Przed komisją zeznaje młody człowiek, więzień. Mówi, że pracował w Instytucie jako preparator trupów. Pracowało jeszcze paru studentów. Polecenia wydawał im profesor Spanner, który pisał swoją książkę o anatomii, i robił dużo doświadczeń. Studenci preparując ciała, wyrzucali żyły i mięso, oczyszczali i odkładali skórę i tłuszcz ( który pożniej przerabiano na mydło ). Profesor Spanner wraz ze starszym preparatorem von Bergiem, zbierali skórę ludzką, wyprawiali ją i niewiadomo co robili z nią później. Z zeznań więźnia wynika, że prof. Spanner wyjechał z Instytutu w styczniu 1945 i słuch o nim zaginął. Napisał raz list, w którym kazał studentom dalej oczyszczać tłuszcz, zabronił natomiast ruszania receptu na mydło ( które wyrabiano podczas nieobecnośći studentów ) . Więźień opowiada, że produkcja mydła odbywała sie w Palarni. Tam przywożono trupy z domu wariackiego, ale tych było za mało, dlatego dostarczano trupy z obozów koncentracyjnych : Stutthoffu, Królewca, Elbląga i całego pomorza ( Instytut znajdował sie niedaleko Gdańska ). Później ciała dostarczano z gdańskiego więzienia, gdzie odbyła sie uroczytość poświęcenia na ten cel,...