Książka „Kamienie na Szaniec” Aleksandra Kamińskiego opowiada o zmaganiach 18-letniej młodzieży polskiej przeciw niemieckiej okupacji. O ich wzlotach i upadkach, tragediach i chwale oraz wielu ciężkim chwilom jakich doświadczyli. Książka pokazuje jak pięknie kochać, pięknie żyć i pięknie umierać. Uważam, że pokolenie opisywane w książce „Kamienie na Szaniec” różni się od dzisiejszej młodzieży, co postaram się udowodnić poniższymi argumentami: Po pierwsze: W dzisiejszych czasach młodemu człowiekowi ułatwia się start w dorosłe życie. Dopóki się uczymy jesteśmy z reguły na utrzymaniu rodziców i nie musimy się martwić o wiele rzeczy. Jedzenie, ubranie i podręczniki kupują nam rodzice. Z reguły młodzież dostaje też kieszonkowe, które wydaje na własne przyjemności i zachcianki. Rudy Alek i Zośka jednoczenie uczyli się i pracowali. Utrzymywali nie tylko siebie, ale też swoje często bardzo liczne rodziny, co w ówczesnych czasach nie było łatwe. I wcale nie robili tego z przymusu, lecz z zakorzenionego w nich poczucia obowiązku i odpowiedzialności za innych. Po drugie: dzisiejszy młody człowiek ślepo podąża za modą i ciągle zmieniającymi się trendami. Gdy modny jest hip hop to słucha wyłącznie hip hopu i pasjonuje się wszystkim co z nim związane. W pasjach i zainteresowaniach nie ma wprawdzie nic złego, ale często młodzież interesuje się czymś tylko dla szpanu i na pokaz. Pokolenie Kolumbów nie biegało za modą i najnowszymi jej trendami. Na tak błache i nieistotne sprawy nie miało czasu. Rzeczywistość wojenna nie pozwalała im cieszyć się młodością i beztroską zabawą, a zamiast tego musiało unikać śmiertelnych kul i prowadzić nierówną walkę z okupantem. Ponadto: W czasach telewizyjno-komputerowych młodzież rzadko znajduje czas na prawdziwą przyjaźń, szczerą rozmowę z rodzicami (i vice versa), bądź pomoc innym. Pokolenie Alka, Rudego i Zośki wywodzące się z okresu sprzed II Wojny Światowej, było wychowywane w duchu patriotyzmu, szacunku i miłości dla rodziców i przyjaciół. Prawdziwą przyjaźń i lojalność ówczesna młodzież stawiała ponad wszystko, a za przyjaciół gotowi byli umrzeć i cierpieć. Im później żyjące pokolenie, tym większy w nim egoizm. W szkołach atmosfera coraz bardziej się „psuje”, ponieważ gdy ktoś dobrze się uczy nazywany jest „kujonem”, gdy ktoś gorzej się ubiera mówią na niego „biedak”, a dla jednych i drugich nie jest to przyjemne. Mało kto przejmuje się losem innych i mało kto dzieli się z innymi. Młodzież marnuje swoje życie i zdrowie sięgając po alkohol i papierosy. Co jest dziwniejsze, młodzież zna swoje wady i...