Stasimon IV to sąd przez mieszkańców Teb na Edypa. W pierwszych sześciu wersach pieśń jest adresowana do wszystkich ludzi, ale w następnych wersach, aż do końca pieśni adresatem jest Edyp.

„Śmiertelnych pokolenia” chór określa istotę ludzkiego losu. Uważa, że na ziemi nie zazna się szczęścia.

Chór uważa, że człowiek to efemeryda, drobina we wszechświecie. Jego życie to "cień cienia" - jest znikome, bez znaczenia, nietrwałe, łatwo je skończyć, zmienić, a wszystko to zależy od boskich wyroków, a przede wszystkim od wyroków fatum. Według chóru szczęście jest snem, chwilą, krótkotrwałym dobrym bytem, który kiedyś opuści człowieka i ukarze mu prawdziwe oblicze życia.

Następnie mamy do czynienia z retrospekcją, w której opisana jest beztroska przeszłość Edypa w której przeżycia nie były na miarę zwykłego człowieka. Szczególnym momentem w jego życiu było pokonanie okrutnego sfinksa, który zabijał ludzi. To wtedy lud go wywyższył, tebańczycy dostrzegli w nim mężnego rycerza oraz uznali, że zasługuje na miano króla Teb. W następnej części pieśni chór stawia sobie pytania i opisuje wszystkie klęski władcy. Drąży, również refleksje o jego nieszczęściach oraz dodaje apostrofę wyróżniającą go ,,Edypa głowo wysławiona''. Przyczyną wszystkich klęsk było małżeństwo z własną matką a Bogowie mszczą się za przepowiednię wyroczni. Czas jako detektyw rozszyfrował całą prawdę o czym świadczą słowa ,,Czas wrzechwidny, ten odsłoni winy twojej brud''.

Słowa chóru mówią, że gdyby Edyp nigdy się nie zjawił, to przepowiednia by się nie ziściła, jednocześnie rozpacza nad losem króla i współczuje, ponieważ Ci, którzy dopuścili się grzechu czeka marny los, będą musieli ponieść za to konsekwencje.

Edyp zaczął szukać prawdy, ponieważ chciał dowiedzieć się dlaczego na jego lud spada tyle nieszczęść. Prawdy szukał od dzieciństwa, kiedy udał się do wyroczni delfickiej, aby dowiedzieć się jaka klątwa nad nim ciąży. Kiedy szedł do Teb, zabił swego ojca, a w Tebach zabił Sfinksa, dzięki czemu poślubił własną matkę i miał z nią dzieci. Tak właśnie wypełniła się przepowiednia. Fatum, czyli klątwa wyrządziła cierpienie mieszkańcom Teb.

Przeznaczenie w życiu Edypa odegrało bardzo dużą rolę, ponieważ zmieniła w jego życiu wszystko co dobre w rozpacz i ból. Jego los był z góry założony przez siły wyższe. Król Teb myślał, że dzięki swojej mądrości zdoła uniknąć spełnienia się przepowiedni, lecz nieświadome wypełnienie przepowiedni zmusza go do porzucenia tronu i opuszczenia Teb.