Matką jest każda kobieta która poczęła dziecko, jest rodzicem. Jej rola w zaistnieniu życia jest aktywną a nie bierną tylko. Z macierzyństwem wiąże się też wychowywanie własnego (lub cudzego) potomstwa. W powieściach „ Przedwiośnie” i „Granica” obie matki zawarły małżeństwa z dobrze usytuowanymi mężczyznami a więc wiodły dostatnie życie. Niestety później musiały radzi sobie bez mężów, i przystosować się do nowej życiowej sytuacji. Jadwiga Baryka matka Cezarego Baryki głównego bohatera powieści „Przedwiośnie” u boku męża Seweryna „ niewidoczna, samo swoja, najzwyczajniejsza” . Jej postać stała się wyrazista dopiero po tym jak, po powołaniu jej męża do armii, stała się głową rodziny. „Ów cień musiał stać się figurą czynną. Cień musiał nabrać woli, władzy i decyzji…”. Z początku przerastała ją jej nowa rola, nie dawała sobie rady z synem, którego kochała ponad życie. Dla swojego ukochanego syna cierpiała i poświęcała się, pomimo tego iż nie dostawała nic w zamian nawet należnego jej szacunku . „….Siły swe przelała, życie swe przesączyła kropla po kropli w jego siły.…” Jadwiga robiła wszystko by spełnić zachcianki jedynego dziecka i aby mu niczego nie zabrakło. Wzruszające momenty matczynej miłości opisane w powieści to ryzykowne wyprawy do pobliskiej wsi przez pola aby zdobyć ziarno na mąkę. Cezary dość późno docenia starania matki zauważa wtedy „….miała zaledwie czterdzieści lat a wyglądała na sześćdziesiąt . Zgarbiła się, skuliła, zmalała. Była siwa pomarszczona, żółta(…..) obsługiwała jak pokojówka i kucharka….”. Bezgraniczna miłość dawała jej siłę na kolejne dni gdyż „ każdy jego dzień zależał od niej…”. Niestety kobieta u schyłku swojego życia, poprzez pomoc innym i swą dobroć była bita i poniżana przez czerwonogwardzistów a przy robotach publicznych na które została skazana zmarła z wycieczenia. Przeciwnością Jadwigi jest Romana Niewieska , matka Elżbiety z powieści „Granica”. Pozostawiła swą córkę na wychowanie siostrze byłego męża Cecylii Kolichowskiej z domu Bieckiej. Praktycznie nie interesowała się Elżbietą, przebywała za granicą i nawiązywała liczne romanse. Zdawała sobie sprawę ze swej urody i wpływu na mężczyzn którymi lubiła się otaczać „… Była cała czysta, świeża, zbytkowana, gładka- bez jednej zmazy. Była czymś najpiękniejszym, co się da pomyśleć. Była bezużyteczna, była tylko do ozdoby……”. Nie okazywała córce uczuć nie opiekowała się nią nigdy, dla dziecka była zimna i chłodna , rzadko się uśmiechała. Elżbieta patrząc na zdjęcie młodej kobiety zrozumiała że ta osoba jej fizycznie i mieszkająca w różnych miejscach osoba jest jej...