Ludzie od zawsze zastanawiali się co odróżnia nas od zwierząt i powoduję, że uważamy, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Wydarzenia historyczne dwudziestego wieku spowodowały, że inaczej zaczęliśmy patrzeć na zagadnienia związane z istotą człowieczeństwa. Pierwsza ,a w szczególności druga wojna światowa poddały humanizm ludzi prawdziwej próbie i przyczyniły się do tego, że niektórzy zaczęli zadawać jeszcze jedno ważne pytanie: czy człowieczeństwo ludzi uzależnione jest od warunków, w których przychodzi im żyć. Warto zastanowić się jak wojna wpływa na psychikę normalnego człowieka, czy zmiany jakie powoduję są odwracalne oraz co spowodowało, że „ludzie ludziom zgotowali ten los”? Jak mogły narodzić się tacy zwyrodnialcy jak Hitler czy Stalin i dlaczego miliony osób uwierzyły w chore ideologie jakie stworzyli i byli gotowi nawet za nie umierać? Na wszystkie te pytania stara się odpowiedzieć literatura tworzona w większości przypadków przez ludzi, którzy odczuli piekło stalinizmu i hitleryzmu na własnej skórze. Dzięki książkom jesteśmy w stanie choć w minimalnym stopniu wyobrazić sobie co odczuwali ludzie tacy jak my, gdy świat stanął w płomieniach. Pierwszą pozycją, o której chciałbym powiedzieć jest cykl opowiadań Tadeusza Borowskiego. Przedstawiają one losy zwykłych ludzi, którzy trafili do obozu koncentracyjnego, pokazują zmiany jakie zachodzą w człowieku i mechanizm przystosowywania się do ekstremalnych warunków. Ukazują obóz jako świat pozbawiony wszelkich wartości, w którym naczelnym i jedynym celem każdego było przetrwanie, za wszelką cenę. Dlatego też w prozie Borowskiego tak mało jest przykładów heroizmu, a ci którzy zdobyli się na akt serca skazywali siebie na śmierć czego przykładem jest starsza pani z opowiadania „Proszę państwa do gazu”, która biorąc na ręce niemowlę porzucone przez matkę wydaje na siebie wyrok. Ludzie, którzy poznali reguły panujące za kolczastym drutem wiedzą, że przetrwają jedynie najsilniejsi, ci którzy bez wyrzutów sumienia będą potrafili wydać na śmierć człowieka, którego jeszcze wczoraj nazywali przyjacielem. Walka o pożywienie, lepsze stanowisko pracy, ubranie możliwość przebywania w szpitalu była jedyną rzeczą, o której myśleli więźniowie. Nie mieli sił, aby planować bunt czy ucieczkę. W obozie obowiązywało prawo silniejszego i bezwzględny egoizm, gdyż ludzie zostali sprowadzeni przez faszystów do poziomu przedmiotów, maszyn do pracy, odebrano im wszelką godność i pozbawiono człowieczeństwa. „Odczłowieczano” ludzi na wiele sposobów, a jedną z podstawowych metod było doprowadzenie więźnia do...