Albert Camus w powieści pt. „Dżuma” przedstawia mieszkańców miasta Oran zmagających się z epidemią śmiertelnej choroby. Akcja powieści rozgrywa się w latach czterdziestych XX wieku i trwa od kwietnia do lutego następnego roku. Dżuma jest powieścią – parabolą, skłaniającą do głębszych rozmyślań egzystencjalnych. Przedstawione w powieści wydarzenia mają zmusić czytelnika do własnej interpretacji, do odkrycia „drugiego dna”, przesłania, które chciał nam przekazać autor. Sens powieści Camusa można odczytywać na kilka sposobów: dosłownie i metaforycznie. Dosłownie „Dżuma” jest historią walki ludzi z epidemią i przedstawia różnorodne postawy przyjmowane przez ludzi w obliczu zagrożenia. W szerszym kontekście „Dżuma” może być interpretowana jako metafora śmierci, a postawy przyjmowane przez bohaterów odbierane jako postawy przyjmowane w obliczu momentu ostatecznego. „Dżuma” może być również odczytywana jako zło tkwiące w człowieku i w świecie, gdyż jak twierdzi jeden z bohaterów utworu Tarrou: „Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem na świecie nie jest od niej wolny”. W takim odniesieniu powieść jest historią jednej z wielu potyczek człowieka w walce ze złem. Podobnie jak bakcyla dżumy, tak i zła nie można zwyciężyć do końca. Zawsze będzie tkwić w człowieku i może się ujawnić w każdej chwili. Jak już wspominałam wcześniej, autor ukazuje różnorodne postawy bohaterów wobec choroby, a co za tym idzie cierpienia. W przytoczonych fragmentach poznajemy postawy i poglądy dwóch bohaterów powieści – księdza Paneloux oraz doktora Rieux. Poglądy księdza Paneloux w trakcie trwania utworu ulegają przeobrażeniu. Podczas pierwszego kazania w trakcie tygodnia modlitw, które przedstawione jest w pierwszym z załączonych fragmentów, ksiądz ukazuje bardzo radykalny, konserwatywny stosunek do dżumy. Epidemia, a także cierpienie, które ze sobą niesie jest według niego karą za grzechy, która przyszła, aby przerwać zepsucie moralne mieszkańców Oranu. Podczas kazania ksiądz Paneloux przywołuje biblijnych grzeszników, którzy sprzeciwili się Bogu i zostali za to ukarani. Moim zdaniem ma to na celu podkreślenie wcześniejszej wypowiedzi traktującej o tym, że epidemia i cierpienie jakie jej towarzyszy są karą za złe postępowanie. Według księdza cierpienie jest ostrzeżeniem, ma sprawić, że ludzie zejdą ze złej drogi i nawrócą się. Ponadto, cierpienia wywołanego chorobą nie można postrzegać tylko negatywnie. Ma ono uszlachetniać i wskazywać poprawną drogę postępowania. W drugim fragmencie opisany jest przełom w myśleniu...