Tegoroczne wakacje spędziłem w Wałbrzychu. Z kolegami i koleżankami chodziłem na wycieczki.Zwiedziliśmy zamek w Książu, byliśmy w palmiarni, wiele razy chodziliśmy do lasu. Z każdej wycieczki wracaliśmy zmęczeni i głodni, ale zawsze zadowoleni. Wieczorami bawiliśmy się w chowanego. Chować można było się wszędzie. Ten, kto krył, nieźle musiał się namęczyć, zanim wszystkich znalazł. Wolny czas poświęcałem na czytanie prasy i książek.Przeczytałem dwie książki: "Zab Napoleona" i "Gruby". Autorem obydwu jest Aleksander Miłkowski. Całe wakacje poświęciłem zabawie.W pierwszą niedziele wakacji byłem u rodziny na wsi. Bardzo mile wspominam ten pobyt. Z kuzynem poszliśmy do lasu i.. zabłądziliśmy. Bardzo się bałem, ale po paru godzinach błądzenia udało nam się odnaleźć drogę do wsi. Wróciliśmy bardzo zmęczeni i okropnie głodni. Po powrocie ze wsi, część...