Mój Drogi Przyjacielu (bo tak mi się kazałeś tytułować)! Dziękuję Ci za to, że jak zwykle, gdy ze mną rozmawiałeś, udało Ci się mnie kompletnie zagłuszyć, ale dzięki temu doskonale wiem, że wszystko u Ciebie idzie nadzwyczaj dobrze. U mnie nie jest tak lekko, chociaż wiem, że niewiele Cię to obchodzi i że gdyby nie nadzieja, że w tym liście przeczytasz coś pochlebnego na swój temat, pewnie w ogóle byś się w tą treść nie zagłębiał. Mój Drogi Przyjacielu, jest to prawdopodobnie ostatni list, jaki do Ciebie piszę. Kiedy niedawno siedzieliśmy w aucie, widziałeś, że płaczę. Byłeś pewien, że wiesz dlaczego. Płakałam, bo nigdy mnie nie wysłuchałeś, bo zawsze miałeś ważniejsze sprawy, bo zrobiłeś z mojego serca swoje małe ambulatorium i nawet nie zauważyłeś, że Ci sami ludzie, którzy dzisiaj świętują z Tobą Twoje urodziny, jeszcze...