Baskowie czy Hiszpanie?

Kraj Basków, leżący na pograniczu Francji i Hiszpanii od zawsze walczył o niepodległość i własną autonomię. Pomimo, iż w 1936 r. przyznano Baskonii szeroką autonomię polityczną, niemal równocześnie została opanowana przez oddziały gen. F. Franco. Licząca 5000 mieszkańców Guernika, siedziba rządu autonomicznego, została zbombardowana.

W 1959r. powstałą baskijska organizacja ETA (Baskonia i Wolność) walcząca o niepodległość metodami zbrojnymi. Już na początku działalności dokonała zamachów bombowych w kilku miastach. Od 1968r. w atakach, które przypisuje się ETA zginęło ok. 860 osób w tym wojskowi, członkowie Gwardii Cywilnej, policjanci, ale także politycy, sędziowie i prokuratorzy. W 1973r. w zamachu bombowym zginął premier Hiszpanii oraz jego najbliższy współpracownik. Dwa lata później represje przybrały na sile, zapadały nawet wyroki śmierci. Gdy nieoczekiwanie zmarł gen. Franco w Hiszpanii rozpoczęły się zmiany. W 1979r. został utworzony Kraj Basków, posiadający autonomię, w ramach której działały niezależne instytucje polityczne. Ugrupowanie ETA mające wtedy nikłe poparcie nadal nie złożyło broni w walce o niepodległość. Po następnych zamachach i próbach porozumienia ETA zawiesiło działalność, jednak nie na długo. W 2000r. znowu wybuchły bomby i przeprowadzano zamachy.

W 2011r. ETA ogłosiło bezterminowe zawieszenie broni.



A teraz trzeba się zastanowić czy naprawdę walki zbrojne tej miary są potrzebne, aby rozwiązać konflikt. Od 1968 do 2008r. zginęło ok. 800 osób, z czego ok. 500 to wojskowi, a reszta to cywile. Według przeprowadzonych badań i statystyk tylko 24% ludności baskijskiej jest „za” niepodległością, 35% za większą autonomią, a 30% przeciw. Co więcej 60% osób całkowicie odrzuca ETA, a reszta uważa, że jej działania były słuszne w przeszłości. Największy odsetek był w 1981r. i wynosił 10%..

Po co niszczyć siebie nawzajem dla niepodległości, skoro większość społeczeństwa Basków popiera tylko rozszerzenie autonomii, a niepodległość całkowicie odrzuca?