Żeby skumać klimat, najlepiej przybakać albo wziąć speeda. Wtedy jest cool, totalna zlewka na wszystko – jazda na maksa. Można się też pobujać furą po mieście i poobczajać towary. Jak masz flotę to walisz na dżamprezę do klubu albo do kogoś na hawirę. Wtedy są akcje. Dostajesz korby i jest masakra.

Takim właśnie językiem posługuje się dzisiejsza młodzież. Mimo, iż wielokrotnie narusza on normy poprawnościowe oraz budzi sprzeciw starszych pokoleń nie wynika on tylko z braku sprawności komunikacyjnej. Młodzież celowo łamie tradycyjne zasady komunikowania. Im bardziej neguje się autonomiczne formy porozumiewania młodych ludzi, tym częściej są one stosowane i tym dalej odbiegają od obowiązujących norm.

Eksperymentowanie na zastanym kodzie językowym świadczy o aktywnym stosunku młodzieży do formy własnej wypowiedzi, fascynacji nowością i zmianą.

Często słyszymy, że coś jest odjechane, bajeranckie czy spoko. Innym razem, że jest obciachowe, wieśniackie, lipne. W gwarze młodzieżowej odnajdujemy dużo wyrazów wartościujących w sposób negatywny i pozytywny, wyrażają one stosunek młodych do rzeczywistości i do otaczającego świata. Dlatego jedną z cech wyróżniających język młodzieży jest ekspresja oraz mnogość emocjonalizmów. Ładny chłopak to ciacho lub towarek, brzydki to pasztet lub paszczur. Cechę tą można zauważyć też przy powitaniach lub pożegnaniach. Dominują w nich wyrażenia takie jak: dzieńdobryś!, siemanko!, do zobaczonka!. W subkodzie młodzieży odnajdziemy też mnóstwo słów o zabarwieniu ironicznym. Rodziców określa się jako starych czy wapniaki , szkoła to buda lub pudło. Obok wyrazów złośliwych lub lekceważących nie brakuje określeń humorystycznych, żartobliwych i poufałych. Rodzice to staruszkowie, przyjaciółka – kumpela lub psiapsiółka. W języku młodzieży odnajdziemy także mnogość zabawnych powiedzonek. Na przykład:

A mnie to rybka! – nie obchodzi mnie to, lub:

Mów do mnie drukowanymi literami- mów wyraźniej.

Często w grupie określeń wartościujących spotykamy wyrazy oraz wyrażenia, które wskazują na duże natężenie jakiejś cechy. Możemy tu zaliczyć chętnie używane wyrazy i cząstki: super, ekstra, mega lub na maksa.

Inną charakterystyczną cechą języka młodzieżowego jest tendencja do jak największej ekonomiczności. Młodzież mówi muza zamiast muzyka, a komp – komputer. Używa skrótu cze! – od słowa cześć i siema! – od „Jak się masz?”. Można je określić terminem innowacje skracające, które usuwają z tekstu elementy niekonieczne dla jego komunikatywności. Wpływ na taki sposób porozumiewania ma rozwój Internetu, czyli rozmowy na czacie czy poczta elektroniczna, a także telefonii komórkowej.

Przejawami skrótowości są tzw. emotikony zwane także smileys (z ang. uśmieszki). Są to piktogramy wykorzystujące kombinacje graficznych symboli znajdujących się na klawiaturze komputera lub w telefonie komórkowym np. za pomocą dwukropka i nawiasu można wyrazić swój dobry humor. Ulubioną rozrywką internatów jest także tworzenie wciąż nowych, zabawnych akronimów – są to wyrazy utworzone z pierwszych liter lub zgłosek kilku wyrazów. Są to na przykład: CU – do zobaczenia, NW – nic z tego.

Taka tendencja jest formą zabawy językowej i przejawem oryginalności języka młodzieży.

Swoistość gwar środowiskowych, w tym także młodzieżowej polega na tym, że intensywniej lub szczegółowiej nazywa ona pewne elementy rzeczywistości, których ludzie spoza danego środowiska mogą nie zauważać lub widzą je bardzo powierzchownie. Tematyka dotyczy przede wszystkim: rozrywki, czasu wolnego, form kontaktu, więzi towarzyskich, grupowych, określeń chłopaka i dziewczyny i relacji między nimi oraz wartościowania, cech fizycznych i psychicznych, sposobu zachowania. W języku młodzieży dużo miejsca zajmuje również słownictwo związane ze szkołą. Począwszy od określeń nauczycieli czy poszczególnych przedmiotów, koleżanek i kolegów z klasy, a skończywszy na opisywaniu aspektów szkolnego życia.

W młodzieżowym argocie odnajdziemy też dużo powiedzeń o charakterze metaforycznym, jak na przykład: uderzyć kogoś z liścia – otwartą dłonią, wyglebać się – przewrócić.

Znaczną część gwary młodzieżowej stanowią zapożyczenia, nie tylko z obcych języków, ale także z kultury hiphopowej, rockowej, masowej oraz mediów.

W ramach zbliżania się Polski do Europy rosło zainteresowanie językami obcymi takimi jak niemiecki czy francuski, ale najbardziej popularny stał się angielski. Słowa zapożyczone z tego języka możemy podzielić ze względu na ich forme gramatyczna. Słowa przejęte z języka i wprowadzone do polszczyzny bez żadnych zmian, np. sorry, make-up, cash czy break. Druga formą są słowa spolszczone, czyli tzw. anglicyzmy, np. lukać (look), dżampreza (jump), pliska (please).

Powszechnie znane są też zwroty, wywodzące się bezpośrednio z subkodów: hiphopowego i rockowego.

Teksty utworów hiphopowych w bardzo wyrazisty sposób akcentują odmienność językową nadawców, jak i odbiorców. Można w nim zauważyć słowa takie jak: zajawka, kiermana. Slang ten wykazuje znaczne podobieństwo do więziennej grypsery.

Z subkulturą rockową, należącą do subkultur kontestujących (kwestionujących) łączy młodzież swoista postawa lekceważenia norm i wzorów narzucanych przez społeczeństwo. Mimo tego, że nie każdy młody człowiek przejawia postawę kontestującą, wpływ mediów, przez które jesteśmy codziennie zalewani olbrzymią dawką pop-kultury, powoduje, że niektóre elementy subkodu rockowego przyswajane są przez młodzież, nawet bezwiednie. Słowa te dotyczą najczęściej terminów związanych z muzyką. Są to na przykład: wokalista to frontmen, perkusista to pałkarz a gitara – wiosło.

Wpływ na zmiany w języku mają także media. Wcześniej mówiłam o słowach, których źródłem jest Internet. Skarbnicą młodzieżowych powiedzonek jest film. Kultowe stały się kwestie Bogusława Lindy z filmu „Psy”: „co ty wiesz o zabijaniu?” lub „nie chce mi się z tobą gadać”.

Młodzieżowy użytkownik porusza się wśród tysięcy określeń związanych z szeroko rozumiana postawą konsumpcjonizmu czy kulturą masową. Młodzież jest jedna z najważniejszych grup docelowych w handlu i reklamie, nic dziwnego, że chwytliwe, przyciągające uwagę hasła reklamowe zaczynają żyć własnym życiem. Przykładami są: „no to frugo” z reklamy napoju, „ludzka rzecz pogadać” czy „heyah” z reklam sieci telefonii komórkowych.

Kolejną cechą charakterystyczną dla języka młodzieży jest istnienie słów, które nie zawierają żadnej konkretnej treści. Idealnym przykładem jest bardzo modne ostatnio: spoko. Można używać go w bardzo różnych sytuacjach np: w porządku, dziękuję, nie ma sprawy, nic się nie stało, to żaden kłopot, dobrze, super, oczywiście. Słowo to określa sytuację, potwierdza informację, podtrzymuje kontakt, wyraża pozytywne emocje, podziw, uznanie dla kogoś. Jest określeniem rzeczownika. Występuje także jako element gry słownej: spoko majonez, spoko żaba w wodzie nie ubodzie.

Do tej samej grupy słów należą wyrazy: fajnie lub, cool - obecnie zanikające.

W języku młodzieżowym odnajdujemy także przedziwne hybrydy językowe – powstające z elementów należących do dwóch różnych języków. Przykładami są pochodzące z języka hiphopowego wyrażenia: Elo ziom! i Yo ziomuś!

„Elo” i „yo” to modyfikacje angielskich form powitalnych, a „ziom” to uproszczenie wyrazu ziomek, czyli rodak.

Młodzież w swoim języku powraca czasem do wyrażeń nieużywanych i często uznawanych za archaiczne. Do takich zwrotów należy pożegnalne Bywaj! lub przysłówek chyżo, a także określenie pieniędzy jako talary.

Przedstawione przeze mnie cechy współczesnej gwary młodzieżowej świadczą o jej zróżnicowaniu, synkretyzmie rodzajowym, a także o kreatywności jej twórców – świadczy o tym także zmienność języka, w którym to, co do niedawna było trendy teraz jest fresz, co było lajtowe jest sofciarskie a co fleshi jest jazzy. Młodzież nie boi się zabawy słowem, szukania nowych rozwiązań na drodze do utworzenia języka doskonałego, ktory zaspokaja wszystkie potrzeby komunikatywne swoich użytkowników w sposób wymagający od nich jak najmniejszego wysiłku.

Dokonując gramatycznej analizy nagromadzonego przeze mnie materiału językowego, wyodrębniłam kilka grup.

Pierwszą z nich tworzą neologizmy znaczeniowe, czyli tzw. neosemantyzmy. Dzielą się one na neosemantyzmy wyrazowe i frazeologiczne. Stanowią one chyba najliczniejsza grupę wyrazową w gwarze młodzieżowej.

Do wyrazowych należą:

· Dorożka tu: samochód

to: lekki pojazd konny

· łoś tu: ktoś głupi

to: zwierze z rodziny jeleniowatych

Do neosemantyzmów frazeologicznych należą:

· suszyć talerze tu: śmiać się

· wpaść pod kosiarkę tu: iść do fryzjera

Drugą grupę tworzą neologizmy strukturalne. Bazują one na istniejących już tematach. Powstają dzięki derywacji wstecznej, czyli poprzez uszczuplenie wyrazu podstawowego o określony morfem lub ich grupę. Przykładami takich neologizmów są: total, wtopa lub wypad.

Następną grupę tworzą nowotwory, czyli neologizmy funkcyjne tworzone spontanicznie, od nieistniejących rdzeni, charakteryzujące się emocjonalnością i oryginalnością. Dzielą się one na formacje rzeczownikowe, takie jak: hawira, ściema i na formacje czasownikowe, czyli: brechtać, kimać.

Ostatnią już grupę stanowią zrosty i złożenia. Obrazują one pomysłowość młodzieży. Przykładami zrostów są słowa żelmen i bełtmen. Do złożeń należą wrzaskoteka i czachodym.

Pokrótce charakteryzując język młodzieży można powiedzieć, że jego najważniejszymi cechami są kreatywność oraz łamanie utartych konwencji. Ale, w jakim celu?

Młodzi ludzie są spontaniczni otwarci, cenią sobie swobodę, wolność, dobrą zabawę i rozrywkę. Już Jan Kochanowski zauważył, że ”miło szaleć, kiedy czas po temu”. Dlatego słownictwo młodzieży odzwierciedla charakterystyczny dla nich sposób widzenia i przeżywania rzeczywistości. Pozwala im określić się i zbudować własną niezależną tożsamość, bez ingerencji z „zewnątrz”. Jest wyrazem buntu przeciwko światu oraz specyficznym kodem, który przez to, że niezrozumiały dla osób spoza środowiska pozwala uniknąć kontroli dorosłych i spowodowanych nią sankcji kontrolnych. Używanie gwary wzmacnia więź środowiskową oraz przekonanie członków grupy o swojej wyjątkowości. Nawet język młodzieży posiada pewne normy, których nieprzestrzeganie prowadzi do nieosiągnięcia porozumienia a nawet do ośmieszenia w oczach innych… A to przecież byłaby wtopa na maksa i totalny obciach.

Współczesna młodzież propaguje swego rodzaju kontrkulturę, wyrażającą się w zanegowaniu i odrzuceniu podstawowych wzorców idei kultury zastanej, jak również w próbach tworzenia nowej kultury w miejsce zanegowanej rzeczywistości. Jest to pewien etap rozwoju świadomości. Każdy musi przez niego przejść, ale z czasem wyrasta się z niego tak, jak z podartych dżinsów. Język jest integralną częścią młodzieżowej kontrkultury on najwyraźniej, obok wyglądu, zaznacza odrębność młodzieży, ale to dobrze, że istnieje – o ile uboższe byłyby słowniki bez gwary młodzieżowej?