Parabola, jest utworem literackim , w którym fabuła, przebieg zdarzeń oraz zachowania i reakcje bohaterów mają poza jednostkowym i konkretnym mają także wymiar uogólniający. Za pomocą konstrukcji parabolicznych autor wyraża ogólne myśli o ponadczasowej sytuacji człowieka. Prawdy te, z reguły o treści moralnej, mogą dotyczyć samotności jednostki w świecie odczłowieczonym i wrogim (,,Proces” Franza Kafki), konieczności przeciwstawiania się złu (,,Dżuma” A. Camusa), deprawacji, jakiej ulegają sprawujący władzę (,,Folwark zwierzęcy” G. Orwella), także potrzeby podejmowania działania nawet daremnego, ale nadającego sens życiu (,,Stary człowiek i morze” E. Hemingwaya).

Powieść Franza Kafki ,, Proces” możemy uznać za przypowieść o ludzkim życiu, opisane jako toczący się proces, w którym każdy człowiek występuje jako oskarżony i musi bronić się, pomimo braku najmniejszych szans w starciu z sądem – światem i zostaje w końcu skazany na śmierc.

Bohater powieści, Józef K., jest jednym z wielu podobnych do siebie urzędników. Pracuje w banku, ma kochankę, którą odwiedza raz w tygodniu, wiedzie jednostajny, monotonny tryb życia. Pewnego ranka wszystko ulega zmianie, gdy Józef K. zostaje aresztowany. W jego mieszkaniu zjawiają się trzej mężczyźni, by mu to oznajmić, a zaraz potem pouczyć, że powinien normalnie funkcjonować i jak każdego ranka chodzić do pracy, a w odpowiedniej chwili udać się na posiedzenie sądu, na którym będzie rozpatrywana jego sprawa. Józef K. postrzega całą sytuację za absurdalną – jest przecież niewinny, nie rozumie co mu się zarzuca i nikt nie chce mu tego wyjaśnić. Nie wie nawet gdzie znajdują się pomieszczenia sądowe, więc zagubiony i coraz bardziej zdenerwowany błądzi po starych strychach, by w końcu uczestniczyć w groteskowej rozprawie, gdzie księgami sądowymi są pisma pornograficzne. Bohater Kafki nie poddaje się jednak i przyjmuje pomoc adwokata, stara się kontrolować przebieg procesu, utrzymuje, że jest niewinny. W końcu jednak ulega przemocy i zmęczony oraz bezradny, zostaje zaprowadzony do starego kamieniołomu i zabity ,,jak pies”

Powieść ta jest najczęściej interpretowana jako utwór o zniewoleniu totalitarnym, bo świat, w którym żyje Józef, posiada cechy państwa totalitarnego, które kontrolując i organizując wszelkie sfery życia swoich obywateli ogranicza ich wolność.

Józef K. zostaje oskarżony nagle i niespodziewanie, nie może poznać aktu oskarżenia, nie zna stawianych sobie zarzutów, nie może więc się obronić, nie wiedząc motywów oskarżenia. Sąd jest tu instytucją schierarchizowaną i zbiurokratyzowaną, co uskutecznia Józefowi dotarcie do właściwych urzędników. Przytłaczająca machina biurokratyczna sprawia, że człowiek przestaje się liczyć stając się jedynie narzędziem, częścią systemu, przedmiotem, z którym można zrobić wszystko mając nad nim obezwładniająca kontrolę.

Jest to przypowieść o samotności jednostki w tłumie. Życie Józefa K. upływa w samotności. Nie utrzymuje bliskich relacji z rodziną, nie zna nawet sąsiadki, której przedstawia się dopiero, chcąc uzyskac pomoc w sytuacji aresztowania. Kontakty międzyludzkie w przypowieści są przypadkowe i płytkie, nie spotykamy bliższych relacji. Tutaj umiera się samotnie i cicho, anonimowo i z poczuciem wstydu.

,, Proces” jest powieścia o wyobcowaniu człowieka w zorganizowanym świecie, pełnym reguł i zasad od których nie uznaje się wyjątków.

Bohater powieści nie ma własnych korzeni, jest postacią ,,płynną”, której nie możemy umieścić w żadnej konkretnej grupie: to ofiara machiny biurokratycznej, a jednocześnie jej element (urzędnik); czując się samotnym i wyobcowanym, bezskutecznie poszukuje własnej drogi, a każde nowe wydarzenia tylko upewnia go, że otaczają go marionetki, a on sam poprzez narzuconą przez większość bezwolność, stopniowo staje się jedną z nich.

Jest to także powieść o winie, wynikającej z biernej postawy życiowej Jozefa K.. Nie szuka on sensu swojej egzystencji, nie bierze odpowiedzialności za własne życie, twierdzi, że zastał oskarżony niesłusznie, winą za to obarczając sąd i sędziów. Tymczasem jego wina jest już samo znalezienie się na tym świecie, ponieważ samo życie niesie ze sobą element winy. Jest ono zadaniem, którego wypełnienie i odpowiednie poprowadzenie należy do nas. Nie wypełnienie go do końca, jest więc częściowo naszą winą. Dlatego też oskarżonym jest każdy człowiek, a Józef K. jest reprezentantem ludzkości. W takim ujęciu proces jest z założenia nie do wygrania, a sama kara jawi się jako nieuchronne jego następstwo.

Oryginalną interpretację, ważną szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy gloryfikuje się samodzielność i ekspansywność, zaprezentował Erich Fromm. Odczytał on ,,Proces” jako powieść o człowieku chorobliwie uzależnionym od innych, którego życie wewnętrzne uległo zahamowaniu, czego symbolem jest sytuacja aresztowania. Stało się tak na skutek jego bierności, niedojrzałości, nieustannego oczekiwania pomocy od innych, przyzwyczajenia, że inni się nim opiekują. Józef K. powoli uzyskuje świadomość, że jego życie jest pozbawione jest sensu i nagle stara się ten sens odnaleźć. Ten właśnie proces jest, według Fromma, tematem utworu Kafki.

,,Proces” odczytywany w wymiarze parabolicznym może stać się również wyrazem dążenia do samoświadomości, poznawania samego siebie. Jedną z licznych interpretacji wędrówki Józefa K. jest jej rozumienie w sensie egzystencjonalnym. Wówczas oskarżonym nie wiadomo przez kogo i o co bohater, bezskutecznie poszukujący wyjaśnienia i ratunku, zaczyna przypominać postać z symbolicznego obrazu Edwarda Munch’a pt. ,,Krzyk”. Powieść jest właśnie takim rozpaczliwym i niemym egzystencjonalnym krzykiem człowieka, buntem człowieka przeciwko złu, który nic nie jest w stanie zmienić.

Albert Camus w powieści ,,Dżuma” nie ogranicza się do przekazania jedynie rzeczywistych wydarzeń, ale snuje rozważania egzystencjonalne. Zastanawia się nad nieuchronnością śmierci, której wszyscy podlegają, lecz wobec której przyjmują różne postawy. Potrafią zachować godność w obliczu śmierci oraz buntować się przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Inną dominującą myślą jest walka przeciwko złu, zagrożeniu istnienia człowieka. W sytuacjach ekstremalnych poddają się losowi i biernie czekają nawet na najgorsze, w przeciwieństwie do podejmujących walkę z epidemią, narażających własne życie.

Autor pisze o wybuchu epidemii dżumy w Oranie. Dotychczasowy ład i porządek zostaje zburzony, przestają działać ustalone prawa, znikają wartości i przyzwyczajenia. W sytuacji gdy ludność stała się bezbronna i skazana na zagładę, jedynie nieliczni przeciwstawiają się zagrożeniu. Przykładem jest postawa doktora Rieux, wraz z Tarrou organizującego obozy sanitarne, zabiegającego o dostawy leków. Natomiast dziennikarz Rambert początkowo postanawia za wszelką cenę opuścić Oran, opłaca nawet w tym celu ludzi mająch mu umożliwic ucieczkę. Dochodzi jednak do wniosku, że nie mógłby spokojnie przebywać poza Oranem, gdy w mieściee potrzebni są ludzie do walki z epidemią. Zaczyna aktywnie pracować z doktorem Rieux, którego ofiarność podziwia. Do walki dołącza także ojciec Paneloux, pomimo wcześniejszych głoszeń, iż szerząca się choroba jest karą za ludzkie grzechy.

Autor wymaga od czytelnika, by sam był dla siebie pracodawcą i sędzią, by ponosił odpowiedzialność za siebie, a nawet za to, co jest od niego niezależne. Tylko dzięki zaangażowaniu bohaterów powieści zło zostaje zażegnane. Społeczność miasta powraca do normalnego życia. Jedynie doktor Rieux nie podziela radości mieszkańców, zdając sobie sprawę, że dżuma, podobnie jak zło, nie odchodzi na zawsze, zostaje jedynie uśpiona, by powrócić w tej samej lub w innej postaci, ponieważ ,, bakcyl dżumy nigdy nie umiera”.

Opisana walka z dżumą jest więc parabolą zła występującego w różnych postaciach. Może być to wojna, kataklizm, a nawet zło tkwiące w każdym człowieku. Niezależnie od postaci zagrożenia, należy przyjąć postawę aktywną i nie poddawać się złu. Człowiek powinien być w ciągłej gotowości, aby wydarzenia ekstremalne nie zaskoczyły go, nie odebrały człowieczeństwa. Bunt powinien dać człowiekowi satysfakcję, poczucie dobrze spełnionego obowiązku, a przede wszystkim poczucie własnej wartości. Paraboliczność tego utworu jest bardzo istotna, ponieważ pozwala na pokazanie przykładów zaangażowania, uczenie podejmowania słusznych decyzji. Autor wzywa nas do czujności i walki ze złem wszelkimi możliwymi środkami. Tarrou mówi, że wystąpienie po stronie skrzywdzonych to przeciwstawienie się oprawcom, tym, którzy to zagrożenie stworzyli. Tarrou pracuje w służbach sanitarnych dlatego, że ucieczka od dżumy i jej ofiar byłaby dezercją. Brak zaangażowania i bierność, to niema zgoda na zło, uchylanie się od wyboru – zgoda na zabijanie. Doktor Rieux jest pozbawiony złudzeń co do całkowitej efektywności działań, lecz nie co do ich sensowności.

Albert Camus podczas II wojny światowej brał udział we francuskim ruchu oporu i właśnie po tych wydarzeniach napisał ,, Dżumę”. Te informacje podkreślają główna funkcję paraboli w literaturze XX wieku. Parabola pozwala autorowi w metaforyczny sposób wzywać do walki ze złem, przekazywać istotne myśli i pouczenia jak na przykład ,, Wielkość człowieka polega na postanowieniu, by być silniejszym niż warunki i czas życia”.

Do reprezentowania postawy bezkompromisowej w walce ze złem nawołuje również Zbigniew Herbert w wierszu ,,Przesłanie Pana Cogito”. Jako Przykłady stawia wzory osobowe antycznych i średniowiecznych bohaterów: Hektora i Rolanda. Zaleca wierność podstawowym kanonom moralnym. Jest przekonany, że człowiek powinien być obrońcą każdej czystej sprawy, choćby przegranej. Bohater ,,Przesłania Pana Cogito” jest człowiekiem wolnym, ale wolność nie polega na absolutnej swobodzie, lecz na wierności takim zasadom jak: honor, godność, odwaga w obliczu przemocy, słuszna duma z wewnętrznego łady, przeciwstawiającego się zewnętrznemu chaosowi.

Podobne refleksje przekazuje nam George Orwell: ,,Ważniejsze od przetrwania jest zachowanie swojego człowieczeństwa”. Za cel swojej twórczości obrał walkę z systemem totalitarnym, przy czym także posłużył się parabolą. Wydarzenia przedstawione w ,,Folwarku Zwierzęcym” są wizją formowania się państwa totalitarnego. Zwierzęta, które nie chciały pracować dla Jonesa, dokonały przewrotu, przejęły władza i ustaliły demokratyczne prawa. Później były one jednak systematycznie łamane. Wyszkolone psy 9policja) stworzyły doskonały aparat ucisku obywateli. Napoleon jako władca absolutny i despotyczny potrafi rządzić. Wpływa na poddanych demagogicznymi hasłami: ,,To dla waszego dobra pijemy mleko i jemy jabłka”. Zmusza do posłuszeństwa i pracy ponad siły. Nikt nie może nawet poskarżyć się lub upomnieć o lepsze warunki życia. Wszelkie niepowodzenia systemu zrzucane są na tak zwanego ,,wroga ludu, który nie śpi”.

Powieść o przejęciu władzy przez zwierzęta domowe to alegoryczna opowieść filozoficzna dostarczająca autorowi wielu wygodnych pretekstów do analizy mechanizmów zniewolenia społeczeństw i jednostki ludzkiej w systemach totalitarnych.

Dzięki zastosowaniu paraboli autor mógł wyrazić myśl, że rewolucja może doprowadzić jedynie do zmiany władców, ponieważ w życiu najczęściej dzieje się tak, że żądne władzy grupy społeczne, a nawet jednostki głoszą pięknie brzmiące hasła dla realizacji swoich ideologicznych i często egoistycznych celów. W parabolicznym opisie zwierząt można dostrzec motyw i problem ,,zdradzanej rewolucji”, często pojawiający się w literaturze ze względu na stałą aktualność.

Powyższe rozważania potwierdzają, że parabola w literaturze służy głównie opisywaniu sytuacji egzystencjonalnych, problemów ogólnoludzkich. Przez swoją metaforyczność, zmiennośc znaczeń w zależności od indywidualności czytelnika, jego sytuacji osobistej, oraz sytuacji ogólnej 9historycznej, politycznej) literatura tego rodzaju nie traci na wartości, ze względu na swoją uniwersalność i ponadczasowość. Stąd utwory paraboliczne, choć wymagają od czytelnika myślenia, dostrzegania znaczeń i refleksji, są tak wartościowe

.