Dama Orderu Wojennego Virtuti Militari

Dziś była u lekarza.

Trzy godziny w kolejce stała.

Może pan doktor coś poradzi

Na ból w lewej ręce.

Pamięta jak na nią upadła.

Pamięta siłę wybuchu.

Do teraz czasem coś dzwoni

Jej strasznie w prawym uchu.

Usiadła na ławeczce

W parku przy Królikarni.

To tutaj spotkała Zbyszka.

Znali się ledwie kilka dni.

Ten romans był gorący

Jak lato w czterdziestym czwartym.

Pamięta jego oczy,

Gdy leżał z sercem otwartym.

Gdzie Hania, Marek , Wojtek?

Tak dobrze się razem bawili

Wczoraj młodzi, przystojni

Zniknęli w jednej chwili.

W oddali kilku chłopców

Karabinami na wodę toczy boje,

Tak samo jak ci harcerze

Tylko prawdziwe były naboje.

Powoli rusza dalej.

Jak piękny dziś Mokotów,

Choć kręgosłup pamięta

Ciężar torby pełnej granatów.