Ciekawą postacią w ,,Panu Tadeuszu” jest Jacek Soplica. To właśnie on jest głównym tematem tego utworu a historia jego życia to jeden z głównych wątków książki. Jacek Soplica, brat Sędziego Soplicy, to typowy, zubożały szlachcic, jakich wielu było w tamtych czasach, w ówczesnej Polsce, zatem nic dziwnego, że Mickiewicz pisał o nim, iż "prócz kawałka roli i wielkich wąsów od ucha do ucha" dzięki którym zyskał przydomek „Wąsala” ,niewiele więcej posiadał. Ale to też nie do końca prawda, gdyż bohater ten, w młodości postawny i urodziwy, miał coś jeszcze, mianowicie niespokojny charakter. Był to raczej typ lekkoducha, lubiącego bawić się, spędzać czas na różnego rodzaju rozrywkach, dyskusjach, waśniach, człowiek, który nie stronił ani od bitki, ani od wypitki, nic zatem dziwnego, że okoliczna szlachta miała go w olbrzymim poważaniu, a jego głos nieraz decydował o jakiejś ważnej sprawie z życia wspólnoty. Jacek potrafi łatwo jednać sobie ludzi, bywał często na sejmikach, był zapraszany na różnego rodzaju zabawy lub przyjęcia do swoich znajomych. Z uwagi na swój bojowy charakter szybko stał się on nieformalnym przywódcą miejscowej szlachty litewskiej, co świadczy o zdolnościach przywódczych bohatera i pewnej charyzmie jego osobowości. Lata młodzieńcze Jacka Soplicy to, rzec można, lata „rozrywkowe”. Był on z natury człowiekiem bardzo żywiołowym, a cechowały go głównie brak opanowania, impulsywność oraz porywczość. To również człowiek kłótliwy, gwałtowny, nieokiełznany i samowolny, działający praktycznie tylko dla swej sławy i popularności, powszechnie znany i utożsamiany z awanturnikiem, paliwodą, zabijaką i zawadiaką. Jednak moim zdaniem jego najgorszą cechą było pijaństwo. Pomimo jednak tych wszystkich wad cechowała go także szczerość, otwartość ,prostolinijność oraz śmiałość, która przejawiała w licznych potyczkach, porachunkach i pojedynkach ze szlachtą. Zyskał dzięki temu miano świetnego strzelca i szermierza, najlepszego na całej Litwie. Dopiero zabójstwo Stolnika Horeszki spowodowało przełom i głęboką przemianę w życiu Jacka, tym bardziej, że wszyscy uznali go za zdrajcę narodowego, stronnika Moskali, Moskale zaś za swojego sprzymierzeńca. Jacek spokorniał. Po burzliwych, młodzieńczych latach przyszedł czas na skruchę i poprawę. Wstąpił do Legionów, następnie zaś służył pod sztandarami napoleońskimi. Cała jego dalsza działalność, udział w walkach i konspiracja były próbą odkupienia zbrodni. Każdy jego waleczny czyn, każda rana, była spłatą, długu, jaki zaciągnął wobec ludzi, ojczyzny i Boga. Tego mu jednak nie było dość , dlatego też na znak pokuty...