Omów na podstawie 4 wybranych przykładów cele oraz formy działania ruchów obywatelskiego sprzeciwu w Polsce. Oceń, czy wybrane ruchy przyczynią się do wzmocnienia państwa i społeczeństwa czy też raczej działają destrukcyjnie na życie publiczne. Uzasadnij swoją wypowiedź.

Obywatelskie nieposłuszeństwo to forma aktywności obywatelskiej polegającej na publicznym, demonstracyjnym (na ogół poprzedzonym odpowiednią publiczną zapowiedzią) złamaniu przepisu prawa dla wyrażenia obywatelskiego sprzeciwu wobec tego przepisu. Osoba stosująca obywatelskie nieposłuszeństwo z zasady godzi się ponieść prawne konsekwencje i traktuje

poddanie się tym konsekwencjom jako część sprzeciwu. Osoby decydujące się na zastosowanie takiej formy protestu działają w obronie porządku prawnego w państwie, zapisanego w konstytucji i powszechnie uznanych zasad prawa międzynarodowego.

Pierwszym przykładem obywatelskiego nieposłuszeństwa jest akcja „Tama Tamie”, która miała miejsce w lipcu i sierpniu 1990 roku. Ekolodzy bardzo buntowali się przeciwko zbudowaniu zapory w rejonie Czorsztyna, gdyż jej budowa wiązała się z niemałą ingerencją w środowisko naturalne. W dniach 15 - 22 lipca odbyła się impreza pt. "TAMA TAMIE" mająca na celu blokowanie dróg dojazdowych do budowy zapory wodnej w Czorsztynie - Niedzicy. Uczestniczyło ok. 200 osób z całej Polski. Byli WiP-owcy, "zieloni", anarchiści i kilka innych firm. Mieszkali w jednym z wielu opuszczonych budynków znajdujących się na terenie przyszłego zbiornika wodnego. Codziennie wstawali o 5 rano i szli na drogi, gdzie siadali ze szmatami. Ludność miejscowa, początkowo przyjaźnie nastawiona, zmieniła stanowisko po kilku sprytnych manipulacjach ze strony władzy, np.: trzeciego dnia na poczcie pojawiła się kartka "Poczta otwarta od 8.00 do 10.00 z powodu blokady tamy". W zajętym przez nich budynku, odcięto dopływ wody i prądu. Ekolodzy pozostali jednak nie zrażeni i kontynuowali akcję wstrzymując budowę w 70%, gdyż mimo wszystko drobne prace na terenie budowy trwały. Zdając sobie sprawę, że jednorazowy sprzeciw niczego nie zmieni postanowili kontynuować blokadę w ostatnim tygodniu sierpnia. Prowadzona w lipcu przez WiP i Federację Anarchistyczną akcja "Tama Tamie" z woli uczestników została powtórzona w ostatnim tygodniu wakacji. Policja oraz takie służby jak brygada antyterrorystyczna lub Urząd Ochrony Państwa bardzo zaangażowały się w to, aby zakończyć tę akcję. Po paru dniach ekolodzy przenieśli się do Warszawy, aby tam uwieńczyć akcję. Budowę zapory zakończono ją w 1997 roku. Zapora ziemna rozciąga się wałem o długości 400 metrów pomiędzy Górą Zamkową w Niedzicy i wzgórzem Ubszar w Pieninach Czorsztyńskich. Wysokość zapory wynosi 56 m. Wewnątrz znajduje się galeria kontrolno-zastrzykowa, którą można zwiedzać oraz duża hala maszyn, gdzie odbywają się koncerty. U stóp zapory głównej stoją zabudowania elektrowni.

Kolejnym wybranym przeze mnie przykładem sprzeciwu obywatelskiego jest „białe miasteczko”, które zostało spontanicznie założone 19 czerwca 2007, gdy premier odmówił spotkania z przedstawicielkami protestujących w sprawie podwyżek wynagrodzeń i reformy opieki zdrowotnej pielęgniarek. Znajdowało się ono pod gmachem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego w Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Od 19 czerwca Kancelarię Premiera okupowały 4 przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. 20 czerwca w godzinach rannych użyto policji do usunięcia pielęgniarek z zajmowanego przez nich pasa drogi, co dla jednej strony konfliktu było brutalną akcją policji, dla drugiej zaś akcją w pełni profesjonalną[2]. Pielęgniarki dla upamiętnienia tej akcji, 19 minut po każdej godzinie grzechotały plastikowymi butelkami po napojach, wypełnionymi bilonem lub kamykami. . Po 7 dniach protestu w kancelarii premiera do strajku głodowego przystąpiły 3 pielęgniarki , co w końcu doprowadziło do zmiany stanowiska przez premiera, który wyraził zgodę na spotkanie z protestującymi. Po tym spotkaniu 4 protestujące pielęgniarki opuściły Kancelarię Premiera i przeniosły się do białego miasteczka, w którym także prowadzono protest głodowy. W szczytowej fazie protestu pod kancelarią premiera protestowało do 3 tysięcy osób i było rozbitych 150 namiotów.. 7 lipca 2007 miasteczko zostało uznane przez wojewodę mazowieckiego Jacka Sasina za nielegalne, gdyż pielęgniarki miały zgodę na manifestację jedynie 19 czerwca pomiędzy godziną 12 i 15, natomiast zgodę na protest pod kancelarią premiera uzyskały dopiero 24 czerwca[6]. Wobec powyższego wojewoda zwrócił się do Prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z wnioskiem o jego rozwiązanie, jednakże Prezydent Warszawy odmówiła, uznając że protest pielęgniarek jest legalny i pokojowy, i nie zagraża zdrowiu ani życiu, co mogłoby być podstawą rozwiązania zgromadzenia[7].

Protestujące pielęgniarki były odwiedzane przez liczne osoby związane z polityką m.in. (Jolanta Kwaśniewska, Ryszard Kalisz, Hanna Gronkiewicz-Waltz), artystów (Marek Kondrat, Ewelina Flinta, Krystyna Janda, Maria Seweryn)[8]. Do protestujących w miasteczku dołączali warszawiacy i przedstawiciele innych związków zawodowych. 13 lipca 2007 Dorota Gardias, po mediacji z przewodniczącym Forum Związków Zawodowych, zapowiedziała, że w niedzielę 15 lipca o godzinie 1700 białe miasteczko zostanie zlikwidowane, co nastąpiło zgodnie z zapowiedzią.

Trzecim przykładem obywatelskiego sprzeciwu był protest przeciwko budowie autostrady przechodzącej przed Górę Św. Anny. Na trasie planowanego przebiegu autostrady odbył się jeden z największych w latach 90. protest ekologiczny w Polsce – ekologów siłą usunęły wynajęte przez budujących autostradę firmy ochroniarskie. W 1996 r. przy budowie autostrady A4 zastosowano urzędniczy wybieg polegający na wyłączeniu pasa autostrady z obszaru parku – dziś obszar Parku Krajobrazowego Góra Św. Anny dzieli się na część południową i północną. Ta decyzja spowodowała zniszczenie „Perły Śląska”, jedynego wzniesienia w całym krajobrazie Śląska Opolskiego, autostrada przebiega przez środek cennego terenu leśnego, nieopodal kilku rezerwatów i Pomnika Czynu Powstańczego nawiązującego do największej bitwy w czasie III powstania śląskiego z 1921 r.

Ostatnim wybranym przeze mnie przykładem sprzeciwu obywatelskiego jest referendum w sprawie odwołania Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy – Hanny Gronkiewicz- Waltz. Zainicjował go Piotr Guział – burmistrz Ursynowa, jednej z dzielnic stolicy. W otwartym liście do obecnej pani prezydent określił, czego żąda wraz ze wspólnotą. Do tych oczekiwań zaliczył między innymi wycofanie się z podwyżek cen biletów komunikacji miejskie, obniżenie opłat za gospodarowanie śmieciami oraz wycofanie się z ostatnich zaleceń i instrukcji Biura Edukacji. Do referendum doszło 13.10.2013 roku. Mieszkańcy stolicy głosowali od godziny 7 do 21. Aż 93,8 proc. - głosowała za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz. Tylko 6,2 proc. mieszkańców stolicy było za przedłużeniem jej rządów. Referendum jest jednak nieważne z powodu niskiej frekwencji, która wyniosła 27,2proc. wobec progu na poziomie 29,1 proc.

Stosowanie obywatelskiego nieposłuszeństwa niesie ze sobą zarówno

szanse, jak i zagrożenia dla istnienia demokratycznego państwa. Wśród korzyści

trzeba wymienić aktywność obywateli biorących w nim udział. Państwo demokratyczne bez

aktywnych obywateli nie jest w stanie ugruntować demokratycznego ustroju. Jednak stosowanie obywatelskiego nieposłuszeństwa stwarza pewne zagrożenia. Taka forma protestu może doprowadzić do paraliżu władzy i w efekcie do powstania anarchii w państwie. Protesty społeczne mogą

destabilizować państwo, którego interes ogólny może być sprzeczny z interesem jednej grupy społecznej. Uważam jednak, iż uzasadnione przemyślanymi argumentami i dobrze zaplanowany sprzeciw obywatelski może przynieść więcej korzyści niż strat, a w imię swoich przekonań i praw zawsze warto walczyć.