w "Trenie X" podmiotem lirycznym jest Kochanowski, rozpaczający po śmierci Urszulki. Wiersz ten jest skierowany do jego zmarłej córki. Autor prowadzi monolog. Zadaje dużo pytań retorycznych, skierowanych do Urszulki oraz epitety, zdrobnienia, metafory. Ojciec szuka córki w czyśćcu, w nowym wcieleniu słowniczym, na wyspach szczęśkiwych. Aż w końcu podają najdramatyczniejsze słowa, słowa zwątpienia w życie wieczne i zmarwtychwstanie: "Gdziekolwiek jest, jeśliś jest". połączone z tym jest rozpaczliwe pragnienie, by ją jeszcze ujrzeć w jakiejkolwiek postaci: " Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną." Pragnął tego, aby ukazała mu się chociaż w śnie. Jednak nic nie może wypełnić bólu kochanowskiego. nic nie przynosi ukojenia. smutek i brak wiary jest dla niego zwątpieniem. zastanawia się czy tam gdzie zmierzamy, jest tylko pustka.