Izabela Łęcka jako córka arystokratów przyjęła " bardzo dobre" wychowanie. Uczyła się języków, podróżowała, znała się na modzie i kokieterii. Ojciec spełniając jej wszelkie zachcianki i żyjąc ponad stan pogrążał rodzinę w bankructwie. Mimo to Izabela nie dopuszczała do siebie myśli o możliwych zalotach mężczyzn spoza arystokracji.

Ze wstępu można już wywnioskować, że była osobą zarozumiałą i wyniosłą. Ponadto w pierwszym fragmencie ukazuje się jej następna cecha, jaką jest pożądanie bogactwa, gdyż zachowała kosztowne pudełeczko. Także jej marzenia nie pozostawiają złudzeń. Pragnie aby Wokulski podniósł z nędzy i utrzymywał w świetności majątek Łęckich.

Nie myśli o Stanisławie jak o godnym jej ręki,lecz chciałaby uczynić z niego swego powiernika. Jest zimną, wyrachowaną istotą, mającą na uwadze tylko swoje potrzeby. Miłość Wokulskiego potrafiłaby wykorzystać w każdej postaci i bez żadnych skrupułów. Mogłaby zrzucić na jego barki wszelkie swoje problemy, takie jak: utrzymanie, narażanie się w obronie, spełnianie zleceń czy nawet wyszukanie jej godnego męża( bo przecież sama była dystyngowaną damą z wyższych sfer). To marzenie jest w szczególności przejawem braku delikatności, braku serca i przyzwoitości ze strony Izabeli. W zamian była zdolna ofiarować zaledwie uścisk dłoni.

Jednak sama siebie uważała za osobę wrażliwą , gdyż roztkliwiała się swoim triumfem po pojednaniu z baronem a dla Wokulskiego uczuła jakby wdzięczność albo gdy łzy napłynęły jej do oczu na myśl o własnej śmierci. Uważała także siebie za osobę niezmiernie delikatną skoro chciała uczyć tejże delikatności Stanisława( aby nie zastrzelił się na jej grobie tylko troszkę dalej).

W następnym fragmencie są ukazane uczucia Stanisława Wokulskiego. Jego zmiana w ocenie Izabeli następuje pod wpływem usłyszanej rozmowy. Istotnym faktem jest tu język angielski w jakim rozmawiała Izabela ze swym towarzyszem podróży. Izabela nie wiedziała, że Stanisław nauczył się tego języka ( z miłości do niej, aby prowadzić z nią rozmowy " na poziomie"), i swobodnie w sposób pogardliwy rozprawiała o podarunku od Wokulskiego nazywając go blaszką czy o samym Wokulskim, nazywając go sentymentalnym i nudnym.

Wokulski dostrzega w swej lubej niemiłe cechy takie jak: żądanie szacunku, który nazwał chlebem powszednim z racji, że powinien być zawsze. Potrzebę uwielbienia porównał do deseru - nazywając piernikami. Ale Izabela nie zadowalała się tylko takimi przejawami oddania. Stanisław stwierdził,że ona potrzebuje jeszcze szampana cynizmu- to gorzka prawda dostrzeżona przez zakochanego mężczyznę. W tak prosty sposób porównał życie Izabeli do balu gdzie liczą się tylko wyższe sfery, pieniądze, bezgraniczne uwielbienie, intrygi i cynizm.

W smutnej samotnej chwili Wokulski doznaje uczucia walącej się rzeczywistości. Gdy miłość już nie zasłania mu obrazu byłej ukochanej nagle widzi wszystkie jej wady: płytkość w rozmowach, zainteresowanie rozrywkowym trybem życia, samouwielbienie, przeświadczenie, że świat jest dla niej. Nie grzeszyła skromnością kokietując wszystkich mężczyzn a wszystkie kobiety uważała za rywalki. Nie zajmowała się niczym produktywnym. Wokulski w dobitny sposób określa pustkę emocjonalną nazywając jej miłość " fałszywym towarem".

Dwa różne fragmenty, dwa spojrzenia. W pierwszym Izabela przedstawia siebie w swoich marzeniach. W drugim Stanisław ocenia Zycie i postępowanie bohaterki. Oba jednak wyłaniają obraz pustej, porcelanowej, drogiej lalki, bez uczuć i bez serca.