji rzymskiej nie wywierali żadnego wpływu na życie lokalnych wspólnot czy miejscowych zwyczajów. Jedną z najważniejszych przyczyn schyłku potęgi Rzymu i jego upadku upatruje się w gigantycznych kosztach (tak finansowych jak i ludzkich) wojen, jakie prowadziło imperium w drugiej połowie II wieku n.e. (szczególnie z Persją i Markomanami). Przywleczona z Persji zaraza (najpewniej dżuma), która zdziesiątkowała legiony, oraz wydatki na obronę przed najazdami plemion germańskich i sarmackich, spowodowały katastrofę finansów państwa. Kolejne próby podreperowania skarbu imperium sprowadzały się głównie do psucia pieniądza (obniżania zawartości kruszcu w stopach, z których bito monety).

Reformę administracji rozpoczęto już za panowania Augusta. Jednak cokolwiek by nie powiedzieć, to administracja w imperium wyraźnie się poprawiła, w porównaniu z korupcją, jaka miała miejsce w Republice. Była ona znacznie bardziej scentralizowana i spójna.

Całe imperium tworzyła mozaika samorządnych miast, którymi, wraz z przyległymi do nich terenami, rządziła miejscowa elita. Odpowiadała ona za prowadzenie bieżącej administracji, realizację wielu ustaw i ściąganie podatków. Miasta te były przeważnie kopiami stolicy imperium - miały własny senat i urzędników wybieranych corocznie spośród lokalnych wielmożów.

Sytuacja gospodarcza i militarna zaczęła poprawiać się w latach 70. III wieku. Stabilizację polityczną przywrócił cesarz Dioklecjan. Uznawszy, że sam nie podoła obowiązkom, dobrał sobie jako współrządcę Maksymiana, któremu powierzył zarząd prowincji zachodnich. Wkrótce potem obaj cesarze dostali po pomocniku.

System sprawowania władzy przez czterech cesarzy został stworzony przez Dioklecjana, jako stała instytucja. Z czasem Dioklecjan abdykował i przekazał władzę swojemu cezarowi. Pokojowe przekazanie władzy jednak się nie powiodła. Wybuchła wojna domowa, z której zwycięsko wyszedł Konstantyn, opanowując zachodnią i wschodnia stronę imperium.

Podczas rządów Dioklecjana i Konstantyna cesarstwo zostało zreorganizowane. Armię rozbudowano i podzielono na broniących granic i ruchomą armię polową. Prowincje zostały podzielone na mniejsze jednostki, aby ułatwić zarządzanie nimi. Przywróciło to ład społeczny, ale powstała rozbudowana warstwa administracji, która szybko okazała się nieudolna i skorumpowana. W dodatku wzrosły podatki.

W 330 roku Konstantyn przeniósł stolicę państwa do Bizancjum, dawnej greckiej kolonii nad Bosforem, którą przemianował na Konstantynopol. W 395 roku nastąpił ostateczny podział cesarstwa na: część zachodnią ze stolicą w Rzymie i wschodnią ze stolicą w Konstantynopolu. Wkrótce po podziale doszło do załamania zachodniego cesarstwa. Liczne ludy germańskie wdarły się w jego granice. W 410 roku Wizygoci zdobyli Rzym - pierwszy raz od 800 lat miasto nad Tybrem padło łupem wrogiej armii. W tym samym roku cesarz Honoriusz zrezygnował z obrony Brytanii. Potem nastąpiła przejściowa poprawa. W 451 na Polach Katalaunijskich, w sojuszu z Germanami, cesarstwo odparło najazd wodza Hunów Attyli na Galię. Cztery lata później Wandalowie, którzy założyli własne królestwo w Afryce Północnej złupili Rzym. Resztki zachodniego cesarstwa wegetowały do 476 roku, gdy rzymski wódz germańskiego pochodzenia Odoaker zdetronizował Romulusa Augustulusa i ogłosił się królem Italii, natomiast wschodnia część cesarstwa przetrwała nieszczęścia, jakie w V wieku dotknęły imperium. Cesarstwo wschodniorzymskie o prawie tysiąc lat przeżyło imperium zachodnie.

Podsumowując, przyczynami rozrostu imperium było m.in. to iż rzymianie czuli nieustanne zagrożenie ze strony sąsiadów. Czuli się wyżsi i chcieli to udowodnić całemu światu. Chcieli rozszerzyć swoja doskonałą kulturę. Gospodarka imperium rzymskiego opierała się przede wszystkim na niewolnictwie. Chcieli oni zdobywać coraz większe źródła wykształconych niewolników (muzyków, filozofów, znających obce języki itd.). Konsekwencjami takich działań było podbicie wszystkich sąsiadów, znanych rzymianom. W IV i V wieku brakowało nowych terenów (źródeł) z których można byłoby pozyskiwać wykwalifikowanych niewolników. Brak niewolników powodował kompletne sparaliżowanie i kryzys w gospodarce, a co za tym idzie inflacje (upadek i podrabianie pieniądza). Upadek moralny społeczeństwa oraz problem w utrzymaniu tak dużego terytorium.