Na polskim rynku jest wiele firm oferujących różnego rodzaju ubezpieczenia obowiązkowe jak również dodatkowe. Ja jednak chciała bym się skupić na ubezpieczeniach społecznych a dokładnie ubezpieczeniach społecznych rolników. W naszym kraju rolnicy są traktowani bardzo ulgowo jeśli chodzi o ubezpieczenia. Moim zdaniem państwo zbyt wiele dopłaca do ubezpieczeń rolników. Ich składki są bardzo niskie obecnie jest to trochę poprawione gdyż wysokość składki zależy od wielkości gospodarstwa, kiedyś była jedna stawka dla wszystkich. Obecnie jest podział na trzy grupy hektarowe. Dobrze, że państwo chce pomagać choć według mnie stawka ubezpieczenia powinna być zwiększana co 10ha, a nie jak jest obecnie co 50ha. Dodatkową ulgą dla rolników jest płacenie składek co kwartał a nie co miesiąc jak jest w ZUS. Wacław Szubert wybitny specjalista w zakresie prawa ubezpieczenia społecznego i polityki społecznej użył refleksji, która jest aktualna do dziś: Zmiany społeczno-ustrojowe przeobrażają rolę ubezpieczeń. Ubezpieczenia społeczne nabierają odmiennej treści i stają wobec inaczej sformułowanych zadań, co nie może pozostać bez wpływu na formy działalności świadczeniowej. Ubezpieczenia są istotnym elementem współczesnych gospodarek rynkowych. Rozwój ubezpieczeń jest mocno powiązany z poziomem oraz tempem rozwoju gospodarczego. Ubezpieczenie to zawarcie umowy w celu zmniejszenia i rozprzestrzenienia ryzyka. Zgodnie z umową ubezpieczeniową ubezpieczający dostaje od ubezpieczonego stałą opłatę, tzw. składkę ubezpieczeniową i zobowiązuje się do zapłaty odszkodowania jeśli wystąpi określone zdarzenie. W okresach przeobrażeń utrzymanie zgodności między konstrukcją i wymiarem świadczeń a potrzebami, wymaga częstych reform i poprawek. Tak też ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników były wiele razy modyfikowane i zmieniane. Od 1977 roku rolnicy mają zapewnioną przyszłość, gdyż została wprowadzona ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników. Do tego czasu życie na wsi było bardzo trudne. Ciężko pracujący chłopi nie otrzymywali żadnych świadczeń, nie istniało żadne ubezpieczenie zapewniające im przyszły byt, czy odszkodowanie z tytułu wypadku. Nie stać ich było na leczenie, nie otrzymywali zasiłków chorobowych w razie choroby. Będąc spracowanymi, niedołężnymi starcami byli całkowicie uzależnieni od swych dzieci i ich rodzin. Gospodarstwa swe przekazywali w zamian za dożywotni deputat, który nie zawsze był realizowany przez następców. Byli właściciele gospodarstw mogli jedynie dochodzić swojego należnego deputatu na drodze sądowej. Jednak nie było...