Film dokument Jan Paweł II. Szukałem Was w reżyserii Jarosława Szmidta 11 marca 2012 roku trafił na ekrany polskich kin. Jest to największa na świecie produkcja dokumentalna poświęcona papieżowi – Polakowi. Kosztowała 3 miliony dolarów. Zdjęcia kręcono przez 90 dni w 13 krajach na 4 kontynentach. W filmie pokazano życie Karola Wojtyły jako kardynała, wybór na papieża i cały pontyfikat aż do śmierci. Twórcy dokumentu pokazali papieża, który był bardzo blisko ludzi, którego wierni mogli dotykać. Na szczególną poufałość pozwalał dzieciom i sam odnosił się do nich z czułością. Charyzmatyczny, znany z poczucia humoru, Jan Paweł II był współczesnym idolem młodzieży, bardziej nawet niż aktorzy i piosenkarze. Sam reżyser mówił, że to film bardzo osobisty. W trakcie pracy nad nim odkrył wiele wspaniałych cech charakteru papieża, ale też i wielkie rzeczy, których on dokonał dla Kościoła i całego świata.

Filmową opowieść, jako narrator prowadzi Krzysztof Ziemiec, znany dziennikarz telewizyjny, wielokrotnie relacjonujący w przeszłości papieskie pielgrzymki, który przekazał Polakom pierwsze wiadomości o śmierci Jana Pawła II. W wywiadzie dla tygodnika pokolenia JP II pt. Idziemy sam Krzysztof Ziemiec uważa, że ten film może służyć ewangelizacji świata. Stwierdza też, że zamysłem reżysera było pokazanie "globalnego" wymiaru pontyfikatu Jana Pawła II. Papież zmienił świat - cały świat, w którym żyjemy. Film pokazuje, jak Jan Paweł II zahamował tę wielką falę odchodzenia ludzi od Kościoła, szczególnie w Europie Zachodniej.

Uważam, że najważniejszym przesłaniem jakie wypływa z tego filmu to troska papieża o pokój. W ciągu całego pontyfikatu nie było chyba na świecie konfliktu zbrojnego czy wojny, które spotkałyby się z obojętnością Jana Pawła II. Zawsze, gdy pokój był zagrożony, Ojciec Święty zabierał głos w jego obronie. Wielokrotnie również podejmował mediacje i różne działania dyplomatyczne, mające na celu pogodzenie zwaśnionych stron i zapobieżenie ostatecznym rozwiązaniom, jakim jest konflikt zbrojny. Jan Paweł II, który sam przeżył wojnę i doświadczył okrucieństwa, będącego jej wynikiem, doskonale rozumiał, jak bezcenną wartością jest pokój. Dlatego nie wahał się zaangażować swego autorytetu w mediacje między zwaśnionymi stronami, gdy w grę wchodziło ocalenie pokoju.

Na zakończenie warto zauważyć, że film nie kończy się śmiercią. Nie kończy go także pogrzeb papieża. Ostatnia scena to obraz uśmiechniętej twarzy Karola Wojtyły i słowa, które napisał w wigilię Wielkiej Nocy 1966 roku:

„Ciało ludzkie w historii umiera częściej niż drzewo, umiera wcześniej

Trwa człowiek poza progiem śmierci w katakumbach i kryptach.

Trwa człowiek, który odszedł, tych, co po nim przychodzą.

Trwa człowiek, który nadchodzi, w tych, co odeszli.

Trwa człowiek poza wszelkim odejściem i przyjściem

w sobie i w Tobie…”