Część trzecia dramatu Adama Mickiewicza „Dziady”, nazywana również „Dziadami” drezdeńskimi, koncentruje się głównie wokół kwestii patriotyzmu i martyrologii narodowej. Obecne są w nich jednak również inne wątki, takie jak wątek przemiany duchowej głównego bohatera – Konrada. Już w prologu do omawianej części dramatu można dostrzec pewien wpływ świata fantastycznego i metafizycznego – zamknięty w celi Gustaw przeistacza się w Konrada. Zmiana imienia łączy się tutaj z całkowitą zmianą osobowości, którą potwierdzają kolejne wypadki. W końcowej części sceny więziennej Konrad wygłasza swą Wielką Improwizację, po czym – wyczerpany – pada zemdlony na ziemię. Następnie toczy się walka o jego duszę pomiędzy dwoma demonami. Świat metafizyczny bierze Konrada we władanie – bohater nie ma żadnej władzy nad własnym losem, stając się niejako marionetką w jego rękach.. Dopiero po odprawieniu przez księdza Piotra egzorcyzmów, złe duchy opuszczają ciało Konrada, a ten może dostąpić rozgrzeszenia i odpuszczenia win. Świat fantastyczny w III części „Dziadów” wdziera się w świat realny za pomocą snów i widzeń. Pierwszym z takich widzeń jest sen Ewy, w którym Matka Boska wręcza kwiaty małemu Jezusowi, a ten obsypuje nimi Ewę. Widzenie to odnosi się bezpośrednio do postaci Ewy oraz jej osobowości – nieskalanego dobra, czystości i łagodności. Można przypuszczać, iż Mickiewicz umieścił ów fragment w tym miejscu dla „oddechu” po wcześniejszych, bardziej brutalnych częściach utworu. Widzenie księdza Piotra skoncentrowane jest na męczeńskiej wizji narodu polskiego – ma za zadanie przekonać czytelnika o wielkiej roli Polaków w planie zbawienia świata, jak również obdarzyć ludzi nadzieją i dumą: Polska jest Chrystusem narodów i jako taka nigdy nie zginie, lecz będzie kiedyś radować się chwałą i blaskiem. Dręczące senatora Nowosilcowa koszmary to kolejne potwierdzenie tej samej tezy – wszyscy przyjaciele odwracają się od niego, diabły walczą o prawo do zawładnięcia jego duszą. Widoczny jest tutaj motyw zbrodni i kary, która nigdy nie omija zbrodniarza; prędzej czy później zawsze dosięga go sprawiedliwość boska. W dalszej części dramatu zagęszczenie fantastyki staje się jeszcze silniejsze, a to za sprawą obrzędu Dziadów. Guślarz wywołuje zjawy zgodnie ze starym pogańskim obyczajem. Sprowadzone widma Doktora i Bajkowa cierpią za popełnione za życia grzechy – jest to wyraźnie wyczuwalna przestroga przed pójście w ich ślady. Pomimo próśb wdowy, nie przybywa zjawa Gustawa – jest on teraz przecież Konradem. Świat fantastyczny ma w III cz. „Dziadów” wiele rozmaitych funkcji – przede...