Makbet – tyran czy bohater nieszczęśliwy.

Rozprawka

Moim zdaniem Makbet to tyran i morderca. Postaram się uzasadnić moją tezę odpowiednimi argumentami.

Makbet jest dzielnym rycerzem, dobrym, honorowym i odważnym. Ma wielu przyjaciół. Jego słabością okazuje się jednak nienasycona ambicja. W dniu, gdy spotyka Wiedźmy, słyszy przepowiednię, która jest spełnieniem jego najskrytszych marzeń. Po wysłuchaniu wróżby budzi się w nim pragnienie zdobycia korony. Rozpoczyna się wewnętrzna walka dobra ze złem.

Do popełnienia zbrodni nakłania go również Lady Makbet, która doskonale zna pragnienia i rozterki męża, dlatego podsyca ambicję i nakierowuje myśli Makbeta na plany dokonania zbrodni. Wyobraźnia natomiast podsuwała mu wizję krwawego sztyletu, a także przekonanie, że już nigdy nie zazna spokoju. Bohater waha się, szarpią nim wątpliwości, walczy z żądzą władzy. Ma świadomość, że zabijając króla dopuszcza się haniebnego czynu. W podjęciu jego ostatecznej decyzji wspiera go żona, która podsyca jego okrucieństwo i bezwzględność. Mimo wszystko po dokonaniu zbrodni Makbet ma wyrzuty sumienia, żałuje tego, co się stało.

Kolejna zbrodnia bohatera, to znak przemiany, jaka się w nim dokonała – prawy rycerz stał się zabójcą, tyranem. Zabija swojego najlepszego przyjaciela. Popada w obłęd, pragnie usunąć wszystkich, którzy mu zagrażają. Boi się, że straci to, co zyskał. Makbet jest przekonany, że raz począwszy zbrodnie, musi mordować dalej. Król odsuwa się od żony, staje się podejrzliwy. Wysyła mnóstwo szpiegów. Zabija nawet dzieci i żonę Makdufa, co świadczy o utracie godności przez bohatera. Wierzy w absurdalne przepowiednie Czarownic. Mimo wszystko nie popełnia samobójstwa. Ginie na polu walki z ręki Makdufa.

Sądzę, iż udało mi się udowodnić, że główmy bohater dramatu Williama Szekspira to prawy rycerz, który przez chore ambicje zmienia się w tyrana. Nie ma skrupułów, nie zna litości, nie liczy się z ludzkim życiem. Świadomie czyni zło i krzywdzi innych, za co, ponosi karę.