komputer to super rzecz. Podany niżej fragment pochodzi z powieści Władysława Stanisława Reymonta, pt. „Chłopi”. Utwór ten jest epopeją wsi polskiej i został napisany w epoce Młodej Polski. W życiu tytułowych chłopów najważniejszą rzeczą jest ziemia, która wpływa na ich pozycję społeczną oraz relacje między nimi, a także religia i wszystko co z nią związane. W przedstawionym fragmencie ukazany jest dialog posiadacza ziemskiego Boryny z jego parobkiem, pozbawionym jakiejkolwiek ziemi, Kubą. Relacje między nimi są przede wszystkim wynikiem ich pozycji w społeczeństwie wynikającej z posiadania ziemi. W pierwszym zdaniu podanego fragmentu prezentuje nam się miejsce akcji, którym bez wątpienia jest dom Macieja Boryny. Panuje tam cisza tak głęboka, iż słychać trzaskanie ognia czy poskrzypywanie świerszczy zza komina. Boryna rozpoczyna rozmowę pytając się, czy Kuba zostanie u nich na służbie dłużej. Kuba wydaje się być zamyślony. Parobek zastanawia się nad swoim dalszym losem o czym wspomina gospodarzowi. Boryna chcąc podkupić Kubę proponuje mu gorzałkę i kiełbasę. Warto zauważyć, iż parobek rzadko kiedy miał okazję jeść takie przysmaki i degustować się alkoholem, gdyż ze względu na swoją pozycję społeczną często dostawał resztki z posiłków. Początkowo Boryna jest uprzejmy dla Kuby co jednoznacznie wskazuje, iż jest on dla niego ważnym pracownikiem i że będzie chciał go zatrzymać w swoich progach jak najdłużej. Gospodarz proponuje, iż w zamian za zostanie w gospodzie „postąpi mu coś niecoś”. Kuba wymieniając potrzebne mu ubrania pokazuje jak źle był traktowany do tej pory. Sytuacja nabiera dynamiki, gdy wspomniana zostaje sytuacja z zeszłej niedzieli z kościoła. Religia była istotną kwestią dla chłopów, a ilość ziemi, którą posiadali warunkowała miejsce w świątyni. Boryna z uprzejmego gospodarza na wspomnianą sytuację staje się surowy, przez co relacja między nimi staje się napięta. Kuba zdaje sobie sprawę ze swojego błędu i zawstydza się na myśl o tym, co zrobił. Boryna staje się spokojniejszy, ale w wyrafinowany sposób przypomina, że „co parobek, to nie gospodarz”. Wspomniana zostaje także ideologia, według której dla każdego Bóg przeznaczył jakieś miejsce. Boryna w ten sposób chce ukazać swoją wyższość nad parobkiem. Maciej z pychą odpowiada, iż Bóg z każdego kąta słyszy, przez co Kuba ma pozostawać w kościele w kuchcie. Ukazane są przywileje osób, które mają wyższą pozycję w społeczeństwie, co po raz kolejny pokazuje jak ilość ziemi wpływa na całe życie chłopa. Sytuacja...