Przyczyny metamorfoz zachodzących w człowieku, mogą być różne. Zależy to głównie od charakteru i usposobienia. Czasem wystarczy małe, na pozór nieistotne zdarzenie, niekiedy zmianę powoduje jakiś wstrząs. Zdarza się również, że przyczyną jest stopniowe oddziaływanie na nas kogoś lub czegoś.

Doskonałym przykładem przemiany osobowości jest „Pan Tadeusz” autorstwa Adama Mickiewicza. Jeden z bohaterów, Jacek Soplica, to młody, z natury żywiołowy lekkoduch. Na ogół utożsamiany był z awanturnikiem, swawolnikiem i zawadiaką. Nade wszystko cenił sobie rozrywkę i dobrą zabawę, a jego czynami z reguły kierowała żądza władzy i popularności. Jednak wystarczyło jedno wydarzenie , by jego życie uległo głębokiej przemianie. Popełnione w przypływie emocji morderstwo oraz oskarżenie o zdradę rozpoczęło jego wewnętrzną metamorfozę. Po burzliwych latach młodości nadszedł czas na pokorę i skruchę. Soplica z kłótliwego i swawolnego chłopaka stał się mnichem, emisariuszem i patriotą, gotowym poświęcić się dla ojczyzny.

Jako wzór przemian zachodzących w człowieku można także podać powieść Charlesa Dickensa pt. „Opowieść Wigilijna”. Książka ta opowiada o starcu imieniem Ebenezer Scrooge, którego główną cechą było skąpstwo. Scrooge to człowiek bardzo bogaty, ale zarazem bardzo nieszczęśliwy. Z powodu swojej chciwości skazany był na samotność. Nie miał przyjaciół oraz zerwał kontakt z najbliższą rodziną, w obawie, że bliscy mogą oznaczać wydatki.

Scrooge był twardym, nieczułym egoistą. Ważniejsze od problemów i potrzeb otoczenia, było dla niego zdobywanie i gromadzenie pieniędzy. Prawdopodobnie do końca swoich dni żyłby w swoim ponurym świecie, odizolowanym od innych ludzi, gdyby nie zdarzenie, do którego doszło w święta Bożego Narodzenia. W nocy do domu Scrooge’a przybyły trzy duchy. Zjawy pomogły mu zrozumieć, że źle pokierował swym życiem. Dzięki nim uświadomił sobie, iż na świecie jest wielu potrzebujących, którym może pomóc. Bohater zrozumiał swoje błędy i szczerze postanowił się zmienić, aby w przyszłości znalazła się choć jedna osoba, która uroni łzę nad jego grobem.

Następnym dziełem, w którym odnajdujemy motyw wewnętrznej metamorfozy jest „Szata” napisana przez Lloyda C. Douglasa. Głównym bohaterem książki jest syn rzymskiego senatora, Marcellus Lukan Gallio. W wyniku dworskiej intrygi Marcellus został wysłany do Gazy, gdzie miał dowodzić wyrzutkami armii rzymskiej. Gdy zbliżało się święto Paschy Marcellus udał się ze swoim odziałem do Jerozolimy. Właśnie tam spotkał jadącego na ośle człowieka, traktowanego prze tłum jak króla. Kilka dni później Gallio otrzymał rozkaz – jego odział ma wykonać wyrok i ukrzyżować Nazarejczyka. Początkowo młody rzymian obojętnie obserwował przebieg wydarzeń. Jako człowiek wykształcony i realista uznał pogłoski o cudach i nauce Chrystusa za fałszywe i niedorzeczne. Podczas gdy Pan konał na krzyżu, Marcellus wraz ze swymi żołnierzami rzucał losy o jego szatę. Wieczorem, podczas uczty poruszono temat Nazarejczyka. Piłat kazał rzymianinowi nałożyć wygraną szatę. Gallio wykonał polecenie, jednak wkładając odzienie Chrystusa doznał nagłego szoku. Od tej pory jego życie uległo głębokiej zmianie. Zaczął interesować się nauką Jezusa i rozpoczął długą wędrówkę w poszukiwaniu Jego towarzyszy. Marcellus Gallio, do tej pory kierujący się jedynie rozsądkiem i szukający logicznych rozwiązań, zaczął postępować zgodnie z tym, co podpowiada mu serce.

Powyższe przykłady pokazują nam, że nawet człowiek, który ma wiele wad nie zasługuje na potępienie, gdyż w każdym może się dokonać głęboka przemiana.